Wpisy

,

Obchody rocznicy Zbrodni Wawerskiej

26 grudnia kolejny już raz odbył się Marsz Pamięci ku czci pomordowanych przez niemieckiego okupanta 107 mieszkańców dzielnicy Wawer (Egzekucja skazańców odbyła się przy świetle reflektorów samochodowych na niezabudowanym placu pomiędzy ulicami Błękitną a Spiżow obecnie ul. 27 grudnia w Wawrze – mężczyźni zostali rozstrzelani przy użyciu karabinów maszynowych. W czasie przeprowadzania na miejsce kaźni, jednemu z mężczyzn udało się zbiec. Samą egzekucję, mimo odniesionych ran, przeżyło 7 osób. Wśród zabitych najmłodszy Tadeusz Ryszka był w wieku lat 15, sześciu było powyżej 60 lat. We wspólnej mogile spoczęli Polacy, Żydzi i Rosjanin, także dwóch obywateli USA).

Marsz zgromadził około 300 uczestników – w tym oczywiście kibiców Legii Warszawa.

Zapraszamy do relacji fanów ze stolicy z tego wydarzenia:

Marsz Pamięci pomordowanych przez niemieckiego okupanta 107 mieszkańców naszej dzielnicy wpisał się już chyba na dobre w historię Wawra.

Gdy zaczynaliśmy 5 lat temu nikt nie sądził, że z grupki kibiców i okolicznych mieszkańców, gdzie razem było nas mniej niż 50 osób, wyjdzie coś więcej niż skromna uroczystość.

Postanowiliśmy, że wraz z innymi osobami, które przyczyniły się do tej inicjatywy, dołożymy wszelkich starań i będziemy dbać o to, aby pamięć o pomordowanych nigdy nie zgasła. Zaczynaliśmy skromnie – od kilku plakatów, smsów rozesłanych po znajomych i z roku na rok widzieliśmy, że przynosi to skutek w postaci więkrszego zainteresowania. Początkowo do udziału w obchodach staraliśmy się zachęcić głównie mieszkańców naszej okolicy. Wraz z nimi zaczęły pojawiać się również osoby z innych dzielnic, zainteresowane całym wydarzeniem.

W tym roku postanowiliśmy, że zrobimy coś więcej i przygotowania ruszyły już w połowie listopada. Systematycznie rozwieszaliśmy plakaty zachęcające do udziału w Marszu Pamięci, a ich liczba stanęła na prawie 400 w całej dzielnicy. Kilka dni przed samymi uroczystościami w nocy pojawiły się okazjonalne transparenty, aby przekonać tych niezdecydowanych.

Równolegle trwała akcja promocyjna na FB i innych portalach, gdzie często pomagali nam zupełnie nieznani ludzie, choćby poprzez udostępnianie na swoich profilach oficjalnego plakatu przygotowanego na to wydarzenie.

W końcu nadszedł dzień 26 grudnia godz. 23.00 i jak zwykle stawiliśmy się wszyscy na miejscu zbiórki, którą od samego początku istnienia marszu jest stacja PKP Wawer. Na każdego uczestnika czekała niespodzianka w postaci małej flagi stylizowanej na naszą flagę Patriotyczny Wawer.

Dodatkowo zostały rozdane większe biało-czerwone flagi i coś, czego nie mogło zabraknąć, czyli masa pirotechniki, która szykowana była na sam koniec uroczystości.

Tradycyjnie po wysłuchaniu zarysu historycznego tamtych wydarzeń uformowała się kolumna uczestników, których oceniamy na około 300 osób i rozciągnięta została około 50-metrowa biało-czerwona flaga, po czy wszyscy udaliśmy się na cmentarz – miejsce zbrodni.

Dotarliśmy tam po kilkunastu minutach marszu i rozstawiliśmy się w wyznaczonych punktach z okolicznościowymi transparentami i flagami. Po apelu poległych nastąpiło odśpiewanie wszystkich 4 zwrotek hymnu, któremu towarzyszył spory pokaz pirotechniczny rozświetlający na chwilę całą okolicę.

Na zakończenie zostały złożone kwiaty, w tym wieniec od naszej delegacji Wawerskich Legionistów i zapalone symboliczne znicze.

Nie wiedzieliśmy początkowo o tym, że całe uroczystości były transmitowane online w Internecie, a dodatkowo stacja TVP Info przygotowała reportaż, który wyemitowała następnego dnia.

Na koniec nasze osobiste podziękowania dla wszystkich obecnych, którym chciało się przyjść pomimo Świąt i późnej pory, a także dla wszystkich, którzy przyczynili się do tego, że wyszło lepiej niż się spodziewaliśmy.

Osobne podziękowania dla Księdza Marka z Parafii w Aninie, który jest z nami od samego początku, motocyklistów z Jazdy Ducha dbających o kwestie historyczne i przekaz tamtych wydarzeń. Dla osób z naszej dzielnicy, które pragną pozostać anonimowe, a pomogły nam bardzo i mamy nadzieję, że będziemy jeszcze nie raz coś wspólnie organizować pod szyldem Patriotycznego Wawra.

Podziękowania także dla Stowarzyszenia Kibiców Legii Warszawa i Sklepu Żyleta za okazaną pomoc i zainteresowanie całą akcją, a także dla kibiców Legii z Grochowa, Gocławia, Otwocka, naszych dobrych znajomych z Legijnego Ursusa i wszystkich tych, którzy byli – a z racji dużej liczby osób nie wszystkich wymieniliśmy.

Zapraszamy wszystkich za rok,
Wawerscy Legioniści

15726671_1791722301153002_1900836333452004655_n 15697181_1791722297819669_3521035864084631518_n 15727188_1791722104486355_6905816521971425186_n 15726618_1791722027819696_7936541057787300914_n 15740904_1791722031153029_6636653571426548063_n 15740728_1791721901153042_8840752467958235277_n 15697296_1791722024486363_7911729644678931766_n

źródło i foto: Wawerscy Legioniści

, ,

Pierwsze miejsce Legii Warszawa w zestawieniu serwisu Ultras World

Serwis kibicowski Ultras World jak co roku opublikował TOP 10 najlepszych ultrasowsko ekip. W tym zestawieniu znalazły się dwie polskie ekipy – Legia Warszawa oraz Lech Poznań.

Kibice z Warszawy zostali sklasyfikowani na pierwszym miejscu, natomiast fani Kolejorza uplasowali się na dziewiątej pozycji.

Zapraszamy do obejrzenia filmiku z całą 10-tką ekip:

,

Nieznani Sprawcy podsumowali rok 2016

Ultrasi Legii podsumowali swoją działalność w 2016 roku: 

Drodzy Kibice!

Wiadomo, że koniec roku, to jak tradycja nakazuje czas przeróżnych podsumowań.
Jeśli chodzi o NaS nie może zabraknąć, tego co kibice lubią najbardziej, czyli ilości odpalonej pirotechniki.
Paliliśmy, jak to z nami bywa, cały rok, na meczach historycznych, ale i tych, najzwyczajniej zwykłych.
Wiele się nie zmieniło, oprócz tego, że odpalane przez nas w tym roku race, weszły na salony i płonęły na Lidze Mistrzów 😉
Za nami też, jak wielu uważa, NaSz najlepszy „pokaz pirotechniczny” – czyli gęste chmury, czarnego dymu, na oczach setek oficjeli,
oraz tysięcy psów, którzy zagryzając, brudne wąsy zastanawiali się, skąd to się wzięło i czemu znowu im się nie udało.
Warto też pamiętać o zamaskowanych postaciach, na dachu naszego stadionu podczas świętowania kolejnego tytuły mistrza Polski, oraz dawno niewidzianych racach odpalanych po bramkach pieczętujących owo mistrzostwo.
Było też i piro za granicą na nowoczesnych, szklanych stadionach, było na paskudnym sektorze w Poznaniu i na koniec rundy we Wrocławiu, pomimo debilnych pomysłów zarządu miejscowego klubu do spółki z błyskotliwymi policjantami.
Kolejny rok w tej kwestii, staraliśmy się robić swoje, wszem wobec oznajmiać całemu światu, że póki istnieje grupa Nieznani Sprawcy, kibice Legii Warszawa będą w imię szeroko rozumianej wolności odpalać zakazane środki pirotechniczne.
Liczby to tylko liczby, więc traktujemy je oczywiście w ramach ciekawostki, a zestawienie wygląda następująco:

1100 rac
1750 stroboskopów
1200 ogni wrocławski
600 świec

Jeśli chcecie, abyśmy mieli możliwość, również w przyszłym roku czynić podobne występki, zachęcamy Was do zaopatrywania się u NaS w sylwestrową pirotechnikę,
oraz kalendarze na 2017 rok.
Najbliższe terminy to:

27.12 (18:00-20:00) – Pirotechnika
30.12 (17:00-20:00) – KALENDARZE i piro
31.12 (13:00-15:00) – KALENDARZE I piro

Pozdrawiamy NS.

Legia Warszawa - Dundalk FC via ExtremeSupporters

źródło: Nieznani Sprawcy 

,

Kibice Legii Warszawa z wizytą na Wileńszczyźnie

Zapraszamy do relacji z wizyty kibiców Legii Warszawa na Wileńszczyźnie: 

Kolejny grudniowy zajazd na Litwie

Jak co roku nasza szajka spod znaku „Pamiętamy”, w ostatni weekend przed Świętami wyruszyła na Wileńszczyznę aby przekazać dary zbierane na ten cel przez całą legijną brać. Trzeba jednak uczciwie powiedzieć, że skala tej zbiórki wyszła już poza kręgi kibicowskie, bo włączały się w nią również osoby, instytucje czy grupy społeczne nie mające wiele wspólnego z trybunami Łazienkowskiej ale jednak gros darów pochodzi od kibiców Legii i takim szyldem ta akcja będzie firmowana. Musimy przyznać, że Wasza hojność tym razem postawiła nam duże wymagania co do logistyki całego wydarzenia, chociaż podobno od przybytku głowa nie boli:)
Ostatecznie daliśmy radę, choć skala Waszej ofiarności naprawdę ulokowała nam poprzeczkę wysoko. Z drugiej strony serce rosło patrząc na ilości towaru, które zostawialiście w Źródle lub dostarczaliście nam bezpośrednio. Było tego tyle, że na finiszu zdecydowaliśmy się jeszcze na prośbę do grup, fan clubów i dzielnic czekających na sygnał co mają kupić, o zmianę asortymentu na chemię gospodarczą i kosmetyczną bowiem świąteczne paczki spożywcze w liczbie 130 miały już grubo ponad 20 kg każda, a kartony w których je konfekcjonowaliśmy wypchane były po brzegi. Dziękujemy Wam wszystkim i nie mamy nic przeciwko kolejnym takim „problemom” w przyszłości:)
Koniec końców skład jednej paczki wyglądał następująco:
3 litry oleju
3 kg cukru
2 kg mąki
1,4 kg ryżu
2,5 kg makaronu
3 x szynka Krakus a 455g
2 x 100 szt. herbata Lipton
1,5 kg kawy sypanej
1 x owoce w puszce 800g
2 x owoce w puszce 480g
1 x masa makowa 800g
10 x 100g czekolady (1 kg)
6 x ciastka Delicje
3 x ciastka Łakotki
1 kg ciastek czekoladowych, biszkoptowych

Kolejne 8 zawiezionych paczek przygotowali kibice Polonii Słubice znad zachodniej granicy, którzy w tym roku po raz pierwszy ale bardzo skutecznie włączyli się do akcji, zapytując nas wcześniej o możliwość ich dostarczenia. Niezły początek jak na tak niewielką ekipę, bo paczki były bardzo zacne w swej zawartości. Swoje dary o które prosiły szkoły oraz świąteczne paki żywnościowe dowiozła też grupa Augustowskich Patriotów, na co dzień kibiców tamtejszej Sparty, od dłuższego czasu świadczących pomoc Wileńszczyźnie i angażując w zbiórkę niemal całe miasto, co zresztą miało odzwierciedlenie w zapakowanym po brzegi ich busie. Największą jednak niespodzianką był zestaw pomocy logopedycznych, które na specjalne zapotrzebowanie jednej ze szkół prowadzącej takie zajęcia dla dzieci z wadami wymowy, przyjechały jako dar od dwóch obecnych na miejscu kibiców…Lecha Poznań. Jak się okazało post factum, minęliśmy się też z ekipą Lechii Gdańsk grasującą w tych okolicach i w tym samym celu jaki przyświecał nam. Różnie to bywa na kibicowskim szlaku ale przy takich wydarzeniach jesteśmy przede wszystkim Polakami i do Polaków tam jeżdzimy!
Żywność to jednak nie wszystko bo dzięki wspomnianej wyżej zmianie planu zakupów, dodatkowo do każdego kartonu dołączona została torba w której znalazły się: pasta i 2 szczoteczki do zębów, żel pod prysznic, szampon, 2 mydła a dla wskazanych przez nauczycielki najuboższych rodzin – po 8-10 kg proszku do prania. Ponadto cały karton pasty do zębów, szczoteczek oraz kilka kartonów pozostałej chemii kosmetycznej pozostawiliśmy do dyspozycji obu szkół, które z czasem rozdzielą ten asortyment wśród najbardziej potrzebujących. Nauczycielki tam, to chodzące w ludzkiej skórze anioły niejednokrotnie pomagające swoim uczniom w niełatwej codzienności z własnych środków, zatem nie mamy cienia wątpliwości że spożytkują tę resztę jak należy.
Wiedząc, że do każdej z naszych szkół uczęszcza około 100 dzieciaków przygotowaliśmy też zbiorcze kartony które pozwoliły na wręczenie na szkolnych Wigiliach zestawu dla każdego dziecka w składzie: 1 czekolada, 1 paczka delicji i kilka sztuk Legionków, ciastek dedykowanych przez producenta młodym kibicom Legii oraz biało czerwonej opaski odblaskowej. Ponadto do obu placówek trafiło po kilka kartonów wypchanych po brzegi herbatą oraz po ok.150 kg cukru – w ramach realizacji akcji – kubek herbaty dla każdego dziecka w zimowe szkolne dni.
Do szkół pojechały również dwie nowiutkie drukarki laserowe z wyższej półki wraz z zapasowymi 4 tonerami, wyposażenie kuchni w postaci przemysłowych garnków i kompletów sztućców do szkolnej stołówki, tablice z flamastrami tzw. flip charty, kilkanaście ryz papieru ksero, materiały logopedyczne, patriotyczno-historyczne gry planszowe dla szkolnych świetlic oraz wyposażenie dla najmłodszych, jak papier kolorowy do wycinanek, krepina, kredki itp. oraz specjalistyczny sprzęt komputerowy jak routery, switche, specjalne kable i inny, który pomoże wyposażyć szkołę w sieć Wi-Fi i podłączyć inny osprzęt.
To nie koniec!:) Na zgłoszone nam wcześniej zapotrzebowanie dla najbardziej potrzebujących, pojechały 22 dedykowane konkretnym dzieciom na ich wymiary i rozmiary grube paki zawierające nową zimową odzież w postaci kurtek, swetrów i butów na tę porę roku, kilkadziesiąt dziecięcych i młodzieżowych, wysokogatunkowych polarów oraz kilkanaście zbiorczych paczek z podobnym asortymentem, do rozdzielenia na miejscu przez najlepiej orientujące się w potrzebach, szkoły. Dodatkowo też, zebrane w Zambrowie całe masy książeczek dla dzieci i zabawek.
Nawiązaliśmy też wcześniej kontakt z tamtejszymi harcerzami polskimi, którym brak dosłownie wszystkiego aby prowadzić statutową działalność. A to przecież najbardziej wartościowa młodzież, świadoma swej tożsamości i najbardziej kultywująca polskość. Ostatecznie, z własnych już środków zakupiliśmy im elementy umundurowania, takie jak mundury, rogatywki, berety, lilijki, sznury, kilka podręczników i poradników dla drużynowych oraz przekazaliśmy mnóstwo historycznych książek związanych z ziemią na której żyją, patriotycznych gier planszowych dla młodszych i biało czerwonych opasek odblaskowych. O harcerzach jeszcze wspomnimy niebawem, bo to grupa którą warto wspierać w działalności.
Pierwszego dnia naszego pobytu meldujemy się w dwóch szkołach. Pod każdą z nich następuje rozładunek części darów, a w jednej z placówek czeka nas niespodzianka – przygotowany specjalnie dla nas uroczysty apel i program artystyczny, który dzieci ku naszemu miłemu zaskoczeniu rozpoczynają od odśpiewania „Snu o Warszawie”. Dalej lecą polskie patriotyczne wiersze, pieśni, a całość wieńczy pokaz tańca ludowego. Uwierzcie nam, że było to naprawdę wzruszające przeżycie. W szkołach oczywiście tradycyjna staropolska gościnność, tam zresztą kultywowana w sposób szczególny.
Następnego dnia dociera do nas delegacja Augustowskich Patriotów wraz z reprezentantem Żoliborskich Fanatyków i grupy Forever Young (ekipy te mają pod swoją opieką dwie polskie rodziny na miejscu, z których jedna otrzymuje zakupioną przez Żoliborskich nową lodówkę). Pełnym składem meldujemy się w szkole w Szumsku. Na miejscu, po krótkim spotkaniu z przybyłymi rodzinami, przechodzimy do rozdawania dóbr które ze sobą przywieźliśmy. Szczere ale krótkie chwile wzruszenia, na które nie mamy niestety zbyt dużo czasu i po kolejnym serdecznym poczęstunku w szkolnej stołówce ruszamy w trasę do drugiej szkoły w Pakienie. Tam scenariusz się powtarza, czyli po spotkaniu z rodzinami i przekazaniu darów zostajemy podjęci pysznym i obfitym poczęstunkiem, za co oczywiście serdecznie dziękujemy władzom obu szkół.
Jeszcze wyprawa do kilku rodzin z dedykowanymi paczkami, które z racji tego że nie posiadają dzieci w wieku szkolnym, odwiedzamy poza oficjalnym planem uzgodnionym z placówkami oświatowymi. Równie ciepło co i wzruszająco, jak wszędzie gdzie tam trafiamy. I tu przeprowadzamy bardzo ciekawe rozmowy z miejscowymi Polakami a jedną z nich będziecie mogli obejrzeć w naszej relacji wideo, która ukaże się jak tylko nasz grupowy magik zmontuje film z prawie 100GB materiałów jakie udało się nagrać podczas pobytu i który być może przybliży Wam klimat tych wyjazdów bardziej, niż jakiekolwiek treści i zdjęcia.
Na koniec. W obu szkołach, a także bezpośrednio od tamtejszych rodaków otrzymujemy prośbę o przekazanie wszystkim, którzy dołożyli cokolwiek od siebie do tej akcji, gorących podziękowań i życzeń świątecznych oraz noworocznych dla Was i Waszych rodzin. „Oby Wam Pan Bóg darzył. Jeszcze Polska nie zginęła!” – szczere życzenia prosto z Kresów!

Nasi kibice przygotowali też tradycyjnie 60 luksusowych, delikatesowych paczek dla bohaterów Powstania Warszawskiego. Większość została przekazana do Związku Powstańców Warszawskich skąd sami Powstańcy a raczej głownie ich rodziny odebrały je, pozostałe zaś rozwiezione zostały przez naszych kibiców, za co podziękowania się należą legijnej Ochocie oraz chłopakom z Bródna! Stokrotne dzięki po raz kolejny dla najskromniejszych a najbardziej tu zasłużonych: Paulina+Michał+Wojtek+Robert!

Podziękowania. Temat, który co roku spędza nam sen z powiek. W końcu to Wy, każdy w jakimś procencie, jesteście animatorami tej akcji a my jedynie jej wykonawcami i też każdy kto dołożył swoją cegiełkę godzien jest wyrazów uznania i szacunku. Nie jesteśmy w stanie stopniować w relacjach czy w podziękowaniach zasług lub wymieniać co i od kogo zostało podarowane. To po pierwsze musiałoby mieć postać makabrycznie długiej tabeli, a po drugie – każdy daje ile może i ile mu serce dyktuje. Ponadto, przy ograniczonych możliwościach logistycznych, czasem nieco partyzanckim działaniu z braku zasobów i środków, przy wiecznym doganianiu uciekającego czasu, zdarza nam się o kimś zapomnieć, zagubić lub po prostu nie znaleźć kartki w torbie czy kartonie na której podaliście swą przynależność czy tożsamość. Z góry za to przepraszamy, my również nie jesteśmy doskonali. Niemniej, jak zawsze podpisujemy się pod tą akcją: KIBICE LEGII WARSZAWA i to powinno wystarczyć za wszystko!
Dziękujemy Wam za ofiarność, hojność, czasem włożoną wielogodzinną pracę kosztem swego czasu ale też gwarantujemy, że to wszystko jest warte momentu gdy się zobaczy radość i uśmiech tych co kilkaset kilometrów stąd, w obcym kraju ale z polską duszą i sercem.
No to lecimy:) Szacunek i czapki z głów:
Legijne: Grochów, Targówek, Gocław, Anin-Międzylesie, WFS ( Młody i Furiat – dzięki!), ekipa PSW – Prawa Strona Warszawy (dzięki za wzorowe opakowania:), Żo(L)iborz, Ochota, Fanatico 5(L)1, Old Skull-e, Krewcy Legioniści, Sekcyjni Fanatycy, ZWL-e, czyli Zegrze, Wieliszew i Legionowo, Legijny Ursus, Legioniści z Nowego Dworu Mazowieckiego, Okuniewa, Nadarzyna, Żyrardowa, Sulejówka, Mińska Mazowieckiego, Ostrowi Mazowieckiej, Płońska, dalekich: Gubina, Cieszyna, Żor, Rydułtów, Andrychowa, Oświęcimia i Przysuchy, F.C. Garwolin, Zambrowscy Legioniści, Pomiechówek – sektor 207, Tłuszczańscy Fanatycy, Legia z Ciechanowa (chyba z 10 osobnych ekip, wszystkie przedstawiające się jako Legia Ciechanów, plus dodatkowo Tomek – również z Ciechanowa:), FC Pułtusk, FC Wie(L)kopolska, FC Brzeszcze, FC Chełm, Legia z Dublina, Pomorscy Legioniści, Kołobrzescy Legioniści…
(wdech:)
ekipa Maxa z Natolina, Narodowy Ursynów, JWK (L)ubliniec – Zespół Bojowy A, sklep Ludzie Tego Miasta (czyli popularne LTM-y, serdeczne dzięki Bartek za wszystko!), dziewczyny z GRH Bluszcz, Społeczni.net, Prezydent Miasta Elbląga oraz Grzegorz i Filip Wołoszczak także rodem z bratniego nam miasta, FHU Rowery Dariusz Olszewski, Marta Kozikowska, Piotr Czak, Gosia Świeżowska-Matkowska z mężem, Rafał z firmy Profi, Daniel – Zorro od Niewidzialnej Ręki:) + koleżanka z pracy Magda, nadzwyczaj skromni i chcący zawsze pozostać w cieniu: Paulina (damy przodem)+ Michał+Wojtek +Robert, sympatyczna ekipka w składzie: Aga (trzymamy kciuki za jeszcze nienarodzone ale na pewno legionist/k/ę!) i Konrad, Iza, Sztyku z ekipą, Marian, Kikacz, Paula, Łeb z Magdą i siostrą Alą, Małolat, Bamber, Niko i Dalia, Kermit i Kasia, Marek Górecki, Margiel z Magdą i Karoliną, Grzesiek i Natalia, Dziadek…
(wdech:)
Państwo Patrycja Szydłowska – Dorosz i Robert Dorosz oraz stojący za jego grubą pracą: Wydawnictwo Muzyczne Folk, Elwira i Mariusz Brodzik, Piotr Koczocik, Daniel Krok,Wojciech Grodzki, Janusz i Marta Konopla, Dariusz Dołęga, Oanh Nguyen Van, Łukasz Gesek, Jakub Sewerynik, Piotr Lewczuk, Marek Dąbrowski i Tomasz Rozum, Rafał Woźniewski, Cezary Sygocki, Monika Lachowicz, Małgorzata Kaczorowska. Osławiona Trasa Wileńska w składzie: Marek D.(Kobyłka), Piotrek G, Dawid K. i Grzesiek P. (Wołomin) oraz Grzesiek Z. (Ząbki) + znany wielu i od lat wspierający nas anonim rodem stamtąd – M.D. (musiałem:), Kuba – forumowy gt_man jako legijne Śródmieście Północne z : Kasia+Andrzej, Klaudia, Agata+Łukasz, Ruda, Maniek, Agnieszka, Iza, Kuba, Marcin, Rafał, Artur, Piotrek+Sylwia, Grzesiek+Agnieszka, Łukasz, Daniel, Łukasz, Marek+Magda. I dalej: Pani Barbara Urban, Dominika – wnuczka kresowiaków, Szoszo, Arek Kucza, kolega Rado:), Beata i Paweł ze Starego Mokotowa, Piotrek – Chomiczówka, Jarek – Legionista65, Rafał Ż., Łukasz – legionista z Gdyni…z bratem arkowcem:), Arek Antoniak, daleka północna emigracja ale zawsze obecna z nami: Janusz i Ewelina Szpila z dziećmi oraz Jacek Krzeszczu, forumowicze: Kubańczyk, Gelo, Alek, Benek, badoom, (L)ookasch, Mały John, młodzieżowiec Ptasiu wraz z tatą, Żyła NDM, bloniaq, NGA, casual, ksieciuniu, Qchar (podziękowania dla Mamy i jej koleżanek z pracy!), nasz kibolski „piknik” – Zygul z żoną i koleżanką Ewą, Łoś i Monika, Andrzej Mazurek, Mariusz Małolepszy, Katarzyna Ćwir, państwo Gadomscy…
(głębszy wdech:)
BTI Studios Sp. z o.o. – za życzliwość, cierpliwość i dobre słowo na co dzień przez pół listopada i grudnia (ukłony dla Szefowej)
– Bar Kawowy Źródełko – za wszelką pomoc od lat, tylko ta nazwa.., kto tam pije kawę?:)
– Instytut Pamięci Narodowej – za pamięć o narodzie na Kresach:)
– firma Neopak – za zaopatrzenie w kartony i taśmy do ich klejenia
– Janusz Chojnowski, firma budowlano-remontowa Decor z Zambrowa – za pomoc w transporcie i za pozytywną atmosferę
– firma Golchem z Zambrowa – za pomoc w transporcie
– nieocenione Miejskie Gimnazjum nr 1 w Zambrowie – bez znaczenia czy mówimy o dyrekcji i kadrze nauczycielskiej czy uczniach i ich rodzicach – wszyscy zaangażowani całym sercem i duszą (specjalne podziękowania dla Joanny!)
– Przemiłe Panie Dyrektor oraz Paulina Osińska, jej koleżanki i koledzy z Technikum Budowlanego nr 5 im S. Bryły W Warszawie
– Pan Dyrektor Dariusz Jachowski z Zespołu Szkół w Osielsku oraz koordynatorzy przeprowadzanej tam zbiórki – Monika Michna i Tomek Ziemiński
– Wójt Gminy Wiązowna – Pan Janusz Budny
– Tabit Sp. z o.o. /Makarony Bartolini/ – Wiązowna
– Hurtownia Spożywcza Amigo – Pani Katarzyna Bogucka i Pan Andrzej Chrust
Nasz nieoceniony Edek z klimatów świdermajerowskich ciągnący za sobą następujące instytucje:
– Klub Batory Otwockiej Spółdzielni Mieszkaniowej
– Liceum Ogólnokształcące Nr I im. K.I. Gałczyńskiego w Otwocku
– Specjalny Ośrodek Szkolno-Wychowawczy nr 1 w Otwocku
– Szkoła Podstawowa nr 12 im. Kornela Makuszyńskiego w Otwocku
– Miejskie Przedszkole nr 2 w Józefowie
– Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Warszawie
– Urząd Kontroli Skarbowej w Warszawie (L)
– brzmiało dramatycznie ale ta (L) na kartonach i zawartość bez dołączonych wezwań nieco nam ulżyła:)

…i wszyscy ci, którzy na pytanie kogo umieścić w podziękowaniach odpowiadali ze zdziwieniem, rozdrażnieniem, oburzeniem lub po prostu śmiechem: o czym mowa, my jesteśmy Legia!

15673009_996697630434494_7532415840517446163_n 15672978_996696617101262_6634018696792105311_n 15697630_996696397101284_7158084105435796538_n 15726235_996695593768031_3317180581679854655_n 15698313_996695160434741_6244567580098191010_n 15698116_996694857101438_3833191614197457577_n

 

źródło i foto: Legia PamiętaMY 

,

Relacja Polonii Warszawa z kibolskiej Wigilii

Zapraszamy do relacji kibiców Polonii Warszawa z ich tegorocznej Wigilii, która została zakłócona przez atak grupy napastników:

W tym roku nasz Kibolska Wigilia przybrała odmienny nastrój od świątecznego. Spodziewaliśmy się, że pusty talerz przy wigilijnym stole może ktoś chcieć wykorzystać.

Gości okazało się około 80 ze sprzętem. My również byliśmy przygotowani i „dozbrojeni” w holu klubowym odparliśmy ataki. Mimo dwukrotnej przewagi rywali. Następnie odrzucamy ich, aż do bram klubu. W drugim podejściu sytuacja znowu się powtarza. W wyniku czego w akcie frustracji goście niszczą głównie przypadkowym osobom fury oraz okna w budynku klubowym.

bez-tytulugergwrefre

foto: Lech Marcinczak

źródło: Ultras Enigma

,

Legia Warszawa będzie miała swoje rondo

Legia Warszawa ma własne rondo w stolicy! Podczas 38. sesji Rady m.st. Warszawy radni zdecydowali przyjąć wniosek władz Bemowa o nadanie nazwy dla ronda na ul. Księcia Bolesława przy Hali Piłkarskiej. Decyzja została podjęta za zgodą władz stołecznego klubu. Nowa oficjalna nazwa ronda to „Rondo Legii Warszawa”. Po tym jak wojewoda opublikuje uchwałę zamontowane zostaną tablice z nową nazwą.

ExtremeSupporters

źródło: legionisci.com

Sobotnia gra w podchody, w rolach głównych Zagłębie i… Zagłębie

To miał być weekend jak każdy inny. Kilka teoretycznie ciekawych spotkań, które i tak miały się okazać poniżej oczekiwać. Na wysokości zadania stanęła Jagiellonia która w zajebistej liczbie pojechała do Chorzowa, prezentując do tego bardzo ciekawą oprawę. Po spotkaniu w Kielcach nikt cudów nie oczekiwał, a mimo to przyniosło ono sporo atrakcji jadącym na ten mecz Portowcom. Choć mieli odmówić Zagłębiu Sosnowiec, ci postawili na swoim i z ekipą ze Szczecina się spotkali. Portowcy tego spotkania nie będą dobrze wspominać.

Na sportowe spotkanie umówione były też dwie mocne liczbowo koalicje. Polonia Bytom jadąca w sportowym składzie wraz ze zgodami ( Zagłębie Lubin, Arka Gdynia, Odra Opole i Góral Żywiec) na mecz w Elblągu uzgodniła spotkanie z połączonymi siłami Legii Warszawa, Olimpii Elbląg, Zagłębia Sosnowiec i Radomiaka Radom. Obie grupy w podobnych, bardzo konkretnych liczbach. Niestety czujni byli mundurowi, o których dużej liczbie informowała już Olimpia. Milicja w końcu zatrzymuje (spisywanie i trzepanie) ekipę „gości” jadących nad morze na mecz i ci docierają do Elbląga dopiero na drugą połowę spotkania. Goście proponują jeszcze spotkanie dwóm innym ekipom, ale ci nie byli zainteresowani kibicowskimi zmaganiami. I niestety ten arcyciekawie zapowiadający się dzień na sportowych zmaganiach zakończyły tylko ekipy Pogoni i Zagłębia Sosnowiec…

,

Relacja Legionistów z wyjazdu do Dortmundu

UEFA nierychliwa ale „sprawiedliwa”… cudzysłów jest tu zamierzony. Gdy wydawało się, że mecz w Madrycie obędzie się bez konsekwencji dla kibiców Legii, wtedy UEFA wyskoczyła jak kurewka zza krzaka przy wojewódzkiej. Wyskoczyła i dała karę jednego meczu zakazu wyjazdowego, drugiego w zawieszeniu. Nie takie kary już Legioniści obchodzili, więc i tym razem można było się ich spodziewać w Dortmundzie. Poniżej relacja Legionistów z tego spotkania:

[…] Część osób weszła na stadion bez problemu, ale później opowieści o turystach odwiedzających dziadków w Zagłębiu Ruhry chyba się znudziły stewardom i postanowili trochę uprzykrzyć nam życie. Ochrona dbała abyśmy zajmowali dokładnie te sektory, które mamy na biletach. Już przed pierwszym gwizdkiem sędziego zaznaczyliśmy swoją obecność głośnymi śpiewami. Spotkanie zaczęło się po naszej myśli, a po bramce Aleksandara Prijovicia na 1-0 cały stadion usłyszał nasze głośne „jeeessst!!!”. Nikt nie krępował się z okazywaniem radości, więc bez problem można było ujrzeć rozrzuconych po stadionie legionistów. To był odpowiedni moment na solidne przegrupowanie. Wprawdzie ochronie niezbyt to się spodobało, ale nikt ich o to nie pytał, więc po chwili staliśmy na jednym sektorze zlokalizowanym w górnej części trybuny i dawaliśmy z siebie wszystko. Zebraliśmy się tam w ponad 300 osób. Świetnie wychodziła nam szczególnie pieśń „Jesteśmy zawsze tam…”. Każdy nakręcał kolegę, a za bębny służyły nam krzesełka. Jako że spotkanie przebiegało w bardzo niecodzienny sposób, to w pewnym momencie zaczęło się prawdziwe „piekło”. Zrezygnowaliśmy z kurtek i koszulek i wspieraliśmy przez cały czas naszą drużynę. Doping gospodarzy był dość dobry jak na zachodnie standardy, ale na pewno nie raz daliśmy znać o sobie, co na tak wielkim obiekcie i stosunkowo małej grupie jest godne pochwały. Bardzo spodobała nam się przyśpiewka gospodarzy „Ole, jetzt kommt der BVB!” , którą szybko „przetłumaczyliśmy” na język polski… „Ole, jeb… BVB!” […]

foto: Mishka/legionisci.com
pełna relacja na legionisci.com

, ,

Problemy Legionistów przed wyjazdem do Wrocławia

Dziwne rzeczy dzieją się we Wrocławiu. Niedzielny mecz mógłby być dobrym kibicowskim widowiskiem, ale miejscowe służby robią wszystko by do tego nie dopuścić. Legioniści szykują oprawę na to spotkanie, jednak prawdopodobnie nie będą mieli możliwości zaprezentowania jej w takiej formie jak planowali. Kibice Legii otrzymali z Wrocławia informację, że sektorówki na ten mecz nie wniosą. Za decyzją stoi wrocławska policja, więcej na ten temat we wpisie Nieznanych Sprawców:

Niedzielny mecz pomiędzy Śląskiem Wrocław a Legią Warszawa miał aspirować do miana hitu kolejki. Okazało się jednak, że zarząd wrocławskiego klubu planuje popsuć piłkarskie święto w stolicy Dolnego Śląska.
Klub, w porozumieniu z lokalną policją, postanowił uniemożliwić legionistom zaprezentowanie oprawy. Pretekstem ku temu okazała się malowana sektorówka, którą warszawiacy chcieli pokazać na sektorze gości. Gdy zażądaliśmy uzasadnienia dla tej niedorzecznej decyzji, wrocławscy dygnitarze wyciągnęli ze stadionowego regulaminy dwa absurdalnie brzmiące punkty, które miały posłużyć za “podkładkę”.
Wydawało się, że włodarze Śląska uparli się i robią nam pod górkę po złości. Tymczasem okazało się, że z inicjatywą rzucania kłód pod nogi kibicom, na stadionie zbudowanym za publiczne pieniądze, wyszła dolnośląska policja. Wrocławską tajemnicą poliszynela jest, że policja szantażuje klub – jeśli Śląsk będzie wpuszczał sektorówki na sektor gości, to w ramach represji, policja “załatwi” klubowi status meczów podwyższonego ryzyka, co bezpośrednio wiąże się ze stratami finansowymi dla wrocławian.
Okazuje się więc, że policja stawia się ponad prawem, obracając przepisy o meczach podwyższonego ryzyka w narzędzie szantażu. Nic to, że przepisy okazują się fikcją. Nic to, że na meczach w całej Polsce kibice prezentują sektorówki. Nic to, że Śląsk boryka się z problemami finansowymi i organizacyjnymi. Nic to, że stadion świeci pustkami. Policja wraz z zastraszonym klubem zniechęca kibiców do odwiedzin obiektu zbudowanego za publiczne pieniądze.
Pozostaje nam tylko współczuć kibicom we Wrocławiu – tym coraz mniej licznym, którzy nadal decydują się chodzić na mecze…

źródło: FB/Sprawcy