Wpisy

,

Włamanie do sklepu fanatyków Kolejorza

Niemały problem przed wyjazdem do Białegostoku mają kibole Kolejorza. W nocy okradziono sklep TIFO, w którym prowadzone są zapisy na wyjazdy Lecha! Według informacji z forum Kolejorza, złodziej/e ukradli pieniądze zbierane na najbliższy wyjazd Lecha.
forum-lpźródło: forum.hejlech.pl

, ,

Lech Poznań – Arka Gdynia 25.09.2016

Przygotowania do tego meczu rozpoczęto na długo przed pierwszym gwizdkiem. Mobilizacja w Gdynii, akcja „Kibicuj z klasą” w Poznaniu. Arkowcy mieli problem ze specjalem, więc do Poznania ruszyli samochodami i rejsówkami. Część już od początku weekendu umacniała 20-letnią zgodę, bawiąc się w stolicy Wielkopolski. Akcja „Kibicuj z klasą” przyniosła oszałamiający wynik ponad 18 tysięcy młodych ludzi chętnych do obejrzenia tego spotkania. W sumie na Bułgarskiej zasiadło prawie 40 tysięcy widzów. Do kompletu trochę zabrakło, ale to i tak najwyższa frekwencja w tym sezonie, najwyższa na Bułgarskiej od bardzo dawna, i być może ekstraklasowy rekord jesieni o ile nie całego sezonu.

Obie ekipy wspólnie przemaszerowały na stadion, ze zgodową flagą na przodzie, oczywiście w asyście pirotechniki. Fani Kolejorza przygotowali rocznicową oprawę, składającą się z dużych transów, małej sektorówki i kartoniady. Do tego świece dymne które zadymiły całą trybunę.

Czego by o kibicach Lecha nie mówić, w pewnych sprawach zawsze można na nich liczyć. Chodzi o kolejny „skandal obyczajowy”, który wywęszyli czujni dziennikarze pewnej nielubianej w kibicowskiej Polsce gazety. W Kotle pojawił się transparent „Poznań przeprasza za tęczowego Jacka”, z wizerunkiem prezydenta miasta w sukience z tęczową flagą, trzymającego gumowego dydka w ręce. Sprawa odnosi się do udziału prezydenta w sobotnim marszu równości jaki przeszedł ulicami Poznania. Jest to o tyle skandaliczne, że prezydent Poznania lubi zapomnieć o patriotycznych obchodach ważnych wydarzeń w poznańskiej historii. Do tego oberwało mu się od trybun, pod jego adresem poleciało trochę bluzgów, co nie umknęło czujnemu dziennikarskiemu aktywowi. Sprawa jest już na czołówce rzeczonej gazety, i zapewne trochę tam pozostanie.

I podsumowanie zgodowego weekendu przez kibiców Kolejorz:
„Piękny zgodowy weekend zakończony dobrym kibolsko meczem, który ukazał dobitnie siłę zgody łączącej Lecha i Arkę.🙂
AG&LP!” – pyrusy.pl
lech-arka-0001 lech-arka-0002 lech-arka-0003 lech-arka-0004 lech-arka-0005 lech-arka-0006 lech-arka-0007 lech-arka-0008 lech-arka-0009 lech-arka-0009a lech-arka-0010

foto: Olga Kwik / budzikpoznanski.pl, Klaudia Kaźmierczak / lechita.net, @mwantolaFB/Fotokolejorz,

, ,

Rekord frekwencji na Bułgarskiej!

Jest już pewne, że na niedzielnym meczu Lech Poznań – Arka Gdynia, padnie rekord frekwencji w trwającym sezonie. W akcji „Kibicuj z klasą” zarejestrowało się już ponad 18 tysięcy młodych kibiców Kolejorza! Oznacza to, że na dwa dni przed rozpoczęciem spotkania, uprawnionych do wejścia na stadion przy Bułgarskiej jest już ponad 30 tysięcy osób. Liczba ta z każdą kolejną godziną będzie rosnąć.

Dotychczasowy rekord frekwencji w sezonie 2016/2017 został stanowiony w poprzedniej kolejce w Gdańsku, również przy okazji meczu Kolejorza. Spotkanie Lechia – Lech obejrzało ponad 26 tysięcy widzów. Teraz niewiadomą jest tylko jaka ostatecznie będzie frekwencja na niedzielnym meczu. Władze klubu spodziewają się frekwencji powyżej 35 tysięcy osób.

, ,

Lechia Gdańsk – Lech Poznań 18.09.2016

Bardzo dobre frekwencja w Gdańsku, ponad 26 tysięcy widzów. Również na sektorze gości. Z Kolejorzem obecna Arka Gdynia i Cracovia Kraków (jutro mecz tych drużyn). Lechia prezentuje transparent upamiętniającą rocznicę ataku Związku Radzieckiego na Polskę.
lechia-lech-0008 lechia-lech-0006lechia-lech-0010lechia-lech-0001 lechia-lech-0002 lechia-lech-0003 lechia-lech-0004 lechia-lech-0005 lechia-lech-0009foto:
Adam Ciereszko/lechpoznan.plFB/PoznanStyletwitter.com/KKSLECHcomtwitter.com/OWarcabatwitter.com/beceen1twitter.com/BKSMaciej,
twitter.com/otisbks

,

KKS Wiara Lecha jednak przystąpi do rozgrywek!

Pisaliśmy już o problemach kibolskiej drużyny fanatyków Kolejorza. By grać w rozgrywkach nawet klasy okręgowej potrzebny jest określony budżet. Swoje dorzucają związki piłkarskie które wymagają min. prowadzenia drużyn młodzieżowych. Na to wszystko niestety potrzeba pieniędzy. Po wycofaniu się głównego sponsora istnienie popularnego „DWL” (Drużyna Wiary Lecha) stanęło pod znakiem zapytania.

Fanatycy Kolejorza zadziałali jednak wg. maksymy „Nigdy się nie poddawaj” i szukali sponsora do skutku. W końcu po długich poszukiwaniach udało się znaleźć firmę gotową dofinansować klub. Podpisano umowę, tak więc drużyna będzie mogła wystartować w zbliżającym się sezonie w klasie okręgowej „Poznań – wschód”.

,

Kolejorz w Pucharze Polski w latach 2000-2016

Puchar Polski jest dla wielu klubów szansą by zaistnieć na piłkarskiej mapie Polski, by zmierzyć się z najsilniejszymi klubami czy też „zwiedzić” najnowsze polskie stadionu. Dla fanatyków topowych ekip, które rok w rok kiszą się w tym samym gronie, PP jest szansą by pojechać na stadion którego jeszcze nie odwiedzili.

Niestety przez wiele lat wiele klubów te rozgrywki traktowało po macoszemu, co zdecydowanie nie odpowiadało podejściu kibiców. Nie każdy sezon mógł zakończyć się finałem który byłby również kibicowskim wydarzeniem. Czasy się jednak zmieniają, w tej kwestii chyba na lepsze. Prezesura Zbigniewa Bońka odcisnęła piętno również na tych rozgrywkach. Pojawiły się większe pieniądze za udział czy też zdobycie trofeum. W końcu finał rozgrywany jest na odpowiednim stadionie – Stadionie Narodowym. Móc dopingować z takich trybun chciałaby chyba każda polska ekipa.

Poprzednie sezony układały się tak, że dwa z trzech finałów tam rozegranych to wewnętrzna rywalizacja Lecha Poznań z Legią Warszawa. Kibicowska Polska śmieje się, że to takie rozgrywki w których grają wszyscy a w finale i tak spotkają się Lech z Legią. Niemniej jest to szansa dla innych klubów by móc zagrać na tym stadionie. Jest kilka ekip które mogłyby się pokazać równie dobrze jak Kolejorz z Legią. Najpierw jednak trzeba przedrzeć się przez pułapki zastawione przez kluby z niższych lig, a co najważniejsze, najpierw trzeba tam pojechać. I tak topowe polskie ekipy mają możliwość pojechać do Sanoka, Grudziądza czy Kalisza.

Na stronie fanatyków Kolejorza pojawił się zaje*isty tekst o wyjazdach Lecha w Pucharze Polski od 2000 roku. W tym czasie Kolejorzowi udało się pięciokrotnie zagrać w finale. Jeszcze w czasach kiedy rozgrywano mecz i rewanż, Lech mierzył się w 2004 roku z Legią i ku ogromnej radości w Poznaniu, wygrał ten dwumecz. Później spotykał się z Legią jeszcze trzykrotnie, wszystkie finały przegrywając. Po drodze udało się Lechowi wygrać tylko raz, na Stadionie Śląskim z chorzowskim Ruchem. Tekst kibiców Lecha nie obejmuje jednak tych spotkań, możecie za to znaleźć tam informacje o wszystkich wyjazdach Kolejorza w ciągu ostatnich 16 lat do etapu półfinałów włącznie. Zapraszamy do lektury, którą znajdziecie pod tym linkiem! Znajdziecie tam również link do podsumowania pięciu finałów w jakich Kolejorz zagrał w XXI wieku.

,

Apel Ultras Lech ’01 w sprawie zbiórek i opraw

Ultras Lech ’01 to grupa która w chwili obecnej jest najdłużej działającą aktywnie grupą ultras na polskich trybunach. Przez 15 lat zaprezentowała bardzo dużo konkretnych opraw, nigdy nie schodząc poniżej wyznaczonego przez siebie wysokiego poziomu. Oprawy Kolejorza które tworzyli ludzie z UL’01 zyskały uznanie w całej Europie, niejednokrotnie wygrywając konkursy na oprawy miesiąca, rundy czy nawet sezonu.

twitter

Oprawy UL’01 (jak i całego LPU) stały się inspiracją dla wielu grup nie tylko z Polski ale też z zagranicy. W roku w którym grupa obchodzić ma swoje 15-lecie, będzie zapewne chciała pokazać coś konkretnego, ale nie da się tego zrobić bez odpowiednich środków finansowych. Stąd na forum kibiców Kolejorza pojawił się następujący apel:

W rundzie jesiennej swoje 15-lecie obchodzić będzie najdłużej aktywnie działająca grupa ultras w Polsce, czyli Ultras Lech ’01. Aby należycie uczcić ten jubileuszu, a także zapewnić dalszy rozwój ruchu ultras na naszych trybunach i godne oprawy pozostałych meczów Kolejorza potrzebne są odpowiednie środki finansowe. Tymczasem nasze zbiórki znów powróciły do zawstydzającego poziomu. Z kolei żeby poziom opraw prezentowanych na meczach naszego klubu został podtrzymany i był dalej podnoszony, to zbierane kwoty muszą być wyższe. Oby tendencja wzrostowa rozpoczęła się już od następnego meczu z Jagiellonią.

Dużo mówiło się swego czasu o nowych i często nietrafionych pomysłach na pozyskiwanie funduszy na oprawy. Lech Poznań Ultras również za najlepsze źródło uważa właśnie wrzucone do puchy na meczach bejmy. Jest to zarówno przykład wsparcia i zaangażowania każdego kibica w oprawy prezentowane na trybunach, a także najprostszy sposób na pozyskanie środków potrzebnych do ich przygotowania. Mecz 15-lecia UL ’01 jak i kilka innych spotkań które chcielibyśmy uświetnić, będą pokazem owoców naszej ciężkiej pracy. Będą też jak zawsze wizytówką nas jako ekipy kibiców Lecha Poznań, ale również będą okazją do zabawy wszystkich kibiców na stadionie i przeżycia niezapomnianych chwil, których patrząc na boisko raczej nie zapewnią nam zawodnicy. W związku z tym zwracamy się po raz kolejny z apelem mobilizacyjnym o wrzucanie do puszek i wykazanie zaangażowania, które zapewni nam wszystkim piękne chwile dumy i radości.

Lech Poznań Ultras

,

Relacja kibiców Lecha Poznań z wyjazdu do Marsylii

Zapraszamy do relacji kibiców Lecha Poznań z ich wyjazdu na mecz z Ukrainą w Marsylii:

Trzeci tydzień czerwca niechybnie powinien kojarzyć się Kibolom Kolejorza z losowaniem przeciwników w europejskich pucharach. Rozkminki z kim, jakim transportem, w jakiej liczbie, z uwagi na sportową postawę naszych kopaczy musimy niestety odłożyć na (oby!) przyszły rok. Ratajscy Fanatycy znaleźli jednak sposób na wypełnienie luki pomiędzy minionym, a nadchodzącym sezonem ligowym.
Pomysł na wyprawę do Francji na Mistrzostwa Europy padł na miesiąc przed terminem składania wniosków o bilety. Głównym celem była wyprawa na mecz Polska – Niemcy, jednak los postanowił rzucić nas do Marsylii na pojedynek z Ukrainą. Mecz na słynnym „Stade Velodrome” – mimo, że stadion jest po przebudowie – wydawał się świetną opcją.
Zdecydowaliśmy się na transport lotniczy. Loty poukładały się na tyle korzystnie, że udało się wyruszyć z Ławicy. Po jednej przesiadce, zameldowaliśmy się w Marsylii kilkanaście godzin przed pierwszym gwizdkiem. Na pokładzie samolotu mieliśmy przedsmak tego, co zazwyczaj jest kojarzone z meczami kadry – kilka osób próbujących rozkręcić regularny doping, będących pod wpływem dobrodziejstw strefy wolnocłowej 🙂
Dzień meczowy zaczęliśmy od szybkiego zwiedzania miasta, oczekując jednocześnie na przyjazd znajomych z Lecha i Arki. Po ich przyjeździe w „Starym porcie” prezentujemy wspólnie dobrze znaną flagę „Polska – Węgry”. W okolicy najbardziej rzucały się w oczy większe delegacje ŁKS-u Łódź oraz Śląska Wrocław. Widoczne również grupki Węgrów. Na stadion docieramy pochodem, który okazał się być już trzecim tego dnia 🙂Wyruszyliśmy dość wcześnie, przez co ominęły nas atrakcje zafundowane przez nową koalicję. Pod stadionem na około 2.5h przed meczem było już sporo polskich ekip w większych lub mniejszych grupach. Generalnie można śmiało stwierdzić, że Marsylia tego dnia była opanowana przez Polaków. Ukraińców – poza pikolami – w większych ekipach nie stwierdzono. Jeśli ktoś wybrał się bez biletu – bez problemu mógł kupić pod stadionem. Ofertę „half price!” słyszeliśmy kilkukrotnie.
Na meczu, w centralnym punkcie trybuny za bramką, na którą w drugiej połowie atakowali Polacy, zajęła miejsce nasza debiutująca flaga reprezentacyjna „Ratajscy Fanatycy”.
Na trybunach przez większość meczu regularny piknik, 3-4 okrzyki (bo trudno to nazwać przyśpiewkami) powtarzane na okrągło. Podczas hymnu przed rozpoczęciem meczu pojawiły się pojedyncze race plus transparent u dołu trybuny o treści „Obrońcy europejskiej kultury”. Sam hymn został zaśpiewany bardzo dobrze, aż żal, że była to tylko jedna zwrotka. W trakcie trwania pierwszej połowy następuje poruszenie w szeregach kilku polskich ekip, spowodowane pojawieniem się przedstawicieli nowej koalicji. Do niczego poważnego jednak nie dochodzi. Pod koniec meczu kilka jednostek próbuje zmotywować resztę trybun do zabawy, intonując znane wszystkim bywalcom kadry przyśpiewki oraz zapodając „rakietę”, która w porównaniu do tej poznańskiej, została wykonana w kosmicznym wręcz tempie 🙂
Wieczorem po meczu przyszedł czas na świętowanie awansu z grupy z naszym znajomym z Arki, z którym wspólnie wyruszyliśmy w środę rano na dalszy etap „Tour de France”. Piękna trasa wzdłuż wybrzeża doprowadziła nas do St Tropez, gdzie biesiadowaliśmy przez następne dwa dni.
Następnym przystankiem była Nicea. Pierwszy dzień spędziliśmy na plażowaniu, a następnie zwiedzaniu tego pięknego miasta. Kilkukilometrowa promenada, port oraz wąskie, boczne uliczki tworzą niesamowity klimat. Zarówno za dnia, jak i po zmroku.
W tym miejscu pragniemy podziękować koledze P. oraz reszcie ekipy za gościnę! Pojebani & Rataje!
Mało brakowało, a mecz ze Szwajcarią również obejrzelibyśmy z poziomu trybun. Niestety ze względu na przeciwności losu, które spotkały nas w czasie wyprawy, ostatecznie odpuściliśmy. Pojedynek 1/8 przyszło nam obejrzeć w Monaco, natomiast ostatni wieczór we Francji minął na oglądaniu meczu Chorwacja – Portugalia w jednej z knajp w Nicei. Na mieście można było spotkać kibiców prawie wszystkich reprezentacji biorących udział w turnieju, w tym najliczniejsi byli Anglicy i Chorwaci. Panował typowo piknikowy klimat, wspólne pijackie śpiewy różnych nacji dało się usłyszeć niemal w każdym ogródku piwnym.
W niedzielę pożegnaliśmy się z Lazurowym Wybrzeżem i wyruszyliśmy w podróż do Polski. Ostatnia kąpiel w morzu i ok. 15:00 zameldowaliśmy się na lotnisku, gdzie udało się obejrzeć fragment meczu Francja – Irlandia. Po 16:00 byliśmy już w samolocie do Berlina, a ostatni odcinek trasy pokonaliśmy PolskimBusem.
„Tour de France” wypadł zdecydowanie na plus. Z perspektywy czasu możemy żałować, że wybraliśmy się tylko na jeden mecz, niemniej wykorzystaliśmy okres spędzony we Francji w 100%.
Stare powiedzenie głosi jednak, że „Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej”, także z niecierpliwością odliczamy dni do pierwszej kolejki ligowej – Wszyscy do Wrocławia!

13557889_283736821977514_756582160940641773_n 13590260_283736738644189_4726546946667014279_n 13557783_283736725310857_3266415245742857249_n

źródło i foto: Ratajscy Fanatycy

”Klima” skazany

Prowadzący doping w Kotle Lecha Poznań ”Klima” został skazany dzisiaj na karę siedmiu miesięcy ograniczenia wolności. Wszystko w związku z przyśpiewką „Islamista brudna k…, nam Polakom nie dorówna. Cały stadion śpiewa z nami, wyp… z uchodźcami”, którą miał zaintonować na meczu Kolejorza z Podbeskidziem.
Oskarżony kibic nie przyznawał się do winy – obrona ”Klimy” starała się dowieść, że nagrania monitoringu oraz z owym okrzykiem są zbyt złej jakości by orzec jak było rzeczywiście z tą przyśpiewką. Poza tym słowo islamista według nich ma się obecnie kojarzyć z terrorystami, a nie ze wszystkimi wyznawcami islamu.

Jednak sąd nie przychylił się do tej argumentacji i orzekł dodatkowo karę trzech tysięcy grzywny dla ”Klimy” oraz skazał go na prace społeczne. Wyrok nie jest prawomocny – obrona kibica Lecha nie chciała go komentować.

 

 

nowakolekcja16 ext

 

źródło: RMF fm

 

,

Pierwsze przygody polskich kibiców we Francji…

Zapraszamy do relacji kibiców Lecha Poznań z ich podróży do Francji – w trakcie której spotkali fanów z Rosji:

Pierwsi Kibole Lecha dojeżdżają do Francji już dzisiejszej nocy. Na razie w sile jednego auta w cztery osobą. Dojeżdżając do Francuskiej granicy spotykamy „dziewczyny# z rosji. Proponujemy im 4vs4 ale się chyba przeliczyli , próbując od razu w nas wjechać. Trzech z nich padło po dobrej liczbie strzałów,ostatni bastował i oddał koszulkę.  W aucie nic nie mieli. Pozdrawiamy wszystkich jadących na Euro i także innych Kibiców którzy jechali po drodze i się witali z nami mimo że barwy inne. Pokażmy jak się bawimy , Francja ma być biało-czerwona ! Auu !

nowakolekcja16 ext