,

Wyrok więzienia dla kibica PSG

Przedwczoraj paryski sąd skazał jednego za kibiców PSG na 3 lata więzienia (+ 2 w zawieszeniu). Drugi z oskarżonych został uniewinniony. Sprawa dotyczy awantury z roku 2010, kiedy w walkach między ekipami z Kop of Boulogne a Auteuil zginął jeden z czołowych kibiców z trybuny KOB – Yann Lorence. W ataku brało udział więcej osób, jednak marnej jakości monitoring, brak świadków i sprzeczne zeznania, spowodowały, że na ławie oskarżonych zasiadły tylko dwie osoby

Tragiczna śmierć Lorence’a była efektem serii awantur między KOB a Auteuil, które ciągnęły się mod 2009 roku, dokładniej od meczu W Bordeaux, kiedy ekipa z Auteuil ciężko pobiła kibica z KOB który pokazał na stadionie flagę z krzyżem celtyckim. Od tego momentu dochodziło do regularnych awantur między członkami ekip z obu trybun. Apogeum była awantura podczas której chuligani z KOB zaatakowali kibiców wchodzących na Auteuil.

Jeszcze tego samego wieczoru, niedaleko stadionu Parc des Princes, członkowie ekipy K-Soce wzięli rewanż za wjazd po ich trybunę. Ich ofiarą padł Yann Lorance, członek Casual Firm. Mimo iż Lorance od dłuższego czasu nie uczestniczył w chuligańskich akcjach, został zaatakowany ponieważ był rozpoznawalny i kojarzony z poważnymi ekipami z KOB. Zmarł po dwóch tygodniach w śpiączce.

Po tej awanturze i tragicznej śmierci kibica z KOB, władze zdelegalizowały ekipy z KOB i Auteuil.

,

Paryż: ultrasi wracają na Parc des Princes!

Stało się. Wielomiesięczne rozmowy zakończyły się po myśli dla paryskich fanatyków. Część z was nie pamięta czasów kiedy trybuny Parc des Princes tętniły życiem, kiedy trybuny Kop of Boulogne i Auteuil były miejscem funkcjonowania dużych i konkretnych grup. Paryżan po części pogrążyła ich zła sława, którą wykorzystano by pozbyć się kibiców, co było też elementem przygotowań do sprzedaży klubu. Władze klubu wspólnie z paryską policją doprowadził do kibicowskiej śmierci Parc des Princes. Paris Saint Germain przeszło w ręce katarskiego inwestora, grupy medialnej „beIN”. Rozpoczęła się budowa nowej potęgi w europejskim futbolu, której ambicje sięgają triumfu w Lidze Mistrzów.

Historię Kop of Boulogne znajdziecie tutaj. Warto przeczytać zanim przejdziecie do dalszej części tekstu. Tekst o historii KoB kończy się w 2010 roku, kiedy ekipy z KoB i Auteuil pojawiają się na PdP po raz ostatni. Słynna ekipa Boulogne Boys została zdelegalizowana już w 2008 roku, w efekcie walk na trybunach już wcześniej swoją działalność zakończyła ekipa Tigris Mystic. W 2010 roku praktycznie wszystkie grupy kibicowskie które pozostały jeszcze na trybunach, funkcjonowały już nielegalnie. Klub zasypywał aktywnych kiboli zakazami. Ruch kibicowski na Parc des Princes umarł. Lata mijały, aż w końcu uformowała się ekipa Collectif Ultras Paris, która próbowała na PdP zorganizować cokolwiek na wzór kibicowskiego życia z dawnych czasów. Jednak byli celem dyrektora do spraw bezpieczeństwa, którego plan wprowadzony jeszcze wcześniej niż ich powstanie, skutecznie utrudniał im działalność, min. poprzez losowy wybór miejsc na stadionie, zakazy za najmniejsze przewinienia. Nadal trwały też poważne problemy z jeżdżeniem na wyjazdy.

Kibicowska posucha w Paryżu w końcu zaczęła być męcząca. Tu i ówdzie zaczęły pojawiać się głosy, że przy tak smutnych trybunach nie da się osiągać największych sukcesów w europejskiej piłce. Że ze strony teatralnej widowni piłkarze nie czują wsparcia. Im głośniej o tym mówiono, tym bliżej było do momentu w którym można podjąć rozmowy i spróbować przekonać właścicieli klubu, że na PdP brakuje prawdziwej atmosfery. Pierwsze rozmowy nie przynosiły skutków, mocno powrotowi ultrasów sprzeciwiał się znienawidzony dyrektor bezpieczeństwa oraz szef jednostki anty-chuligańskiej. Collectif Ultras Paris, które skromnie ale jednak zaczęło działać na trybunach i na wyjazdach (przynajmniej na tych na które udawało im się jeździć), zaczęło pokazywać, że można bawić się dobrze nie wywołując jednocześnie popłochu wśród nadgorliwych stróżów prawa.

Coraz głośniej o sprawie zaczęło się robić dzięki ludziom od lat związanych z klubem, zawodowo jak w przypadku wieloletniego spikera, czy emocjonalnie jak w przypadku Jeroma Rothena, legendarnego piłkarza PSG. Obaj opowiedzieli się za powrotem atmosfery jaką pamiętają ze starych dobrych czasów. Na ten temat zaczęli wypowiadać się też obecnie grający w paryskim klubie piłkarze, Blaise Matuidi czy Edinson Cavani.

Ekipa Collectif Ultras Paris naciskała coraz mocniej. To ona wzięła na siebie ciężar walki z władzami klubu i paryską policją. Grupa składa się ze starych stadionowych wyjadaczy z Auteuil oraz Boulogne (tych jest mniejszość). W części to jednak świeża krew, która chce nawiązać do wielkich tradycji paryskiej sceny kibicowskiej. Na czele CUP stoi Romain Mabille, wieloletni członek K-Soce, małej ale mocnej grupy która swoje miejsce miała na Auteuil. Postać ta łączy obie trybuny Parc des Princes, ponieważ K-Soce często działała wspólnie z kibicami z trybuny Boulogne (np. przeciwko Dinamo Zagrzeb w 2013 roku, kiedy na ulicach Paryża dużo się działo).
Collectif Ultras Paris jest obecnie legalnie działającym stowarzyszeniem, skupiającym ok. 1500 kibiców PSG, z których ok. 500 osób chodzi w tej chwili na Parc des Princes. Częścią CUP jest też stowarzyszenie ADAJIS, którego członkami są min. prawnicy, którzy skutecznie walczą z klubem na drodze sądowej, w każdej sytuacji w której klub łamie prawo. To ich zasługą jest zwycięska batalia sądowa i wyrok na mocy którego klub musi wypłacić odszkodowanie kibicom którym bezpodstawnie anulowano bilety.

Rozmowy na temat powrotu nie były łatwe. Od samego początku przeciwny im był szef bezpieczeństwa PSG oraz szef jednostki zajmującej się walką z kibicami, komisarz Antoine Boutonnet (ten sam który odpowiada za „katastrofę” w Marsylii i w ogóle słabe przygotowanie francuskiej policji do Euro). Obaj panowie utrudniali rozmowy jak tylko mogli i w mediach kategorycznie wypowiadali się przeciwko nawet nie powrotowi ultrasów a samej próbie dialogu w tej sprawie.
Obaw było bardzo dużo. Mniej więcej tak dużo jak wiele było różnych incydentów w historii ekip z Parc des Princes. Kibicom stawiano poważne zarzuty, z których zwykła chuliganka była najlżejszym. Za najmocniejsze działa robiły oskarżenia o rasizm i antysemityzm. We Francji wszyscy pamiętają awanturę na meczu z Hapoelem Tel-Aviv w 2006 roku, po którym w awanturze jeden z policjantów użył broni i zabił jednego z fanatyków PSG. Seria bójek między członkami Boulogne Boys a ich przeciwnikami z Auteuil nie pomogła w utrzymaniu dobrych relacji z klubem, a paryska policja stawała na głowie by ze stadionu wyeliminować ludzi z KoB. Udało się po skandalicznym transparencie na meczu przeciwko Lens w 2o08 roku, o którym długo było głośno we francuskich mediach.

Przedstawiciele Collectif Ultras Paris spotykali się z dyrektorem generalnym PSG, i wygląda na to, że musieli dojść do porozumienia. Wystarczająco zadowalającego obie strony, by sam prezes klubu Nasser Al-Khelaifi mógł rozpocząć rozmowy z władzami. A pamiętać trzeba, że sprawa cały czas ocierała się o kręgi ministerstwa spraw wewnętrznych! Co wiele mówi o powadze sytuacji i o tym jak bardzo władze boją się paryskich ultrasów.
Nasser Al-Khelaifi spotkał się w końcu z Michel Cadotem, który od 2015 roku jest prefektem Paryża, odpowiadającym bezpośrednio przed MSW. Prezesowi udało się przekonać Cedota, że warunki powrotu jakie ustalono z kibicami, dają możliwość normalnego funkcjonowania kibiców na Parc des Princes i nie będą zagrażać porządkowi publicznemu. Długa walka o możliwość dopingowania klubu z trybun zakończyła się sukcesem!

Sukces nie jest jednak pełen. Policja zapowiedziała, że nie ma możliwości by na stadion weszły osoby ukarane już zakazami stadionowymi (za awantury, piro, rasizm). Klub zapowiedział, że osoby które dotychczas figurowały na klubowej czarnej liście (nieoficjalnej oczywiście) będą mogły normalnie na stadion wejść. CUP postulowali by przygotować dla nich 1500 biletów na jeden konkretny sektor na którym będą chcieli się organizować. Najprawdopodobniej będzie to sektor na trybunie Auteuil.

Pewne jest, że ekipa (chodzi o całość ludzi z obu obozów) powracająca na trybuny nie będzie już wyglądać tak jak w czasach świetności PSG. Nie będzie nawet przypominać tej która Parc des Princes opuściła w 2010 roku. Część starej gwardii odpuściła, część która nadal stoi w cieniu uznała, że lepiej by interesy paryskich fanatyków reprezentowało młodsze pokolenie i ludzie skupieni w tej chwili wokół CUP.

Czas pokaże na ile powrót będzie udany. Co władzom klubu i mundurowym strzeli do głowy po jednej czy drugiej pirotechnice lub ewentualnych incydentach. W szerszym kontekście ta sprawa może mieć przełożenie na cały ruch kibicowski we Francji, który w ciągu lat poprzedzających organizację Euro 2016, mocno oberwał i nawet w tej chwili nie kuleje, tylko poza kilkoma wyjątkami, leży i kwiczy. Sprawa CUP i ludzi oraz idei jakie reprezentują może mieć istotny wpływa na podejście do kibiców w całej Francji. Jeżeli okaże się, że wznowienie na szerszą skalę działalności paryskich ultrasów, odbędzie się bez większych zgrzytów i problemów, jest szansa na złagodzenie kursu przeciwko fanatykom jaki został obrany kilka lat temu i doprowadził do przetrzebienia kibicowskich szeregów, ograniczenia liczb wyjazdowych i ilości wyjazdów w ogóle.

Co więcej, przykład PSG pokazuje, że można skutecznie walczyć o swoje z takim gigantem jakim jest właściciel klubu – grupa medialna beIN, napompowana petrodolarami. Na razie to dopiero mały krok w stronę normalności, ale w końcu ktoś zauważył, że wielki futbol nie może funkcjonować bez kibiców. Jak będą wyglądać trybuny PSG? Tego na razie nie wiemy. Pierwszy mecz już na dniach, PSG podejmuje Bordeaux. Trudno oczekiwać by, w ciągu tych niewielu już godzin jakie pozostały do meczu, udało się CUP jakoś specjalnie na ten mecz zorganizować. Na razie wiadomo, że na PdP powróci normalny doping. Może coś więcej, czas pokaże, ale warto jutro zwrócić uwagę na Paryż.

AdamS
p.s podziękowania za pomoc przy tym tekście należą się Maciejowi, polskiemu kibicowi PSG który na Kop of Boulogne spędził kilkanaście lat!

,

Olympique Marsylia – Olympique Lyon 18.09.2016

Hit we Francji. Co prawda bez kibiców z Lyonu, ale jednak to nadal ważne wydarzenie. Ekipy z obu trybun na Velodrome przygotowały na to spotkanie oprawy. Nie były tak efektowne jak na otwarcie stadionu, ale były. Warto sprawdzić co się dziś dzieje w Marsylii.
om-ol-0001 om-ol-0001a om-ol-0001b om-ol-0002 om-ol-0003 om-ol-0004 om-ol-0005 om-ol-0005a om-ol-0006 om-ol-0007

,

Paryż: Sądowe zwycięstwo kibiców PSG i bojkot Green Angels

Coraz ciekawiej dzieje się w Paryżu. Nie mogący się porozumieć z władzami klubu fanatycy PSG odnieśli właśnie ważne sądowe zwycięstwo w walce z klubem. Jednym ze sposobów walki klubu z niepokornymi kibicami były restrykcje przy zakupie biletów, czarna lista wg. której segregowano kibiców czy też anulacja zakupionych już biletów. W tym ostatnim przypadku po anulacji biletów kibice pozwali paryski klub do sądu.

Po dwóch latach sądowej batalii w końcu paryski sąd przyznał im rację i ukarał PSG. Klub musi wypłacić w sumie 15 kibicom kwotę 30 tysięcy €. Dla giganta napompowanego petrodolarami nie jest to kwota robiąca różnicę. Jednak sam wyrok już będzie problemem. Pokazuje jasno, że działania klub były i są bezprawne. Co może teraz otworzyć drogę do kolejnych pozwów kibiców którym na różne sposoby uniemożliwiano oglądanie meczów z trybun Parc des Princes.

Swoje trzy grosze do zamieszania wokół paryskich ultrasów dorzucił Michel Montana – legendarny spiker paryskiego klubu, który będzie dzisiaj „prowadził” tysięczne spotkanie PSG. Spiker pracujący na PdP nieprzerwanie od 1998 roku, na łamach Le Parisien odpowiedział się za powrotem ultrasów na trybuny PdP, wspominając atmosferę z czasów kiedy Park Książąt tętnił życiem.

Dzisiejsze spotkanie PSG – St. Etienne odbędzie się bez jednej z dwóch największych grup kibiców gości – Green Angels. Grupa opublikowała w internecie oświadczenie w którym informuje, że nie będzie uczestniczyć w meczu na którym panować będzie grobowa atmosfera. Mimo iż PSG zawsze było rywalem St. Etienne, GA’92 solidaryzują się z ich grupami ultras które nie mogą normalnie funkcjonować na PdP.

boycott

,

Historia Kop of Boulogne

Na dniach pojawi się tekst o historii jednej z najlepszych francuskich grup ultras, kibicach St. Etienne – Magic Fans. W oczekiwaniu na ten tekst przeczytajcie historię Kop of Boulogne autorstwa polskiego kibica PSG który na KOB spędził sporą część swojego życia.

twitter

„Nasza historia stanie się legendą”
Wrzesień 1976. Paris Saint-Germain (PSG), jest w pierwszej lidze dopiero od dwóch lat. Dyrekcja klubu chce przyciągnąć młodą i dynamiczna publikę na Parc des Princes aby stworzyć atmosferę wokół kluby francuskiej stolicy. Paryska ludność w dużej mierze się składa z „wewnętrznych imigrantów” z prowincji i przyjazdne drużyny często wspierane są lepszym dopingiem niż młody stołeczny klub. Aby zmienić ten stan rzeczy, klub proponuje obniżoną taryfę dla młodzieży we sektorze K stadionu. Po dwóch latach, młodzi kibice zgromadzeni w tym sektorze decydują aby się przenieść do bardziej pojemnego sektora Boulogne, za bramka po południowej stronie stadionu. 2 sierpnia 1978 stanowi wiec oficjalna data powstania Kop of Boulogne (KOB). Nazwa jest hołdem dla legendarnego „The Kop” w Liverpoolu, który stanowi wzór dla fanatyków zafascynowanych angielskimi kibicami. Przez następne 32 lata, Kop of Boulogne będzie najbardziej kontrowersyjną trybuna we Francji, budząca zarówno podziw i wstręt, tworzącą niesamowita atmosferę na Parc des Princes i powodując awantury w całej Francji.
fumigenes-psg-kob-boulogne-footix-stan-smith-1024x768

Sami na świecie (1978-1991)
Między końcem lat ’70 a początkiem lat ’90, kiedy powstał Virage Auteuil (więcej o tym dalej), Kop of Boulogne jest jedyną dopingującą trybuna na Parc des Princes, na którym średnia jest ledwo około 20 000 widzów. Boulogne jest skupiskiem młodych żyjących na marginesie, zafascynowanych brytyjską scenę punk rock, którzy śpiewają, rozwijają transparenty i używają pirotechniki, rzeczy raczej nietypowe w tych czasach we Francji. Przez ten czas, klub osiąga pierwsze sukcesy na boisku (Puchar Francji 1982 i 1983).
Dla młodych punków i skinheadów z tej epoki, Anglia jest przykładem. Manu, były punk z trybuny Boulogne opowiada: „Jimmy Pursey, który był piosenkarzem zespołu Sham 69, opowiadał z pasją o swoje drużynie West Ham. Więc pojechałem do Londynu aby zobaczyć mecz. Energia na trybunach była niesamowita. Jak wyszedłem ze stadionu, znalazłem się wśród 500 chuliganów którzy się bili z kibicami przeciwników, gonili za nimi po ulicach, wszystko wywracając. Nigdy nie słyszałem o chuliganach przedtem i był to dla mnie szok.”
Paryscy kibice zaczynają się wybierać na wyjazdowe mecze i powodować pierwsze awantury, które nie przyciągały jeszcze większej uwagi mediów. Manu: „W Tours, zostaliśmy pobici przez mieszankę kibiców i cyganów. Umocniło to naszą tożsamość paryską przeciw całej Francji. Jak wróciliśmy do Tours, to chcieliśmy się zemścić. Wystrzeliliśmy piro na facetów, dużo z nich odwiozło pogotowie. Jest to moje pierwsze wspomnienie tak ekstremalnej przemocy”. Atmosfera na Kop of Boulogne jest elektryczna na początku lat ’80, ale polityka jeszcze nie wchodzi w grę.
Pierwszy zwrot odbył się w czasie sezonu 1983-84. Gorąca atmosfera na Boulogne i bojki zaczynają przyciągać skinheadów, którzy chcą zrobić z Boulogne sektor nacjonalistyczny i biały. Najsłynniejszą postacią tego ruchu jest Serge „Batskin” Ayoub, będący szefem Jeunesses Nationalistes Révolutionnaires (Młodzież Narodowo-Rewolucyjna). Bojki na Parc des Princes i na wyjazdach staja się rutyną. Medialne narodzenie KOB nastaje w marcu 1984: Francja gra z Anglia na Parc des Princes i jest to idealna okazja dla najbardziej radykalnych fanów PSG pokazać całej Europie ze potrafią rywalizować z angielskimi chuliganami. Dzielnica Porte de St-Cloud w której znajduje się Parc des Princes przemienia się w prawdziwym pole bitwy. Manu opowiada dalej: „Niektórzy z nas porządnie dostali. Mój brat dostał siekierka w głowę. Zabrano go do szpitala. Nawet nie widziałem meczu. W szpitalu także biliśmy się z rannymi Anglikami których przywieziono pogotowiem”. Francja odkrywa chuligaństwo, a Batskin staje się gwiazda mediów, które poświęcają mu wywiady i reportaże.
Ale Kop of Boulogne w latach ’80 nie jest tylko zgromadzeniem brutalnych kibiców. W roku 1985 powstaje pierwsza grupa ultrasów w sektorze, legendarni Boulogne Boys, którzy nie kryją podziwu dla włoskiego modelu kibicowania, z oprawami i „capo”, kiedy reszta trybuny jest bardziej wierna brytyjskiemu stylowi kibicowania. W roku 1987, z okazji meczu z Marsylią, został rozwinięty słynny transparent „Nasza historia stanie się legendą”, który na dobre zostanie sloganem Kop of Boulogne.

469608_10150623555196611_158234831610_9632052_1425427211_oRywalizacja czy pojednanie? (1991-2003)
Rok 1991 jest dla klubu i dla środowiska kibiców początkiem do nowej ery. PSG staje się własnością stacji telewizyjnej Canal Plus, która transmituje rozgrywki pierwszej ligi francuskiej. Właściciele Canal Plus chcą wykreować godnego rywala dla Olympique Marsylia, który dominuje francuską piłkę, aby podnieść wartość komercyjną Division 1. Jeżeli chodzi o trybuny, to nowi właściciele chcą zmienić wizerunek kibiców na bardziej poprawnych politycznie. Rozważają stworzenie nowej trybuny kibiców po drugiej stronie stadionu, w sektorze Auteuil. Powoli instalują się tam zgrupowania Supras, Lutèce Falco i Tigris Mystic. Sektor prezentuje się jako wesoły i multikulturalny, w przeciwieństwie do Boulogne, który się jest uznawany za trybunę twardzieli i nacjonalistów. Członkowie Auteuil są traktowani z pogardą przez starą gwardię Boulogne. PSG tworzy Departament Kibiców aby komunikować z fanami. Fabian Guyomarch, były skinhead i chuligan jest zaangażowany aby być pośrednikiem między klubem i kibicami: „Pracowałem z wszystkimi, nie tylko z ludźmi z Boulogne. Rozmawiałem także z kibicami z Auteuil. Pamiętam kiedy pierwszy raz pojawili się na wyjeździe, było to w Sochaux. Kibice z Boulogne nie chcieli, aby ci z Auteuil wywieszali ich transparenty. Musiałem negocjować, aby im zostawili trochę miejsca. Drugi problem: ci z Boulogne nie chcieli aby liderzy Auteuil organizowali doping. Stałem się pracownikiem społecznym, rozwiązując tego typu konflikty”.
Kop of Boulogne przechodzi też wewnętrzne przemiany. Skinheadzi powoli znikają z trybuny i z ulic paryskich i są zastąpieni przez nowy „gatunek” chuliganów, tzw „casuals”, którzy unikają noszenia szalików czy koszulek klubu aby nie przyciągać uwagi policji. Angielskie firmy odzieżowe jak Umbro, Lonsdale, Fred Perry, czy Ben Sherman stają się bardzo popularne na Boulogne. „Casuals” tworzą grupy nieformalne jak Army Korps, Commando Pirates, czy Casual Firm. Wielu z nich ideologicznie jest bliska skrajnej prawicy, inni mają bardziej umiarkowane poglądy, lub w ogóle nie są spolityzowani. Boulogne dalej jest trybuną prawie ekskluzywnie białą, ale jej członkowie nie chcą aby ona się przemieniła w arenę polityczną. W czasie meczu Ligi Mistrzów w 1994 z Dynamem Kijów, członkowie Partii Nacjonalistycznej Francuskiej i Europejskiej, którzy zaczęli rozdawać ulotki na trybunie zostali siłą usunięci przez chuliganów.
Atmosfera na Parc des Princes w latach ’90 jest jedna z najlepszych w Europie. Auteuil i Boulogne zaczynają współpracować i śpiewać w sposób skoordynowany. Mecze z Real Madryt w 1993, z Liverpool lub ze Steauą Bukareszt w 1997 przeszły do legendy. Ale incydenty też są częste. W czasie sezonu 1992/93, kibice Boulogne na wyjazdowym meczu w Marsylii odpalili pirotechnikę w kierunku trybun „normalnych” kibiców klubu południa Francji. Kilka miesięcy później, policjanci którzy weszli do sektoru Boulogne w czasie meczu z Caen zostali pobici przez kibiców. W maju 1996, klub celebruje zwycięstwo w Pucharze Zbobywców Pucharów na Parc des Princes. Podczas gdy tysiące kibiców fetują pierwszy europejski sukces w historii PSG na murawie, chuligani z Kop of Boulogne zaczynają atakować kibiców pochodzenia arabskiego lub afrykańskiego.

Wojna (2003-2010)
W 2003 grupa Tigris Mystic z trybuny Auteuil świętuje dziesiąte urodziny. Przed meczem z Rennes w marcu, rozwijają transparent „Przyszłość należy do nas”. Ten slogan jest odebrany przez kibiców sektora Boulogne jako prowokację (brzmi tak jakby uważali, że grupy KOB należą do przeszłości), zwłaszcza że Tigris Mystic składa się w dużej mierze z kolorowej młodzieży z paryskich przedmieść. Ten incydent, pozornie mało poważny, stanowi początkiem serii awantur między Auteuil a Boulogne, które kilka lat później doprowadzą do rozwiązania grup kibiców dwóch trybun przez francuskie MSW i nową politykę klubu w dziedzinie sprzedaży biletów. Przez następne miesiące, w czasie meczów PSG (szczególnie na wyjeździe, gdzie wszyscy kibice klubu są zgromadzeni w tym samym sektorze), Boulogne Boys i chuligani z Boulogne biją się z członkami Tigris Mystic. Mecze w Bordeaux, Le Mans, Auxerre, czy finał Pucharu Francji 2003 są polami bardzo brutalnych walk. Ta pierwsza faza wojny między KOB i Auteuil będzie trwała przez dwa sezony. Dwa wydarzenia je zawieszą i pojednają obydwie trybuny na pewien czas.
Na początku sezonu 2004/05, prezes Francis Graille mianuje Jean-Pierre’a Larrue jako dyrektora bezpieczeństwa klubu. Larrue jest byłym komisarzem policji i ma zamiar zacząć kontrolować kibiców PSG: piro jest konfiskowane, kibice muszą przedstawić dowód osobisty aby móc brać udział w wyjazdach, wejście na Parc des Princes jest ściśle kontrolowane, karty kibiców oskarżonych o burdy są anulowane. Akcja Larrue jest bardzo negatywnie odebrana przez Boulogne, równie jak i przez Auteuil. Obydwie trybuny jednym głosem domagają się jego dymisji. Atmosfera na Parc des Princes staje się coraz bardziej spięta, szczególnie że wyniki sportowe klubu są zdecydowanie poniżej oczekiwań. W maju 2005 dochodzi do zmiany prezesa klubu, który próbując udobruchać kibiców zwalnia dyrektora do spraw bezpieczeństwa.
Sezony 06/07 i 07/08 są beznadziejne pod kątem rezultatów. PSG ledwo się utrzymuje w pierwszej lidze. W 2008 klub ratuje swoje miejsce w elicie francuskiej piłki dopiero po zwycięstwie 2:1 w Sochaux w ostatniej kolejce. O dziwo, te wyniki, bardzo oddalone od ambicji nowych właścicieli Paris Saint-Germain (klub został odkupiony przez amerykański fundusz inwestycyjny Colony Capital w 2006), wprowadzą na nowo fantastyczną atmosferę na Parc des Princes. Auteuil i Boulogne decydują o wspólnym i bezkompromisowym dopingu, aby uratować drużynę od spadku do drugiej ligi. Ostatni mecz sezonu 07/08 na Parc des Princes przeciw St-Etienne stanowi do dzisiejszego dnia jedną z najwspanialszych atmosfer w historii tego stadionu i w ogóle piłki francuskiej. Gol Jeremiego Clément spowodował niesamowity wybuch radości, porównywalny do emocji legendarnych meczów lat ’90 przeciw Realowi Madryt lub Bayernowi Monachium.
Niestety te dwa sezony stanowią także początek końca. Dwa wydarzenia, jeden dramat i jeden skandal, jeszcze pogorszą wizerunek KOB, który jest coraz bardziej atakowany przez media, sądownictwo i klasę polityczną. 23 listopada 2006: PSG gra mecz europejski przeciw Hapoelowi Tel Aviv. Atmosfera na stadionie jest bardzo ciężka z powodu porażki PSG. Po meczu, młody kibic izraelski jest ścigany przez grupę kibiców PSG. Policjant ubrany po cywilnemu znajduje się w pobliżu i próbuje obronić kibica Hapoel’u. Okrążony przez rozwścieczonych fanów paryskiego klubu, wyciąga broń i strzela w tłum. Julien Quemener, młody kibic z Boulogne, zostaje śmiertelnie ranny. Po raz pierwszy, członek KOB umiera przy okazji meczu. Półtora roku później, w marcu 2008, PSG gra w finale Pucharu Ligi na Stade de France przeciwko Lens. W czasie spotkania dochodzi do skandalu rozdmuchanego dodatkowo przez media. Fani z KOB wywieszają transparent sugerujący, że mieszkańcy Lens to pedofile. To wydarzenie wywołało kompletną histerię polityczną i medialną. Dzienniki telewizyjne tylko o tym mówią, wydarzenia na boisku i zwycięstwo PSG schodzą na drugi plan. MSW rozpoczyna śledztwo aby odnaleźć autorów transparentu, pod oskarżeniem rozpowszechniania idei rasistowskich i Pani Minister Michèle Alliot-Marie decyduje o rozwiązaniu grupy Boulogne Boys. Jest to koniec 23-letniej grupy fanatyków PSG.
Mimo tego fani z KOB nadal uczęszczają na mecze swojej ukochanej drużyny. Rok później, w czasie wyjazdowego meczu w Bordeaux, bitwy między Boulogne i Auteuil na nowo się pojawiają. Kibic z KOB jest zaatakowany przez członków Auteuil, za wywieszenie flagi z krzyżem celtyckim. Jest to początek nowego cyklu bójek między dwoma trybunami, który tym razem doprowadzi do definitywnego końca KOB i sceny ultras na Parc des Princes.

Koniec (2010)
28 lutego 2010 PSG gości Marsylię. Atmosfera przed meczem jest elektryczna, ilość policjantów wokół stadionu imponująca. O dziwo, władze nie obawiają się walk między kibicami dwóch głównych klubów francuskich, skoro grupy ultras Marsylii zbojkotowały wyjazd do stolicy aby zaprotestować przeciw małej ilości biletów którą im przydzielono. Od kilku miesięcy, spięcia między Boulogne i Auteuil są bardzo poważne. Półtorej godziny przed rozpoczęciem meczu, 200 kibiców z Boulogne, głównie z chuligańskiej Casual Firm atakują przeciwników pod ich trybuną. Kibic z Boulogne Yann Lorance jest poważnie pobity przez ludzi z Auteuil. Po dwutygodniowej śpiączce, Lorance umiera. Nowy dramat, kolejny kibic z Boulogne zabity, nowy skandal. Władze chcą tym razem bardzo mocno uderzyć. MSW rozwiązuje dekretem wszystkie ekipy kibicowskie PSG. Kilka tygodni później, prezes klubu Robin Leproux ogłasza nową politykę sprzedaży biletów na Parc des Princes. Roczne karnety są zlikwidowane na Boulogne i na Auteuil. Aby kibice z tych dwóch trybun nie mogli już się gromadzić dużymi grupami, jest wprowadzone tzw. wylosowane umieszczenie kibiców: osoba która chce kupić bilet za bramką nie może wybrać z jakiego sektora będzie oglądała mecz, tylko za nią komputer losuje czy będzie na Auteuil czy Boulogne. Jest to wyrokiem śmierci dla trybun fanatyków PSG. Po ostatnim meczu sezonu na Parc des Princes (przeciw Montpellier, 15 maja 2010), kibice z KOB i Auteuil zostają kilka godzin na swoich sektorach i palą piro, prowadząc w pewnym sensie ceremonię pogrzebową.

,

Rozmowy na temat powrotu ultrasów na Parc des Princes

Kilka tygodni temu wspólnie z Fanzination.net pisaliśmy o historii Kop of Boulogne, legendarnej trybuny na Parc des Princes. Historia ta zakończyła się praktycznie tak samo jak cały ruch kibicowski na PSG. Ze stadionu zniknęły wszystkie aktywne grupy, skończył się doping i oprawy. Władze klubu i policja odetchnęły z ulgą, zapanować miała sielanka. Koniec z pirotechniką, rasistowskimi przyśpiewkami, awanturami.

Sportowo PSG rozwijało się bardzo szybko, przynajmniej na francuskim podwórku stali się potentatem, któremu nie sposób zabrać tytuł. Jednak ambicje szejków sięgają cały czas wzniesienia trofeum za zwycięstwo w Lidze Mistrzów. I paradoksalnie to właśnie Liga Mistrzów, te siedlisko modern futbolu, może stać się przyczyną zmian które przywrócą na Parc des Princes normalność.

Odzież kibicowska Extreme Hobby TM

Odzież kibicowska Extreme Hobby TM

Cofnijmy się kilka lat wstecz. By rozwiązać „problem” chuliganów na Parc des Princes klub wprowadził plan bezpieczeństwa, tzw. plan Leproux (ówczesny prezes, twórca tego planu). Nowe zasady jakie wprowadzał obejmowały min. losowość miejsc czy ograniczenie liczby biletów/karnetów jakie można kupić na raz. Komputer miał losować miejsca by dana osoba nie usiadła na kolejnych meczach w tym samym miejscu, to i ograniczone możliwości zakupu biletów miało zagwarantować, że na trybunach nie będą się tworzyć grupy. Pomysł dramatyczny ponieważ system z dnia na dzień mógł wyrzucić kogoś związanego z Boulogne na drugą stronę stadionu na trybunę Auteuil.

Zmiany wprowadzone przez klub i śmierć ruchu kibicowskiego na trybunach Parc des Princes spowodowała protesty grup kibicowskich PSG. Przed spotkaniem przeciwko St. Etienne na początku sezonu 2010/2011 zorganizowany duży protest pod stadionem który zakończył się dla uczestników zatrzymaniami i zakazami stadionowymi. Przy tej okazji klub zaczął tworzyć czarną listę osób których nie życzy sobie na stadionie. Doszło do tego, że klub pozbywał się nawet pojedynczych osób które ośmieliły się wyrazić sprzeciw przeciwko wysokim cenom karnetów. Takie postępowanie sąd uznał za niezgodne z prawem ale ukarał klub tylko symbolicznymi karami.

Postępowanie klubu cały czas było po cichu wspierane przez policję, mimo iż oczywiście było niezgodne z prawem. Sytuację na PSG monitorował komisarz Boutonnet, ten sam na którego spadła obecnie cała krytyka za zabezpieczenie Euro 2016. Sytuacja była na tyle chora, że gość podróżował sobie klubowym samolotem by tylko mieć na oku mecze wyjazdowe na których mogło się coś wydarzyć. A przyznać trzeba, że kibice nadal próbowali pojawiać się na wyjazdach. W większości przypadków nie mogli w ogóle wejść na stadion, tylko i wyłącznie na podstawie klubowej czarnej listy mimo iż akurat nie ciążył na nich żadne zakazy.

W chwili obecnej obie aktywne kiedyś trybuny to zbiorowisko nowych młodych kibiców, którzy na trybunach pojawili się wraz z wejściem do klubu katarskiego inwestora, który obiecał kibicom walkę o zwycięstwo w Lidze Mistrzów. Na trybunach pozostała też garstka osób które kiedyś nie należały do żadnej z aktywnych grup ale pojawiały się na Boulgone czy Auteuil i od czasu do czasu próbują zorganizować jakiś doping. Próbował coś zrobić w kwestii dopingu i atmosfery również klub, który wynajmował firmy organizujące eventy by rozruszały trochę atmosferę na Parc des Princes.
Kibice aktywni w czasach gdy trybuny tętnił życiem zorganizowali się w stowarzyszeniu i walczą o swoje prawa, min. w kwestii anulacji biletów i zakazów. Wśród nich jest dwóch młodych prawników którzy wygrywają praktycznie wszystkie sprawy sądowe. Potrafią tak rozmawiać z mediami, że temat atmosfery w Parku Książąt zaczął pojawiać się w poważnych mediach (Le Monde, Canal Plus czy L’Equipe) i coraz więcej osób interesuje się tym temat.

Coraz większa krytyka spada na klub, nawet piłkarze skarżą się, że brakuje im wsparcia trybun w najważniejszych meczach w Lidze Mistrzów. Krytykowany jest też obecny szef bezpieczeństwa który idzie w zaparte i nie chce rozmawiać z kibicami. Dzięki wydarzeniom na Euro słabnie również pozycja komisarza Boutonneta, który dotychczas wspierał klub w walce z kibicami. Niedawno doszło do spotkania dyrektora generalnego PSG z kibicami na którym dyskutowano o możliwości powrotu ultrasów na Parc des Princes oraz o warunkach ewentualnego powrotu. Nie wiadomo jeszcze dokładnie jak bardzo zaawansowane są te rozmowy ale istnieje możliwość, że wkrótce z pracą pożegna się szef bezpieczeństwa PSG, co może otworzyć drogę do dalszych rozmów i zakończenia ich pozytywnie.

Klub zaczął trochę luzować warunki zakupu biletów zwiększając dwukrotnie ilość jaką może nabyć jedna osoba. W trakcie Euro aktywni niegdyś kibice pojawili się w klubie by przywitać nowego trenera. Nie zabrakło pirotechniki, a sam trener bardzo chętnie przywitał się z kibicami którzy dotychczas na Parc des Princes nie byli mile widziani. Sytuację obserwowała policja, która kiedyś rozpędziłaby całe to towarzystwo ale w tej sytuacji nie interweniowała. Niebawem ma dojść do kolejnych rozmów, podczas których miejmy nadzieje zapadną jakieś sensowne decyzje.

twitter

, ,

2355 zakazów we Francji

Najpierw Anglia zażądała od swoich obywateli zwrotu paszportów by uniemożliwić im wyjazd na Euro 2016, teraz podobne decyzje zostają wydane we Francji. Tamtejsze Ministerstwo Spraw Wewnętrznych podało informację o wydaniu w sumie 2355 zakazów wstępu na mecze Euro 2016 dla obywateli Francji których uznano za zagrożenie dla bezpieczeństwa mistrzostw.

nowakolekcja16 ext

Zakazy nie zostały wydane dopiero teraz, wg. francuskiej prasy która powołuje się na źródła w ministerstwie, ten proces trwał już jakiś czas. Zakazy zostały wydane prewencyjnie w oparciu o nieznane nawet opinii publicznej kryteria.

,

Kibice Strasburga w efektowny sposób świętowali awans swojej drużyny

Kibice francuskiego Strasburga świętowali awans z 3 do 2 ligi na meczu z drużyną z Dunkierki.

26 100 kibiców obejrzało to spotkanie i mogło potem na murawie świętować sukces swojego zespołu. Na samym meczu oprawa ze strony Strasburga oraz oczywiście piro.

Ostatnie lata były bardzo złe dla ekipy ze Strasburga – w sezonie 2010/2011 zespół został zdegradowany do 5 ligi z powodów problemów finansowych. Na szczęście krok po kroku Strasburg pnie się od tamtej pory w górę.

Strasbourg-Dunkerque-1 Strasbourg-Dunkerque-9 Strasbourg-Dunkerque-16 Strasbourg-Dunkerque-8 Strasbourg-Dunkerque-17 Strasbourg-Dunkerque-11 Strasbourg-Dunkerque-10 Strasbourg-Dunkerque-5 Strasbourg-Dunkerque-13 Strasbourg-Dunkerque-4 Strasbourg-Dunkerque-12

nowakolekcja16 ext

źródło: ub90.free.fr , Fédération des Supporters du Racing Club de Strasbourg