,

Turniej noworoczny kibiców Arki Gdynia

Zapraszamy do relacji z noworocznego turnieju kibiców Arki Gdynia:

Aż 10 drużyn wystartowało w III noworocznym turnieju kibicowskim w Redzie, zorganizowanym przez miejscowy fanklub Arki. Najlepsi okazali się reprezentanci zachodnich dzielnic Gdyni oraz Orłowa.
Z roku na rok coraz więcej startujących drużyn, wyższy poziom sportowy i coraz lepsza organizacja – tak w skrócie można podsumować III już noworoczny turniej kibicowski zorganizowany w minioną sobotę przez Bastion Reda. Pomimo siarczystego mrozu i kilkunastu cm śniegu w turnieju wystartowało aż 10 ekip z różnych dzielnic Gdyni i fanklubów Arki, które zostały podzielone na dwie 5-zespołowe grupy.

W wyniku losowania w grupie A znaleźli się gospodarze turnieju – Bastion Reda oraz Oksywie, Cisowa, Ultras Arka i „Dziki West 1” składający się z reprezentantów zachodnich dzielnic Gdyni. W grupie B zmierzyły się ze sobą: Orłowo, Gniewino, Obłuże, Wzgórze/Płyta oraz drugi zespół „Dziki West”. Do półfinałów awansowały po dwa najlepsze zespoły z każdej grupy. W obu grupach bezkonkurencyjne okazały się ekipy Dziki West 1 oraz Dziki West 2, które zajęły pierwsze miejsca, nie przegrywając żadnego swojego spotkania. Dość niespodziewanie z turnieju już po rozgrywkach grupowych odpadła mocna kadrowo ekipa z Redy, a drugie miejsce dające awans zajęło Oksywie. W drugiej grupie zespoły z Gniewina, Wzgórza/Płyty i Obłuża prócz faworytów turnieju musiały uznać także wyższość Orłowa – najbardziej skutecznego zespołu całego turnieju.

W pierwszym półfinale spotkały się Orłowo oraz Dziki West 1. W niezwykle zaciętym pojedynku po 7 minutach regulaminowego czasu gry był remis 1-1, więc finalistę musiał wyłonić konkurs rzutów karnych, które lepiej egzekwowali kibice Arki z zachodniej części Gdyni. W drugim półfinale Dziki West 2 bez większych problemów pokonał Oksywie 4-0. W bratobójczym finale „dzikiego zachodu” dopiero 9. seria rzutów karnych wyłoniła zwycięzców III noworocznego turnieju w Redzie – Dziki West 1. W meczu o 3. miejsce wygrało Orłowo.

W trakcie całego dnia panowały niezwykle ciężkie warunki do gry, dlatego gratulujemy wszystkim uczestnikom, którzy tego dnia rywalizowali w Redzie. Nie zabrakło wysokich umiejętności sportowych, a przede wszystkim dobrej zabawy i postawy fair play. Jak zwykle turniej miał głównie charakter integracyjny. Wszyscy uczestnicy zawodów otrzymali pamiątkowe dyplomy od Bastionu Reda, a najlepsi dodatkowo okazjonalne puchary. Gospodarze zadbali także o ciepły posiłek i herbatę dla każdego, a nawet rozpalili grilla, co przy panujących warunkach było sporym wyczynem. Chętni mogli dodatkowo spróbować swoich sił w konkursie przeciągania liny, a podczas turnieju był także kręcony klip promujący nowy utwór o Arce. Warto dodać, iż organizatorzy zdecydowali, by wszystkie zebrane tego dnia składki i datki przekazać na operację kibica Arki.

Gratulujemy zwycięzcom i wszystkim uczestnikom, a Bastionowi Reda gratulujemy coraz lepszego turnieju. Do zobaczenia za rok.

Roli pamiętamy!

15873106_1208139782603217_7435481566528644585_n

źródło: arkowcy.pl

, ,

Górka zamknięta!

Nie milkną echa derbów Trójmiasta. Prawdziwe kibolskie derby nie mogły obejść się bez konsekwencji. Na razie kary na oba kluby nałożyła Komisja Ligi, teraz swoje trzy grosze dorzucił pomorski wojewoda. Jego decyzją na na meczu Arka Gdynia – Jagiellonia Białystok, zamknięta będzie Górka, czyli dopingująca trybuna Arkowców. Dodatkowo, trzy najbliższe mecze na gdyńskim stadionie zostaną rozegrane bez kibiców gości…

źródło: 90minut.pl

, ,

Arka Gdynia – Lechia Gdańsk 30.10.2016, relacje

Kurz po derbach zaczął z wolna opadać, najlepsze zdaniem wielu spotkanie derbowe od wielu lat przeszło do historii. Nie obyło się niestety bez konsekwencji, z jednej strony mundurowi rozpoczęli swoją pracę zatrzymując już trochę osób. Z drugiej strony Komisja Ligi dość surowo ukarała obie ekipy. Kwestia interpretacji tych kar budzi wiele kontrowersji w kibicowskiej Polsce. Pojawiają się głosy, że kary są zbyt surowe. Na drugim biegunie są opinię o łaskawości KL, która w przeszłości za taki mecz ukarała by zdecydowanie mocniej, z całorocznym zakazem wyjazdowym dla Lechii na początek. Skład Komisji Ligi przed tym sezonem się zmienił, co widać po jej orzeczeniach, i chłodnym okiem patrząc na derbowy mecz, chyba KL trochę złagodniała…
Poniżej przeczytacie dwie dość długie relacje z meczu Arka – Lechia. Obie ze stron ultrasów zainteresowanych klubów. Nasze galerie z tego meczu tutaj i tutaj.

Relacja Arki:
Na ten mecz czekaliśmy pięć długich lat, tułając się w międzyczasie po wioskach typu Stróże, Nieciecza czy inne Brzesko, aż w końcu nadeszła ekstraklasa, ciekawsze wyjazdy ale każdy Arkowiec wyczekiwał ostatniego tygodnia października… a w nim Wielkie Derby Trójmiasta!

Spotkanie z lechią wywoływało emocje w Gdyni i na Fan Club’ach od długiego czasu, na każdej dzielnicy, na każdym FC z dnia na dzień czuć było coraz większą mobilizację, adrenalinę… wszyscy czekali na niedzielę z wiarą, że ta niedziela będzie dla Nas!

Bilety rozeszły się na wiele dni przed pierwszym gwizdkiem, a fakt zapełnionego stadionu dodawał smaczku! Na całe szczęście plotki o zamknięciu sektora gości okazały się ciężkim farmazonem co sprawiło, że poziom ekscytacji w dniu spotkania sięgał zenitu!

Na kilka godzin przed spotkaniem spotykamy się pod stadionem, czekając czy dziewczynom z gdańska nie wpadnie do głowy pomysł podejścia pod stadion bez ogona… ale to na nic, dziewczyny przyjechały skmką i pomaszerowały prosto do klatki w ciężkiej osbtawie milicji, która tego dnia chyba aż srała pod siebie z wrażenia.. polewaczki, pełno kryminalnych, ciągłe patrole po mieście i na drogach dojazdowych, śmigłowiec monitorujący zamknięte wcześniej okolice stadionu, jednym słowem stan wojenny w Gdyni.

Szczelnie wypełniamy Górkę już na godzinę przed meczem, reszta stadionu również wypełniła się kibicami.. brakowało jeszcze tylko pełnej klatki. Po kilkunastu minutach na sektor „wjeżdżają bezwzględni grabierzcy”, których łupem padają krzesełka oraz jak się później okazuje urządzenia sanitarne – jednak historia lubi się powtarzać i takim sposobem dziewczyny z gdańska znów idealnie się odnajdują w roli władców toi toi… na szadułkach pewnie do tej pory szukają resztek krzesełek by mieć czym nakarmić swoje ego 😉 Co silniejsze dziewczyny dobijają do pleksi dzielącej sektory ale chyba stwierdziły, że fantazja ich tego dnia ponosi i odpuszczają wybicie jej do końca… a tak blisko było aby nam otworzyli drogę na swoje sektory… szkoda!

Od razu po akcji z pleksą na stadionie rozpoczyna się to, co portale internetowe nazwały bitwą czarodziei jak u Harry’ego Potter’a…. w kierunku lechistek i ich szmat lecą race, część dziewczyn wpada w popłoch, część próbuje gasić pozajmowane części opraw, inne odrzucają nam piro żebyśmy mogli po raz kolejny nakarmić je ogniem z rac – dzięki! Ta wymiana piro pomiędzy sektorami trwa już praktycznie przez całe spotkanie i kończy się jakieś 15 minut po ostatnim gwizdku! W międzyczasie nasze sąsiadki próbują kilkukrotnie zaprezentować na dłużej swoje oprawy ale piro lądujące na materiale co kilka sekund uniemożliwiało to, a w efekecie sektorówki co chwile musieli zwijać.

Z Naszej strony na wejście piłkarzy odpalamy 30 świec dymnych, żółtych i niebieskich co niestety przez silny wiatr nie daje oczekiwanego afektu aczkolwiek po opadnięciu dymów na Górkę wjeżdża sektorówka Forza Arka, na płocie w tym samym czasie ląduje kilkaset szmat naszych sąsiadek.. po zjechaniu sektorówki dodatkowo ich oczom ukazuje się skrojona ostatnio fana forza lechia – która płonie w pierwszej kolejności. Po spaleniu fany na Górce odpalamy ponad setkę rac! Kolejny punkt widowiska to spalenie wszystkich szmat, które ukazały się na płocie… ognisko jakby nie miało końca i dogorywało aż do drugiej połowy!
Doping tego dnia może nie był najlepszy biorąc pod uwagę liczbę kibiców na trybunach ale były momenty, w których cały stadion drżał w posadach np. od głośnego „Nasza Areczka” z podziałem na dwie trybuny. Atmosfera derbów byłą kozacka i z całą pewnością na długo zapadnie nam w pamięci, a my z każdym dniem będziemy się doskonalić.. w końcu ARKA TO MY!

Relacja Lechii:
Na niedzielnych Derbach w Gdyni pojawiliśmy się w 900 osób. Wśród nas było 100 Braci ze Śląska, 45 fanów Stomilu Olsztyn, 13 Gryfa Słupsk oraz 10 Czarnych Słupsk. Tego dnia po raz kolejny udowodniliśmy, że Trójmiasto bezapelacyjnie należy do Biało-Zielonych!

Od ostatnich derbów Trójmiasta minęło 5 długich, intensywnych lat. Przez ten czas na linii Gdańsk-Gdynia wydarzyło się tak wiele, a wzajemna niechęć już tak napęczniała, że nie sposób było nie emocjonować się tym meczem i – co najważniejsze – wygrać na trybunach. Murawa dała nam remis, ale hasło „derby dla Lechii” pozostaje wciąż aktualne.

Początek meczu to subtelne przypomnienie gospodarzom, że przygotowania do derbów pod względem oprawy były dla nich – delikatnie mówiąc – stratne. Transparent „Bezwzględni grabieżcy” ozdobiony w dolnej części czachami wrogów, prezentujący na środku „skrzynię skarbów”, z której wystawały m.in.: flaga „Władcy Północy” i inne dotychczasowe zdobycze gdańszczan, obrazowo podsumował dominację Lechii w Trójmieście. Dopełnieniem transparentu była sektorówka w kształcie trupiej czachy pirata-kapitana owiniętego zieloną chustą z dumnie widniejącym herbem na czapce i trzymającym w zębach sztyletem. Pod korsarzem pokazała się zawinięta starodawna etykieta „Lechia Gdańsk”.

W pierwszym kwadransie drugiej połowy gospodarze z przeciwnego sektora mogli podziwiać kolejny transparent: Trójmiejska Rzeźnia. Hasło adekwatne do najbardziej popularnego „pozdrowienia” Lechistów względem sąsiadek zza miedzy i ponownie podkreślający naszą dominację na trójmiejskiej scenie kibicowskiej. Równie adekwatna okazała się sektorówka przedstawiająca tytułowego „Rzeźnika” trzymającego za kark zwierzęcy odpowiednik arkowców z kolczykiem w kształcie ich herbu. Przedstawienie płynnie łączyło się z poprzednią oprawą, bowiem na świni widniała już blizna, która była naprawdę bolesna. Jednakże ta scena obrazowała dosłownie sekundy przed wspomnianą ostateczną „rzeźnią”, bowiem łysy Lechista brał już konkretny zamach.

Zamach okazał się wyjątkowo konkretny i trafiony, bo zaprezentowana pod koniec spotkania flaga Gdyni zabolała arkowców najmocniej. Popularna, znajoma im czcionka zaprezentowana w Biało-Zielonych barwach i z herbem Lechii nie spodobała się kibicom z „górki”.

Gdy nad flagą pojawiła się charakterystyczna dla ULG „kostucha graffiti”, trzymająca dwie puchy z zamiarem malowania… obrazek zmienił się w rzeczywistość. Ściana sektora gości zaczęła przybierać kolory Lechii, a nad zbitym tłumem Lechistów dumnie widniał napis: Trójmiasto jest nasze. Kostucha miała tego dnia znacznie większy apetyt i zamiary, jednakże wytrzymałość pleksy okazała się zbyt słaba, by unieść jeszcze ciężar jej talentu. Graffiti w klatce gości to proceder na miarę światową? Być może. Dla nas to po prostu kolejny sposób na nowatorskie zwycięstwo na trybunach.
Wszystkie wyżej opisane oprawy zostały intensywnie przyprawione sporą porcją piro. Ilość światełek sektora gości powinna nasycić nawet najbardziej wymagającego widza, który po prezentacji gospodarzy mógł czuć przykry niedosyt. Wobec tego „zwycięstwo na trybunach” miało potrójną odsłonę – w jakości transparentów i sektorówek, w ich przesłaniu, a ostatecznie też w malowaniu na murach.

źródło: FB/UltrasArka09, FB/UltrasLechia

, , ,

Arka Gdynia i Lechia Gdańsk ukarane za mecz derbowy

Tak jak można było się tego spodziewać, Komisja Ligi wyciągnęła konsekwencje z derbowego spotkania Arka Gdynia – Lechia Gdańsk. Kibice Arki nie zobaczą z trybun najbliższego spotkania swojej drużyny, ponadto nie pojadą na trzy najbliższe ligowe wyjazdy, oraz dwa następne mecze derbowe w Gdańsku.

Lechii Gdańsk odwieszono zakaz wyjazdowy na jedno spotkanie, dokładając trzy kolejne mecze zakazu. Kibice Lechii nie wejdą też na dwa najbliższe derbowe spotkania na stadionie Arki. Ponadto Lechia Gdańsk została ukarana karą finansową w wysokości 30 tysięcy złotych.

W związku z zachowaniem kibiców gospodarzy podczas meczu Arka Gdynia – Lechia Gdańsk na Klub z Gdyni została nałożona kara zamknięcia stadionu na najbliższy mecz Ekstraklasy. Komisja Ligi nałożyła dodatkowo na Arkę Gdynia karę zakazu organizacji wyjazdów zorganizowanej grupy kibiców na trzy najbliższe mecze Ekstraklasy oraz zakaz organizacji wyjazdu grupy kibiców na dwa następne mecze z Lechią Gdańsk (w ramach rozgrywek Ekstraklasy).

Komisja Ligi odwiesiła zawieszoną karę 1 zakazu wyjazdowego oraz nałożyła na Lechię Gdańsk karę zakazu organizacji wyjazdów zorganizowanej grupy kibiców w wymiarze 5 meczów. Na wymiar kary składają się zakaz obejmujący trzy najbliższe mecze Ekstraklasy oraz zakaz organizacji wyjazdu grupy kibiców na dwa następne mecze z Arką Gdynia (w ramach rozgrywek Ekstraklasy). Dodatkowo w związku z zachowaniem kibiców gości podczas meczu Arka Gdynia – Lechia Gdańsk na Klub z Gdańska została nałożona kara finansowa w wysokości 30.000 złotych.

źródło: ekstraklasa.org

, ,

711 biletów dla Lechii na derby Trójmiasta

W Gdynii rusza sprzedaż biletów na derbowe spotkanie z Lechią Gdańsk, które odbędzie się 30 października. W ciemno można rzucić tekst o komplecie na tym spotkaniu. Trudno oczekiwać innej opcji, zważając na to, że obie ekipy dość dawno nie spotkały się w pojedynku derbowym. Swoje do meczu dorzuci też dobra gra obu zespołów w tym sezonie ekstraklasy.

Stadion Arki, mogący pomieścić 15139 widzów, na tym spotkaniu będzie mógł przyjąć 14825 kibiców. W tym oczywiście gości z Gdańska, dla których przygotowano jedynie 711 wejściówek, czyli przepisowe 5%. Zainteresowanie tymi biletami w Gdańsku jest zapewne kilkukrotnie większe. Mając w pamięci pomysły stróżów porządku, cieszmy się, że to spotkanie w ogóle obędzie się w obecności fanatyków Lechii.

Więcej o biletach na to spotkanie na stronie Arki.

, ,

Lech Poznań – Arka Gdynia, czyli o „tęczowym Jacku” raz jeszcze…

Gównoburza po transie kibiców Kolejorza rozpętała się na dobre. Najpierw w rolę dzielnych obrońców „normalności” wcielili się dziennikarze, do walki wkroczy też zapewne Komisja Ligi. Czas na kilka słów od kibiców Kolejorza na temat zgodowego spotkania z Arką. Poniżej fragment ich relacji z tego meczu.

[…] Mimo meczu przyjaźni nie obyło się też bez sporej ilości bluzgów. Oczywiście skierowane były w stronę naszych wrogów, w szczególności Lechii Gdańsk, z którą Arkowcy zmierzą się w derbach za nieco ponad miesiąc. Na spore ilości pocisków załapała się tradycyjnie milicja, która po ostatnim meczu pokręciła jednego z ultrasów za pirotechnikę. Po wczorajszym meczu, smutni panowie mieli ochotę na kolejne łowy i obstawili wyjścia z Kotła, ale dzięki czujności i odpowiedniej reakcji Kocioł pozostał po meczu pełny, po czym wszyscy wyszli razem i pokrzyżowali plany spiętych służbistów.
Na szczególne joby załapał się też człowiek zajmujący stanowisko prezydenta miasta, który z każdym dniem coraz bardziej hańbi ten urząd i przynosi wstyd stolicy Wielkopolski. W weekend ulicami naszego miasta przemknęła zgraja sodomitów i innych dziwadeł, wśród których oczywiście maszerował Tęczowy Jacek. Co prawda, uczynił podobny gest już rok wcześniej, ale w tym roku propaganda towarzysząca temu wydarzeniu była wyjątkowo nachalna, a decyzją jego samego latarnie na ulicach w centrum oszpeciły tęczowe szmaty. Te na szczęście widoczne były tylko kilka godzin, bowiem w nocy zdmuchnął je wiatr normalności, napędzany głównie przez kibolskie środowisko. Haniebna postawa Tęczowego Jacka i wstyd przyniesiony naszemu miastu przez cały dotychczasowy okres tej nieszczęsnej kadencji były powodem do przeprosin, które musieli wystosować normalni Poznaniacy.
„Poznań przeprasza za Tęczowego Jacka” – taki transparent zagościł na piętrze Kotła w drugiej połowie, wraz z karykaturą naszego „antybohatera”. Nie zabrakło także sporej ilości bluzgów, które szybko podchwycił cały wypełniony niemal po brzegi stadion.[…]

Pełna relacja + zdjęcia: pyrusy.pl

, ,

Lech Poznań – Arka Gdynia 25.09.2016

Przygotowania do tego meczu rozpoczęto na długo przed pierwszym gwizdkiem. Mobilizacja w Gdynii, akcja „Kibicuj z klasą” w Poznaniu. Arkowcy mieli problem ze specjalem, więc do Poznania ruszyli samochodami i rejsówkami. Część już od początku weekendu umacniała 20-letnią zgodę, bawiąc się w stolicy Wielkopolski. Akcja „Kibicuj z klasą” przyniosła oszałamiający wynik ponad 18 tysięcy młodych ludzi chętnych do obejrzenia tego spotkania. W sumie na Bułgarskiej zasiadło prawie 40 tysięcy widzów. Do kompletu trochę zabrakło, ale to i tak najwyższa frekwencja w tym sezonie, najwyższa na Bułgarskiej od bardzo dawna, i być może ekstraklasowy rekord jesieni o ile nie całego sezonu.

Obie ekipy wspólnie przemaszerowały na stadion, ze zgodową flagą na przodzie, oczywiście w asyście pirotechniki. Fani Kolejorza przygotowali rocznicową oprawę, składającą się z dużych transów, małej sektorówki i kartoniady. Do tego świece dymne które zadymiły całą trybunę.

Czego by o kibicach Lecha nie mówić, w pewnych sprawach zawsze można na nich liczyć. Chodzi o kolejny „skandal obyczajowy”, który wywęszyli czujni dziennikarze pewnej nielubianej w kibicowskiej Polsce gazety. W Kotle pojawił się transparent „Poznań przeprasza za tęczowego Jacka”, z wizerunkiem prezydenta miasta w sukience z tęczową flagą, trzymającego gumowego dydka w ręce. Sprawa odnosi się do udziału prezydenta w sobotnim marszu równości jaki przeszedł ulicami Poznania. Jest to o tyle skandaliczne, że prezydent Poznania lubi zapomnieć o patriotycznych obchodach ważnych wydarzeń w poznańskiej historii. Do tego oberwało mu się od trybun, pod jego adresem poleciało trochę bluzgów, co nie umknęło czujnemu dziennikarskiemu aktywowi. Sprawa jest już na czołówce rzeczonej gazety, i zapewne trochę tam pozostanie.

I podsumowanie zgodowego weekendu przez kibiców Kolejorz:
„Piękny zgodowy weekend zakończony dobrym kibolsko meczem, który ukazał dobitnie siłę zgody łączącej Lecha i Arkę.🙂
AG&LP!” – pyrusy.pl
lech-arka-0001 lech-arka-0002 lech-arka-0003 lech-arka-0004 lech-arka-0005 lech-arka-0006 lech-arka-0007 lech-arka-0008 lech-arka-0009 lech-arka-0009a lech-arka-0010

foto: Olga Kwik / budzikpoznanski.pl, Klaudia Kaźmierczak / lechita.net, @mwantolaFB/Fotokolejorz,