Relacja Legionistów z wyjazdu do Dortmundu. UEFA nierychliwa ale „sprawiedliwa”… cudzysłów jest tu zamierzony.

Gdy wydawało się, że mecz w Madrycie obędzie się bez konsekwencji dla kibiców Legii, wtedy UEFA wyskoczyła jak kurewka zza krzaka przy wojewódzkiej. Wyskoczyła i dała karę jednego meczu zakazu wyjazdowego, drugiego w zawieszeniu. Nie takie kary już Legioniści obchodzili, więc i tym razem można było się ich spodziewać w Dortmundzie. Poniżej relacja Legionistów z tego spotkania:

[…] Część osób weszła na stadion bez problemu, ale później opowieści o turystach odwiedzających dziadków w Zagłębiu Ruhry chyba się znudziły stewardom i postanowili trochę uprzykrzyć nam życie. Ochrona dbała abyśmy zajmowali dokładnie te sektory, które mamy na biletach. Już przed pierwszym gwizdkiem sędziego zaznaczyliśmy swoją obecność głośnymi śpiewami. Spotkanie zaczęło się po naszej myśli, a po bramce Aleksandara Prijovicia na 1-0 cały stadion usłyszał nasze głośne „jeeessst!!!”. Nikt nie krępował się z okazywaniem radości, więc bez problem można było ujrzeć rozrzuconych po stadionie legionistów.

To był odpowiedni moment na solidne przegrupowanie.

Wprawdzie ochronie niezbyt to się spodobało, ale nikt ich o to nie pytał, więc po chwili staliśmy na jednym sektorze zlokalizowanym w górnej części trybuny i dawaliśmy z siebie wszystko. Zebraliśmy się tam w ponad 300 osób. Świetnie wychodziła nam szczególnie pieśń „Jesteśmy zawsze tam…”. Każdy nakręcał kolegę, a za bębny służyły nam krzesełka. Jako że spotkanie przebiegało w bardzo niecodzienny sposób, to w pewnym momencie zaczęło się prawdziwe „piekło”. Zrezygnowaliśmy z kurtek i koszulek i wspieraliśmy przez cały czas naszą drużynę. Doping gospodarzy był dość dobry jak na zachodnie standardy, ale na pewno nie raz daliśmy znać o sobie, co na tak wielkim obiekcie i stosunkowo małej grupie jest godne pochwały. Bardzo spodobała nam się przyśpiewka gospodarzy „Ole, jetzt kommt der BVB!” , którą szybko „przetłumaczyliśmy” na język polski… „Ole, jeb… BVB!” […]

foto: Mishka/legionisci.com
pełna relacja na legionisci.com

czarny1