,

Chorwacka federacja boi się swoich kibiców

15 listopada reprezentacja Chorwacji rozegra towarzyskie spotkanie z reprezentacją Irlandii Północnej, mecz ma zostać rozegrany w Belfaście. Decyzją chorwackiej federacji, nie obejrzą go kibice reprezentacji Chorwacji.

Władze federacji zdecydowały, że nie będą sprzedawać biletów na sektor gości w Belfaście. Decyzja taka jest podyktowana strachem przed zachowaniem kibiców Chorwacji i kolejnymi karami od UEFA. Po jednym z ostatnich spotkań jakie Chorwacja rozegrała w ramach eliminacji MŚ 2018, przeciwko reprezentacji Kosova (mecz odbył się w Albanii), UEFA ukarała Chorwatów karą w wysokości 50 tysięcy franków. Kara dotyczy nawoływania do nienawiści na tle narodowościowym, z sektora zajmowanego przez chorwackich kibiców można było usłyszeć hasła w stylu „zabić Serbów”.

Po incydentach na meczu Kosovo – Chorwacja, UEFA nakazała rozegranie kolejnego spotkania, w którym Chorwacja będzie gospodarzem, przy pustch trybunach. Ponadto UEFA dała jasno do zrozumienia, że kary będą znacznie surowsze jeżeli podobne zachowanie kibiców się powtórzy.

, ,

Legia Warszawa – Cracovia Kraków w relacji kibiców Legii i Pasów

530 osób zasiadło w niedzielę na sektorze gości na Łazienkowskiej. Z Cracovią obecne były ekipy Kolejorza, GKS Tychy oraz Tarnovii. Kolejny raz od sektora gości odbili się kibice Polonii Warszawa, którym uniemożliwiono zakup biletów na ten mecz. Poniżej fragmenty relacji zarówno kibiców Legii jak Cracovii.

Legia:
[…] Cracovia mobilizację na wyjazd do Warszawy rozpoczęła ze dwa tygodnie przed meczem, przygotowując okazjonalne koszulki i transparenty zachęcające do wspólnej wyprawy. Pierwszy raz od dość dawna „Pasy” na wyjazd pojechały pociągiem specjalnym w ok. 500 osób. Po trzygodzinnej podróży przesiedli się do autobusów miejskich, którymi zostali przetransportowani na Łazienkowską. Jak zwykle, największy płacz podnosiły dziewczęta z Konfidenckiej, którym nie dane było zasiąść w sektorze gości. Tego właśnie tyczył się transparent wywieszony przez przyjezdnych – „Swoją dupę wszędzie pchacie, a Polonii nie wpuszczacie!”. Żyleta zareagowała natychmiast okrzykiem „Piłka nożna dla kibiców, nie dla ku…ew polonistów”. Pod adresem przyjezdnych Żyleta skandowała również „Zobaczcie sami, trzymacie z konfidentami”. […]

Cracovia:
[…] Na słynnym „Guantanamo” gościliśmy już wielokrotnie i ta sama akcja powtarza się co wizytę. Wbrew podziałom, hasło „piłka nożna dla kibiców” nie jest tylko pustym sloganem, co potwierdziło wiele ekip w Polsce. My po raz kolejny nie mogliśmy liczyć na wsparcie kibiców Polonii, bo… znowu tak ubzdurał sobie zarząd wojskowego klubu. Żeby tego było mało… Jeszcze przed meczem zaśpiewaliśmy głośno w stronę legionistów, nawiązując do transa, który potem wisiał w naszym sektorze – „Swoją dupę wszędzie pchacie, a Polonii nie wpuszczacie”. Wbrew umownej „solidarności” kibicowskiej usłyszeliśmy: „Piłka nożna dla kibiców, nie dla k…w polonistów”. „Wielka Legia, rządząca w Warszawie” po raz kolejny nie wpuszcza Polonii. Układy kibiców Legii z prezesem Leśnodorskim są (albo bardziej były) na tyle „poprawne”, że takie kwestie jak wpuszczenie fanów Polonii nie byłyby żadnym problemem. Ale kibice Legii, którzy często dzięki uprzejmości innych ekip wchodzą na sektory gospodarzy, wielokrotnie skandując hasła „Piłka nożna dla kibiców”, nagle nie chcą zadziałać żeby wpuścić Polonie, której ich zdaniem podobno nie ma w Warszawie. To czym się kibice Legii kierują skandując hasła „PNDK”, a dzisiaj śpiewając to, co wyżej? Solidarność? Na Łazienkowskiej to tylko i wyłącznie pusty slogan. […]

Pełne relacje: Legia, Cracovia.
źródło: legionisci.com, cracoviatomy.pl

, ,

Ruch Chorzów – Lech Poznań w relacji fanatyków Kolejorza

Wyjazd do Chorzowa mógł być ostatnim wyjazdem dla kibiców Kolejorza na którym mogło skoczyć ciśnienie. Obu ekipom trzeba oddać, że postarały się by ten mecz nie wyglądał jak normalna ligowa młócka, i przygotowały oprawy na to spotkanie. Okazalej wypadła oprawa Ruchu, ale plus dla Lechitów, że nie ograniczyli się tylko do dopingu. A i tak mieli swoje problemy przy wejściu na stadion, kiedy ochrona zaczęła kombinować, jak nie wpuścić przygotowanej przez LPU oprawy. Poniżej fragmenty relacji kiboli Lecha z tego piątkowego meczu.

[…] Mimo średnich widoków na atrakcje na tym wyjeździe, ultrasi postanowili na przekór okolicznościom przygotować małe urozmaicenie, które wniosłoby, cytując klasyka, „trochę polotu i finezji w tym smutnym jak pizda mieście”.
W związku z tym postanowieniem LPU przygotowało oprawę, która została zatrzymana przez ochronę na polecenie spiętego delegata na bramie wejściowej. Ochroniarze nie za bardzo wiedzieli jak w ogóle zabrać się za sprawdzanie oprawy, dostawali tylko spięte prikazy, że „nic nie wchodzi”. Mimo iż gabaryty i wymiary nie były zbyt wielkie, wręcz były porównywalne do wpuszczonych już flag, burza mózgów wśród ochroniarzy przynosiła odpowiedź odmowną z powodu właśnie „zbyt dużych wymiarów”. Po ostatecznej odmowie przestaliśmy wchodzić na obiekt, a zgromadzeni już na sektorze postanowili go opuścić w ramach protestu. Jeden z ochroniarzy postanowił utrudnić to zamykając im przed nosem bramę, jednak ta dość szybko została ponownie otwarta i delegacja negocjatorów wyszła z sektora aby przekonać ochronę, że warto wpuścić elementy prezentacji. Ochroniarze spanikowali i rozpoczęli nerwowe ruchy. Kiedy wszyscy spodziewali się powtórki sprzed 6 lat, ci panicznie czmychnęli z sektora, niczym na komendę ratuj się kto może! Trudno było nie wykorzystać takiego obrotu sprawy i po szybkiej decyzji wszystko co przygotowaliśmy znalazło się na sektorze. Gdy ochrona wróciła, któryś z szeryfów odgrażał się jeszcze, że reszta osób co została pod bramą, nie wejdzie na mecz. Jednak po małej wymianie zdań i gazu pod bramą spięte głupki ochroniarskie odpuściły i przed przerwą wszyscy z naszej grupy byli na sektorze.
[…]
Oprawa skrojona idealnie pod dający niewielkie możliwości do ultrasowania sektor wypadła całkiem fajnie i zgrabnie, była też dobrą kontrą do niemiłosiernie spiętej oprawy gospodarzy.
Ci zaprezentowali ją również w drugiej połowie, a zarówno sektorówka jak i trans nie pozostawiały złudzeń co do intencji chorzowian wraz z nowymi koleżankami wobec nas. Pomimo groźnej wymowy oprawy, gospodarze zaprezentowali jedynie – całkiem konkretny – pokaz pirotechniczny, a zarówno przed meczem jak i po jego zakończeniu nie wykazali żadnej innej aktywności, szczególnie tej zapowiadanej na choreografii. […]

Pełna relacja Kolejorza: pyrusy.pl
Nasza galeria z tego spotkania tutaj.

,

Kibice Legii nie pojadą do Dortmundu!

Nie milkną echa ostatniego wyjazdowego spotkania Legii Warszawa w Lidze Mistrzów. W Madrycie doszło do incydentów z udziałem warszawskich kibiców i miejscowej policji. Hiszpańska policja i miejscowe media winą za wydarzenia pod stadionem Santiago Bernabeu obarczają kibiców Legii. Legioniści twierdzą, że cała sytuacja została sprowokowana przez hiszpańską policję.

Po meczu wydawało się, że UEFA nie będzie zajmować się tymi incydentami. Taki informacje płynęły od przedstawicieli Legii. I faktycznie, do dziś, np. na stronach UEFA nie było śladu po jakimkolwiek postępowaniu w tej sprawie. Jednak na stronie Legii pojawił się komunikat, oznaczający dla Legionistów jedno – nie pojadą do Dortmundu na mecz z Borussią…

Legia Warszawa informuje, że w związku z toczącym się postępowaniem dyscyplinarnym związanym z incydentami przed meczem w Madrycie, Control Ethics and Disciplinary Board UEFA postanowiła do czasu zakończenia postępowania nałożyć na klub środek zapobiegawczy w postaci zakazu wyjazdu zorganizowanej grupy kibiców na mecze Ligi Mistrzów UEFA.

Mając powyższe na uwadze informujemy, że na mecz Ligi Mistrzów UEFA przeciwko Borussii w Dortmundzie nie będzie zorganizowanego wyjazdu naszych kibiców.

źródło: legia.com