GKS Tychy – GKS Katowice 01.10.2016. Czas na relację fanatyków GKS Tychy z derbowego spotkania z katowicką GieKSą. Nasze fotki z tego meczu pod tym linkiem.

Poniżej relacja gospodarzy:

Od samego rana czuć było derbowy klimat na mieście. My zbieramy się 3 godziny przed meczem i robimy przemarsz pod stadion. Na zbiórkę zrobiliśmy 400 derbowych chust , które rozchodzą się już tam w ekspresowym tempie. Idąc ulicą Edukacji w około 1000 głów z flagą na przodzie, odpalamy sporo piro – race, świece dymne, petardy. Większość z nas w kominach czy chustach co daje fajny efekt. Pod stadionem idziemy w stronę miejsca, gdzie podstawieni zostali gieksiarze, ale we wszystko mieszają się psy i polewaczka w efekcie czego 4 osoby zostają zawinięte. Jeżeli chodzi o sam mecz – nas w młynie nadkomplet – koło 3tysięcy gardeł.

W pierwszej połowie rozwijamy sektorówke „FanaTychy” w asyście towarzyszącego jej napisu „bardzo dobrze znani – kibice z miasta sypialni”. Po jej opuszczeniu odpalonych zostaje ponad 50 rac, a następnie kilkanaście świec dymnych w naszych barwach. W drugiej połowie na płocie ląduje dywan w barwach naszej rywalki i jej zgód po czym zostaje spalony. Chwilę później wpada bramka na 1:0 co jeszcze bardziej napędza doping. Mecz takim wynikiem się kończy. Na sektorze widocznie są także transy dla chłopaków za kratami (PDW!). Wspierają nas wszystkie zgody (co do liczb to określą się sami). Gieksa nie pokazała nic poza wbiegnięciem z góry na dół sektora gości hehe. Przez większość meczu z naszej perspektywy niesłyszalni. O swojej „wyselekcjonowanej” liczbie niech napiszą sami. DERBY DLA TYCHÓW !

FOOTBALLGANG’71

źródło: FB/FootballGang’71

czarny1