,

Prezydent Poznania po raz kolejny wkracza do akcji

Od dłuższego czasu wiadomo, że kibicom Kolejorza nie jest po drodze z prezydentem Poznania, Jackiem Jaśkowiakiem. Nazywany przez fanów Lecha Tęczowym Jackiem, prezydent miasta, kolejny raz dorzucił do pieca deklarując, że miasto nie będzie finansować transportu kibiców na stadion na Bułgarskiej. W różnych okresach kibice gości dowożeni byli na różne dworce na terenie Poznania; Wola, Starołęka, Palędzie czy nawet Poznań Główny, skąd pod sektor gości dojeżdżali podstawionymi autobusami.

Teraz, po decyzji prezydenta miasta, który nie chce podstawiać im autokarów, każda ekipa przyjeżdżająca do Poznania koleją, będzie miała zagwarantowany spacer na stadion. I to nie byle jaki, lekko licząc ok. pięć kilometrów. Sprawa zaszła tak daleko, że na ten temat wypowiedziała się nawet oficjalnie poznańska policja, punktująca to co decyzja prezydenta oznacza dla mieszkańców Poznania. Pomijając fakt, że goście będą musieli odbyć niemały spacerek na stadion, część centrum będzie wyłączona z ruchu, podobnie najważniejsze ulice prowadzące na stadion, zamykana będzie również część dworca. Oczywiście nie mogło zabraknąć uwagi o zagrożeniu dla mieszkańców Poznania.

No cóż, tu i ówdzie tęskniono za klimatem lat 90-tych, więc oto jest, decyzją Jacka Jaśkowiaka, kilka ekip będzie miała możliwość poczuć się jak w 1995 roku…

,

Wstęp do derbów Moskwy

Mocnym akcentem rozpoczyna się derbowy weekend w Rosji. Jutro spotkają się odwieczni wrogowie; Spartak Moskwa i CSKA Moskwa. Temperaturę przed tym meczem podniosła informacja, dość sensacyjna, o zdobyciu przez CSKA Moskwa flagi jednej z najważniejszych ekip Spartaka – Flints Crew.
172

, ,

„Przodek” zamknięty na meczu Zagłębie Lubin – Wisła Kraków

Po incydentach na meczu Zagłębie Lubin – Lechia Gdańsk, lubińska policja wnioskowała o zamknięcie stadionu Zagłębia na kolejne spotkanie. Nie od dziś wiadomo, że prezydentowi miasta Lubina nie jest po drodze z władzami klubu, i chętnie taką decyzję poprze. Władze klubu oczywiście złożyły stosowne wyjaśnienia i dzięki ich zabiegom udało się uniknąć największego wymiaru kary.

Dziś lubiński klub otrzymał decyzję, w myśl której na najbliższe spotkanie, tj. poniedziałkowy mecz z Wisłą Kraków, zamknięta zostanie trybuna za bramką – „Przodek”, na której podczas meczu z Lechią doszło do, wg. mediów, gorszących scen… Przypomnijmy, zamknięta trybuna to nie jedyne konsekwencje jakie spotkały kibiców Zagłębia. Po meczu doszło do zatrzymań, wśród zatrzymanych był min. prowadzący doping, który otrzymał dwuletni zakaz stadionowy.

, ,

Lechia Gdańsk – Piast Gliwice 23.10.2016

Jedno zdjęcie które podsumowanie to spotkanie. W Trójmieście wszyscy żyją już derbami, które za najbliższy weekend rozegrane zostaną na stadionie Arki. W nocy poprzedzającej wczorajsze spotkanie, ekipa sportowa Lechii odwiedza rewiry swojego wroga i wpada na miejscówkę,gdzie ultrasi Arki przygotowywali oprawę na derbowe spotkanie.

Efekt tego spotkania mógł być tylko jeden. Ekipa Lechii dość brutalnie obeszła się z Arkowcami, dodatkowo krojąc oprawę derbową. Trudno byłoby Lechii wnieść te fanty na gdyński stadion, więc skrojona oprawa pojawiła się na sektorach Lechii na wczorajszym meczu z Piastem Gliwice. Derby w najbliższą niedzielę, atmosfera gęstnieje…

Foto z profilu: Ultras Polska, video: lechia.net

,

Oświadczenie SKLW w sprawie incydentów w Madrycie

Na temat wydarzeń w Madrycie wypowiedzieli się już chyba wszyscy, teraz przyszedł czas na Stowarzyszenie Kibiców Legii Warszawa oraz Grup Kibicowskich Legii.

Jako Stowarzyszenie Kibiców Legii Warszawa i Grupy Kibicowskie wyrażamy zdziwienie obarczeniem odpowiedzialnością za wydarzenia z Madrytu nas, kibiców. Stowarzyszenie zaangażowało się w organizację wyjazdu na ten mecz, poczynając od wynajęcia lotów czarterowych, poprzez dystrybucję biletów, kończąc na działaniach usprawniających zbiórkę, dojście i wejście na stadion. Od samego początku w Madrycie, w okolicach stadionu dało się zauważyć chaos organizacyjny spowodowany przez policję i inne służby zabezpieczające.
Już na miejscu zbiórki, wybranym przez nas zgodnie z sugestiami organizatorów, zachowanie policji było bardzo agresywne, prowokacyjne i miało swój dalszy ciąg podczas przemarszu na stadion, jak i przed samym stadionem. Kibice, w tym także kobiety i dzieci, byli w czasie drogi bez powodu atakowani, bici, wyciągani z tłumu, co w rezultacie powodowało wzrost napięcia i nerwowość wśród naszych fanów. Osoby ze Stowarzyszenia, które starały się zapobiec eskalacji wydarzeń, również były traktowane przez policję agresywnie, a ponadto policja nie dopuściła ich na plac zbiórki, co dodatkowo wpłynęło na dalszą możliwość organizacji przemarszu. Równocześnie powierzchnia placu zbiórki w stosunku do obecnej na nim liczby naszych kibiców pozostawiała wiele do życzenia, powodując ścisk i tłok. Każdorazowa próba wyjścia z otaczającego kordonu np. do toalety skutkowała uderzeniami pałką lub szczuciem psami bez kagańców, a dodatkowo trasa z miejsca zbiórki na stadion krzyżowała się z drogą, którą podążali miejscowi kibice. Jako całość wyglądało to kompletnie nieprofesjonalnie i było wynikiem bałaganu organizacyjnego. Biorąc pod uwagę wszystkie te okoliczności, liczba incydentów, która była jedynie odpowiedzią na brutalne zachowanie policji była naprawdę niewielka. Po wejściu na trybuny, jak podkreślali obserwatorzy, przez cały mecz kibice Legii zachowywali się wzorowo, dopingując do końca swój zespół.

Stowarzyszenie i Grupy Kibicowskie stoją też na stanowisku, że wszelkie dyskusje dotyczące naszego środowiska winny być rozwiązywane bezpośrednio pomiędzy zainteresowanymi stronami, a nie za pośrednictwem mediów, które często opisują problemy tendencyjnie, nierzadko wyolbrzymiając i przerysowując niektóre wydarzenia. W tym kontekście wypowiedź dyrektora do spraw komunikacji Legii Warszawa, Seweryna Dmowskiego, uważamy za zdecydowanie przedwczesną, a po części za niefortunną. Przykładowo stwierdzenie, że Stowarzyszenie formowało „służby porządkowe” nie jest w żaden sposób prawdziwe. SKLW delegowało jedynie grupę ludzi, która miała pomóc na miejscu kibicom w sprawnym wejściu na stadion. W naszych strukturach nie ma i nie będzie żadnych służb o takim charakterze. Podobnie propozycje nowych rozwiązań bez konsultacji ze środowiskiem kibicowskim uważamy za niestosowne. Do tej pory klub w pełni respektował zasadę „nic o nas bez nas” i stoimy na stanowisku, że w przypadku kwestii dotyczących bezpośrednio kibiców taki stan rzeczy winien trwać nadal.

Równocześnie chcieliśmy podziękować wszystkim, którzy godnie reprezentowali nasz klub, zarówno na trybunach, jak i poza stadionem. Lojalność i braterstwo do końca!

W załączeniu kilka filmów, które bez żadnego dodatkowego komentarza ilustrują, z jakimi sytuacjami spotykali się nasi kibice w Madrycie. Dedykujemy je wszystkim dziennikarzom opisującym w histerycznym tonie wydarzenia sprzed stadionu. Czy ktoś z Was był ich świadkiem? Wygląda bowiem na to, że jest to kolejna pogoń za tanią sensacją, w której niestety zabrakło miejsca na rzetelność. Zapewne to pytanie pozostanie bez odpowiedzi, ale ciekawi nas, w czyim interesie leży szkalowanie polskich obywateli przez polskie media na podstawie tendencyjnych doniesień zagranicznych dziennikarzy.

Stowarzyszenie Kibiców Legii Warszawa i Grupy Kibicowskie

źródło: legionisci.com

, ,

Kibice Legii zatrzymani w Madrycie wracają do kraju!

W wyniku incydentów sprowokowanych przez hiszpańską policję, w Madrycie zatrzymano kilkunastu kibiców Legii. Część zatrzymanych usłyszała zarzuty napaści na funkcjonariuszy policji. Zatrzymanym zarekwirowano paszporty i mieli oczekiwać na wyrok, nie mogąc opuszczać terytorium Hiszpanii.

Wczoraj są zdecydował, że większość z nich będzie musiała zapłacić grzywny, mieli też otrzymać wyroki w zawieszeniu. Zwrócono im paszporty i pozwolona wrócić do Polski. Na wyrok oczekuje już tylko jeden z kibiców, który nadal nie może opuścić Hiszpanii.