Fantastyczne Euro 2016 w wykonaniu węgierskich kibiców oczywiście zostało w Polsce docenione. Zdjęcia i filmy szybko obiegły nie tylko Polskę, ale i całą Europę. Polscy kibice mieli swój skromniutki wkład w ten sukces, wspierali przecież bratanków na ich meczach w tracie Euro. Euro we Francji było kulminacją bardzo dobrej formy węgierskich fanatyków wspierających swoją reprezentację narodową. Dobry doping i oprawy nie biorą się jednak z powietrza. Za organizacją opraw i wyjazdów stoi grupa Carpathian Brigade, założona w 2009 roku, która choć niewielka prężnie działa nie tylko na meczach piłki nożnej, ale również na hokeju, futsalu czy piłce wodnej. Przed wami wywiad z CB’09.

Jaka idea przyświecała powstaniu Carpathian Brigade? Jak wyglądały początki waszej grupy?
Grupa powstała w sezonie 2008/2009. W okresie poprzedzającym ten sezon nie funkcjonowała żadna grupa która wzięłaby na siebie ciężar organizacji dopingu czy opraw na meczach reprezentacji narodowej. Jednak zawsze na meczach rozgrywanych na Węgrzech na stadionach była grupa ludzie którzy zbierali się w jednym miejscu by wspierać dopingiem piłkarzy reprezentujących nasz kraj. Zawsze wspieraliśmy też naszych reprezentantów poza granicami Węgier. Idea jaka nam przyświecała to stworzenie grupy która będzie dwunastym zawodnikiem i bez względu na wyniki będzie zawsze z reprezentacją. Zarówno u siebie jak i na wyjazdach. Jednym z głównych założeń było odsunięcie na bok klubowych sympatii, w grupie funkcjonować mogą członkowie wszystkich węgierskich ekip kibicowskich, mimo że podczas ligowej rywalizacji stoją po przeciwnych stronach barykady.

Można to było zauważyć podczas Euro 2016
Tak, mecze podczas Mistrzostw Europy pokazały, że jako kibice reprezentacji możemy wszyscy razem stanąć ponad podziałami. Bez względu na wiek, płeć czy barwy klubowe.

Mamy sezon 2016/2017, czyli od założenia grupy minęło już kilka długich sezonów. Na ile możecie określić liczbę aktywnych członków.
Nie jest to duża grupa, jednak podczas każdego meczu możemy liczyć na pomoc ok. 200 osób. Oczywiście nie jest tak, że to całość osób które angażują się w doping. Ale jest to grupa która dzięki której w doping angażuje się cała trybuna i często cały stadion.

Jak kształtują się liczby węgierskich kibiców na wyjazdowych meczach?
Dawniej bywało tak, że na wyjazdach na mecze towarzyskie pojawiało się 50 osób. Obecnie rzadko zdarzają się mecze na których jest mniej niż 500 kibiców. Oczywiście liczby wahają się w zależności od rangi spotkania i przeciwnika z jakim mierzy się nasza reprezentacja. W zeszłym roku na mecz z naszym wielkim rywalem, Rumunią, pojechaliśmy w liczbie ok. 2500-3000 osób.

Pod tym względem francuskie mistrzostwa były w wykonaniu kibiców z Węgier rewelacyjne.
Na Mistrzostwach Europy nasze liczby wahały się od 10 do 20 tysięcy. Trudno te liczby dokładnie określić ponieważ imprezy tej rangi są dość specyficzne. Kibice często rozsiani są po całym stadionie, przez co trudniej ogarnąć ostateczną liczbę jaka pojawiła się na konkretnym spotkaniu. Na tych meczach było więcej kibiców niż na wszystkich meczach Pucharu Węgier, co samo w sobie powinno dać do myślenia władzom klubów.13389336_10208407138629320_1533261458_o

Dla niektórych osób zaskakujące może być, że robicie oprawy też na meczach innych reprezentacji waszego kraju. Dla przykładu, futsal czy piłka wodna.
Oprócz pierwszej reprezentacji wspieraliśmy w czasie naszego funkcjonowania również reprezentacje młodzieżowe U19 i U21. I tak jak wspomniałeś, reprezentację futsalu, piłki wodnej czy hokeja. W 2015 roku zaliczyliśmy debiut na meczu kobiecej kadry piłki wodnej. Mecze innych dyscyplin nie są tak obostrzone zakazami i nakazami, dlatego łatwiej tu poczuć prawdziwą kibicowską atmosferę. Nie ma restrykcji w sprawie opraw, na meczach piłki wodnej rozgrywanych poza halami można odpalać pirotechnikę. Średnio na meczach kobiecej reprezentacji waterpolo zbieraliśmy się 150-200 osób, na dwa takie spotkania przygotowaliśmy też oprawę.
Dwukrotnie wyjeżdżaliśmy do Belgradu na futsalowe Mistrzostwa Europy. Na jednym z tych meczów też przygotowaliśmy oprawę. Jednak najlepiej będziemy chyba wspominać wyjazd reprezentacją hokeja, na turniej do Krakowa w 2015 roku. Tam na meczu Polska – Węgry pojawiliśmy się w ok. 350 osób, a doping dla obu reprezentacji i atmosfera na hali była po prostu rewelacyjna!

Zatrzymajmy się na chwilę przy tym meczu hokejowym. Temat przyjaźni polsko-węgierskiej jest ostatnio bardzo mocno akcentowany przez kibiców zarówno z Polski jak i z Węgier. Macie kontakty z polskimi kibicami.
Jako Carpathian Brigade nie mamy żadnych oficjalnych kontaktów z polskimi grupami kibicowskimi. Nie znaczy to, że indywidualnie takich kontaktów nie utrzymujemy. Przyjaźń między naszymi narodami powinna być dla nas wszystkich powodem do dumy. Łączy nas wspólna historia, wspólne problemy jakie przez lata dotykały nasze kraje. Staramy się to podkreślać i doceniamy wsparcie jakie otrzymujemy od polskich kibiców. Tak było między innymi w czasie Euro 2016, kiedy polscy kibice byli z nami na trybunach, i kiedy również my wspieraliśmy Polaków podczas meczów waszej reprezentacji. To wszystko było mocno podkreślane przez obie strony. Po naszych występach we Francji otrzymywaliśmy gratulacje od polskich kibiców którzy doceniali sposób w jaki pokazaliśmy się na tym turnieju.

Wróćmy jeszcze do kwestii funkcjonowania Carpathian Brigade. Czy grupa działa formalnie, jest zarejestrowana np. jako stowarzyszenie.
Nie stoi za nami żaden podmiot prawny. Na razie nie przeszkadza nam to w funkcjonowaniu i rozwoju grupy.

Opraw nie da się zorganizować za przysłowiowy ładny uśmiech. W jaki sposób finansujecie swoją działalność?
Całość naszych akcji opiera się o miesięczne składki i zbiórki podczas meczów. Podczas ważniejszych spotkań i wtedy kiedy organizujemy oprawy robimy też zbiórki pieniędzy na dalszą działalność. Prezentacja dobrej oprawy sama taką zbiórkę napędza. Kibice wiedzą na co idą ich pieniądz i po prostu chcą nas wspomóc i tym samym dołożyć swoją cegiełkę do kolejnych opraw. A co za tym idzie, w pewien sposób również do sukcesy reprezentantów kraju.

O jakich kwotach mówimy, ile wynosi miesięczna składka?
Nie chcemy na ten temat rozmawiać.

Są tacy fanatycy którzy nie wyobrażają sobie opraw bez pirotechniki. Jak wygląda ta sprawa na meczach reprezentacji Węgier i w ogóle w waszej działalności.
Tak jak już mówiliśmy, na meczach reprezentacji innych dyscyplin jest więcej luzu. Nie ma takiej uwagi policji, i tam bez większych konsekwencji możemy odpalić piro. Jednak na meczach piłki nożnej jest z tym bardzo duży problem. Stadiony są naszpikowane monitoringiem. Skupia się tutaj uwaga służb. To praktycznie uniemożliwia nam odpalanie czegokolwiek na meczach rozgrywanych na Węgrzech. Trochę inaczej jest w przypadku wyjazdów, gdzie zawsze w jakiś nieznany nam sposób na sektorze znajdzie się jakieś piro. Co było widać na meczach naszych piłkarzy we Francji.

Całkiem niedawno głośno było o problemach węgierskich kibiców z władzami ligi, policją. Nie będzie odkryciem jeżeli powiem, że węgierska scena kibicowska nie prezentuje się już tak dobrze jak kilka lat wcześniej. Jak wygląda to w przypadku waszej działalności?
Cóż… przez rok nie wspieraliśmy z trybun reprezentacji i miejmy nadzieję, że nie będziemy musieli już stawać przed trudną decyzją o odpuszczeniu jakiegokolwiek meczu. Było to spowodowane nowymi kartami kibica, bez których nie można było nabyć biletu na mecz. Jak zapewne wiecie ten problem dotknął wszystkie kibicowskie ekipy na Węgrzech. I jest to jednym z powodów dlaczego nasze trybuny nie wyglądają już tak dobrze jak kiedyś. Dzięki wstawieniu się w tej sprawie samych piłkarzy, federacja wycofała się z tego pomysłu. My odwdzięczyliśmy się dopingiem który pomógł po latach słabych występów osiągnąć ogromny sukces jakim był awans na Euro 2016. W tej chwili możemy powiedzieć, że kibice i reprezentanci Węgier są naprawdę razem. Widać to było szczególnie podczas Euro 2016 kiedy pomogliśmy im podczas wspaniałych meczów z Austrią czy Portugalią.

Czy policja w jakikolwiek sposób utrudnia wam funkcjonowanie; wyjazdy, oprawy?
Na razie nie mamy z tym większego problemu. Po części wynika to zapewne z tego, że kusimy losu z odpalaniem pirotechniki, a mecze reprezentacji Węgier są dość spokojne, nie ma poważniejszych problemów. Jeżeli takie by się pojawiły, zapewne reakcja byłaby natychmiastowa. Z większych problemów jakie mieliśmy z mundurowymi musimy wspomnieć o sytuacji z 2015 roku, kiedy w trakcie naszego bojkotu zorganizowaliśmy imprezę na której mecz można było obejrzeć na telebimie. W ten sposób mecz wspólnie oglądało ok. 12 tysięcy kibiców. Dobra zabawa chyba nie spodobała się policji ponieważ w przerwie próbowała zakończyć całą imprezę. Tylko cud sprawił, że podczas ich interwencji, kiedy strzelali granatami gazowymi w tłum, nikomu nic się nie stało. Natomiast w przypadku wyjazdów, to sytuacje są takie z jakimi do czynienia mają wszyscy fanatycy podróżujący za swoimi klubami czy reprezentacjami.

Plany na przyszłość?
Przede wszystkim podążać drogą jaką podążaliśmy w tym roku. Oprawy, doping również na innych dyscyplinach dla naszych reprezentacji. Wydaje nam się, że jeżeli tegoroczną formę utrzymamy w dłuższej perspektywie, czekają nas naprawę dobre czasy, w których możemy się rozwijać i działać znacznie lepiej niż wcześniej.

Dziękujemy za wywiad!
Dziękuję. Chcemy też serdecznie pozdrowić naszych polskich przyjaciół!

futsal islandia-wegry4 waterpolo węgry-wybrzeze.kosci.sloniowej-sasi-0001

czarny1