, ,

Lechia Gdańsk traci flagę na rzecz Arki Gdynia

Lekkie poruszenie w Trójmieście… Arka weszła w posiadanie jednej ze starszych flag Lechii Gdańsk „FORZA LECHIA”. Okoliczności akcji nie są na razie znane.

Beznazwy-82

,

Kontrowersje wokół meczu Feyenoord – Manchester United

Władze Feyenoordu tak jak zapowiedziały, zmniejszyły pojemność De Kuip na czwartkowe spotkanie w Lidze Europy z Manchesterem United. Wokół boiska montowane są już 10-metrowe siatki mające zapobiec rzucaniu przedmiotów w stronę boiska. Zmniejszenie pojemności o ok. 50% spotkało się z falą krytyki ze strony fanów Feyenoordu.

Ale temat nie zakończył się w środowisku klubu z Rotterdamu. Pojawiają się głosy, że działania klubu są aktem desperacji i przyznaniem się, że w walce ze swoimi kibicami są bezradni. Kolejny raz podnoszone są kwestie bezpieczeństwa na holenderskich stadionach, dziurawego systemu kontroli osób ukaranych zakazami stadionowymi. I ogólnego braku pomysłu na to jak rozwiązać kwestię chuligaństwa w Holandii.

Wydawać by się mogło to o tyle to dziwne, że Holandia bardzo długo była podawana, obok Anglii, jako przykład udanej „systemowej” walki z tym co nazywają problemem chuligaństwa. Awantury pokroju „bitwy o Beverwijk”, której efektem była śmierć lidera ekipy Ajaxu, wydają się być przeszłością. Holandia zainwestowała duże pieniądze w rozwój jednostek policji mających zwalczać chuligaństwo. Do wojny przyłączyły się też kluby. Efekt? Pozorny spokój, nie dochodzi już do tak spektakularnych awantur, na stadionach również wydaje się być bezpieczniej…

Co nie znaczy, że Holandia jest oazą kibicowskiego spokoju. Kilka incydentów sprawiło, że władze i media zaczęły podnosić ten problem, jako nadal istniejący. Ogromne oburzenie opinii publicznej wywołały awantury w Rzymie w których udział brali chuligani Feyenoordu. Obecne działania władz tego klubu są po części spowodowane właśnie tamtą wizytą swoich fanów w Rzymie. Swoje dorzucili, dosłownie i w przenośni, na meczach domowych. Klub reaguje panicznie na perspektywę kolejnej awantury. Nie może to dziwić, bo konsekwencją kolejnych problemów na De Kuip będzie wylot w pucharów.

Niedawno pisaliśmy o aplikacji, nad jaką pracują władze federacji, mającej pomóc w skutecznym egzekwowaniu zakazów stadionowych. Problem więc istnieje, choć nikt z władz czy przedstawicieli policji nie powie tego głośno, byłoby to sraniem do własnego gniazda. Holandia, która musi przyznać, że nadal nie poradziła sobie z kibicami, stanie w czwartek przed kolejną wizją apokalipsy. Do Rotterdamu przyjeżdża Manchester United którego kibicom obecnie daleko do czasów świetności „Red Army”, ale zapewne nie pozwolą sobie by ktoś psuł im wyśmienitą zabawę. Klub boi się o problemy na stadionie, władze miasta i policji obawiają się polowania na Anglików i sposobu w jaki lubią się bawić w Europie. Fani United otrzymali 1400 biletów, co doprowadziło ich do furii i zapewne pojawią się w mieście w większej liczbie.

Tak było w 1997 roku

,

Hansa Rostock FC Bin Laden?

Gruba awantura rozpętała się w Niemczech po meczu 3 Bundesligi między Aalen a Hansą Rostock. Dwa dni przed kolejną rocznicą ataku terrorystycznego na wieże World Trace Center, na sektorze zajmowanym przez  kibiców Hansy pojawiła się flaga z Bin Ladenem. Media, nie tylko niemieckie, oszalały…

Sprawa ma swój początek jeszcze w 2011 roku, kiedy przy okazji awansu Hansy Rostock do 2 Bundesligi na trybunach również pojawiła się postać Bin Ladena z hasłem „Bin aufgestiegen” czyli „awansowaliśmy”. Już wtedy klub został ukarany za pokazanie wizerunku terrorysty. Swoją drogą, nie karze się w Bundeslidze za wizerunek zbrodniarzy pokroju Che Guevary… Cóż, taki mają klimat.

Władze klubu oczywiście potępiły ten incydent, największe niemieckie media sportowe określiły go mianem „niesmacznego”. Sprawę grzeją ważne media, jak np. hiszpańskie Marca i Sport, czy włoski La Repubblica. Natomiast w sieci pojawiają się głosy, że to wyraz niechęci przeciwko Amerykanom, którzy podczas II wojny światowej do spółki z Brytyjczykami praktycznie zrównali z ziemią znaczną część, tego ważnego kiedyś dla gospodarki Niemiec i całego regionu, miasta.

,

Dusseldorf: awantura Koln i Monchengladbach

W sobotę na dworcu w Dusseldorfie doszło do spotkania ekip FC Koln i Borussii Monchengladbach. Spotkanie spontaniczne ponieważ jedni i drudzy wracali ze swoich meczów wyjazdowych. Borussia z Freiburga, Koln z Wolsfburga. Awantura miała miejsce krótko przed północą i wg. różnych źródeł brało w niej udział nawet do 250 osób. Stroną przeważającą była ekipa z Kolonii której było 150-200 osób (źródła różnie podają ich liczbę). Po stronie Monchengladbach 30-50 osób. Z takiego starcia zwycięsko wyjść musieli będący w przewadze fanatycy Koln. Jedna osoba została w ciężkim stanie odwieziona do szpitala. Policja poszukuje uczestników awantury na podstawie zapisów monitoringu.

milenium post reklama

Wcześniej obie ekipy również miały przeboje na trasie. Koln awanturowali się w Wuppertal, gdzie interweniowała policja. Borussia również miała problemy z policją we Freiburgu. Sprawa doczekała się „oświadczeń” ze stron stowarzyszeń kibiców obu klubów, które zgodnie potępiły incydent z Dusseldorfu, ale też przerzucają się winą za to starcie, w którym ucierpieć miał jakiś zwykły kibic.

, ,

Apel „Nieznanych Sprawców” przed meczem z Borussią

Wielki mecz czeka Legię w środowy wieczór, powrót do Ligi Mistrzów po 21 latach. Polskie ekipy kibicowskie w takim zacnym gronie są już od dawna, ale trzeba to Europie jeszcze raz przypomnieć. Szaleństwo z biletami, ogromna mobilizacja… Legia wydaje się być gotowa na przyjęcie Borussii Dortmund. Nie dziwi też mobilizacja na trybunach, czego wyrazem jest ten apel „Nieznanych Sprawców”:

Drodzy Kibice!
Już jutro czeka nas, coś, co jeszcze całkiem niedawno wydawało się zupełnie niemożliwe, na naszych oczach tworzy się historia – Liga Mistrzów na Łazienkowskiej 3!
Nie trzeba nikogo przekonywać, jak ważne jest to dla nas wszystkich spotkanie.
To My, Kibice sprawiliśmy, że „LEGIA WARSAW”, przede wszystkim kojarzy się z fanatycznym dopingiem, oprawami oraz różnymi innymi aspektami kibicowania 😉
Teraz naszym obowiązkiem jest utwierdzić całą Europę, że Liga Mistrzów dawno nie gościła takich kibiców. Nie po to każdy z nas czekał 21 lat, żeby teraz miał nie dać z siebie absolutnych 100% zaangażowania podczas meczu. Pamiętajcie, że to od każdego z Was zależy, jak będzie wyglądał jutrzejszy mecz!

Chcielibyśmy poprosić, aby jutro już na godzinę przed pierwszym gwizdkiem Żyleta była wypełniona do ostatniego miejsca. Zwracamy się też z prośbą abyście uważnie słuchali informacji dotyczących oprawy i jak zwykle pomogli nam w jej zaprezentowaniu.
Aby dalej godnie reprezentować Legię Warszawa, w kolejnych meczach Ligi Mistrzów potrzebne są na nam odpowiednie fundusze.
Więc, jak możecie się spodziewać, przed meczem będziecie mogli napotkać osoby prowadzące zbiórkę na kolejne oprawy, tradycyjnie liczymy na Waszą hojność.

Dajcie z siebie jutro tyle, żeby wspominać ten mecz przez całe życie!
Do zobaczenia na stadionie,
Nieznani Sprawcy

źródło: FB/NieznaniSprawcy

 

, ,

Dortmund: Instrukcja jak uniknąć kłopotów w Warszawie

Niedługo po losowaniu grup Ligi Mistrzów, na stronie Borussii Dortmund pojawiła się informacja dla kibiców dotycząca wyjazdu do Warszawy. Oczywiście w tonie lekkiej paniki przypominając złą sławę warszawskich kibiców. Wczoraj ustami swojego SLO (supporters liaison officer) klub przekazał kibicom garść rad przed tym meczem.

I tak dowiedzieć się możemy, że dla kibiców przygotowana będzie na Agrykoli specjalna strefa, chroniona przez policję, gdzie będą mogli napić się piwka i coś zjeść. Jednocześnie przypomina się Niemcom, że picie w miejscach publicznych jest w Polsce zakazane i może zakończyć się mandatem.

Wycieczka autokarowa będzie przez policję eskortowana bezpośrednio na Agrykolę. Tym którzy do Warszawa udają się samochodami lub samolotem i chcą zwiedzić miasto, radzi się chodzenie bez barw, unikanie samotnego poruszania się po mieście. Pojawiła się nawet instrukcja jakimi środkami transportu poruszać się po mieście. Odradza się komunikację miejską na rzecz taksówek, przy zastrzeżeniu by kierowcę informować, że jechać ma nie na Łazienkowską, bo może zawieźć od strony trybun Legii, tylko na Agrykolę.

Do tego garść pierdół w stylu co można wnieść na stadion, o której otwierane są bramy na sektor gości, informacje kontaktowe do osób odpowiedzialnych za pomoc kibicom BVB.

Całość uzupełniono przestrogą przed kibicami Legii, którzy już niejednokrotnie pokazali, że nie są przyjaźnie nastawieni w stosunku do gości. Mało tego! Kibiców ostrzega się przed fanatykami z Łazienkowskiej, którzy lubią na kibiców gości polować na trasach dojazdowych do miasta… No cóż, zabrakło tylko informacji by oprócz szalika wziąć ze sobą pampersy i papier toaletowy…