Wokół tego meczu niespodziewanie zrobiło się bardzo ciekawie za sprawą gości z Tychów, którzy chcieli umilić wyjazd ekipie Falubazu (+HZL+Flota), doszło do awantury, którą jedni (Tychy) uważają za wygraną, drudzy za nierozstrzygniętą. Później trafiono jeszcze jedno auto GKS Tychy. To tyle przed meczem. Dla gospodarzy również nie był to zwyczajny dzień. W skutek piętrzących się problemów postanowili zaprotestować przeciwko działaniom mundurowych i bierności klubu. Na sektorze pojawił się stosowny transparent, nie prowadzono również dopingu.

Sprawa swój początek ma jeszcze w Bełchatowie, gdzie wiosną poprzedniego sezonu spotkały się obie drużyny. Na sektorze Chrobrego odpalono piro, co nie spodobało się mundurowym. Po meczu próbowali wyłapać osoby odpalające piro ale ekipa Chrobrego się postawiła i nie miała zamiaru opuszczać sektora solo by wpaść prosto w łapska smutnych panów. W międzyczasie mieli być kilkukrotnie wzywani do opuszczenia sektora przez ochronę. I to stało się później podstawą do postawienia zarzutów 70 osobom obecnym na tym meczu. Zarzut dotyczył nie stosowania się do poleceń służb porządkowych. Wszyscy dostali 2-letnie zakazy oraz grzywny w wysokości 2 tysięcy złotych! I tak samo wszyscy się odwołali. Sprawy są w toku.

Kolejny problem pojawił się po meczu ze Stomilem Olsztyn (kwiecień 2016), po którym kolejne ok. 30 osób dostało zakazy stadionowe za zmianę miejsc na stadionie. A dokładniej za stanie na górze sektorów gdzie nie ma miejsc siedzących, zamiast siedzieć grzecznie na swoich miejscach. I w ten sposób ok. 100 osób, w dużej części najaktywniejszych kibiców Chrobrego może w najbliższym czasie zostać wyautowanych przez mundurowych.

Klub pozostaje bierny w całej tej sytuacji, a jest to o tyle dziwne, że akcje mundurowych uderzają również w niego. I tak dla przykładu, po derbach z Miedzią, Komisja Dyscyplinarna nie ukarała Chrobrego za pirotechnikę. Mecz nie był przerwany, delegat coś tam opisał ale nie miał większych zastrzeżeń. Generalnie nie dramatyzowano z tego powodu. Inny pogląd na tą sprawę miała miejscowa policja która wysłała do KD pismo, by jeszcze raz rozpatrzyć sprawę. I w ten sposób, żądając kar, mundurowi działają nie tylko na szkodę klubu ale również na szkodę miasta, które łoży pieniądze na klub.

Do tego dochodzi niemalże nękanie młodszych kibiców; rodzina, szkoła, kuratorzy… Sprawa jest dość złożona, wielu problemów tu nie opisywaliśmy ponieważ najlepiej zrobią to sami zainteresowani. W ciągu najbliższego tygodnia ma się pojawić stanowisko kibiców Chrobrego w sprawie ich problemów.

czarny1