, ,

Stadion Ruchu Chorzów zamknięty

Stało się. Po awanturze na meczu Ruch Chorzów – Legia Warszawa, Komisja Ligi odwiesiła karę zamknięcia stadionu na jedno spotkanie. Tym samym mecz z Termaliką przy Cichej zostanie rozegrany bez kibiców. Ruch został również ukarany trzymeczowym zakazem wyjazdowym zawieszonym na okres pół roku, oraz karą finansową w wysokości 50 tysięcy złotych, również zawieszoną na pół roku.

W związku z brakiem zabezpieczenia porządku i zachowaniem kibiców gospodarzy podczas meczu Ruch Chorzów – Legia Warszawa na klub z Chorzowa została nałożona kara finansowa w wysokości 50 000 złotych w zawieszeniu na sześć miesięcy oraz zakaz organizacji wyjazdu grupy kibiców na trzy mecze LOTTO Ekstraklasy w zawieszeniu na sześć miesięcy. Komisja Ligi odwiesiła również karę nałożoną 6 kwietnia 2016 roku, która dotyczyła zamknięcia całego stadionu dla publiczności w jednym meczu w rozgrywkach Ekstraklasy, co spowoduje, że mecz 9. kolejki Ruch Chorzów – Bruk-Bet Termalica Nieciecza odbędzie się przy pustych trybunach.

źródło: ekstraklasa.org

,

Łódź: policja szuka kibiców Widzewa, uczestników „imieninowego happeningu”

Happening kibiców Widzewa, podczas którego złożyli imieninowe życzenia swoim derbowym przeciwnikom, doczekał się dalszego ciągu. Najpierw politycznie poprawny Facebook kasował wpisy dotyczące tego wydarzenia (grożąc likwidacją kont na których się pojawiały), teraz łódzka policja opublikowała zdjęcia z monitoringu i poszukuje uczestników tej akcji, szukając jednocześnie kolejnych świadków tego wydarzenia.

Komuś przyszło do głowy by typowe łódzkie derbowe „uprzejmości” podciągnąć pod nawoływanie do nienawiści na tle różnic narodowościowych. Nagle oczywiście znaleźli się też świadkowie, którzy przez kibiców mieli być terroryzowani. Za nawoływanie do nienawiści na tle różnic narodowościowych grozi do 5 lat pozbawienia wolności.

,

Warszawa: ogromne zainteresowanie meczami Ligi Mistrzów

Legia prowadzi obecnie sprzedaż pakietów na mecze Ligi Mistrzów jakie zostaną rozegrane na Łazienkowskiej. Zainteresowanie jest ogromne, co oczywiście dziwić nie może. W tej chwili wyprzedana jest zdecydowana większość miejsc, a ciągle prowadzona jest zamknięta sprzedaż pakietów. Dziś bilety zakupić mogą kibice którzy od stycznia 2016 roku obecni byli na min. czterech spotkaniach na Łazienkowskiej.

W tej chwili dostępne są jedynie bilety na jeden z sektorów w narożniku stadionu (o ile nie zniknęły w trakcie pisania tego tekstu…) Takie zainteresowanie i tempo sprzedaży oznacza, że szanse kanapowych kibiców Łukasza Piszczka czy Cristiano Ronaldo na zakup biletów będą bliskie zeru. Jedyną szansą na obejrzenie tych spotkań może być zakup biletów „Silver Club”, które kosztować będą, uwaga… od 2500 złotych w opcji zakupu pakietu. I to i tak w przypadku posiadania karnetu na obecny sezon. Bez karnetu, czyli opcja „kanapowa” to koszt od 6000 złotych! Zapewne i na to znajdą się chętni, ale oby było ich jak najmniej, a miejsca te jednak zajęli kibice Legii.
Beznazwy-41

,

Śmierć chuliganów Karpat Lwów

Chuliganka Karpat Lwów doznała niedawno bolesnej straty. Nie żyją dwaj chuligani ze znanej nie tylko na Ukrainie ekipy Pride. Okoliczności ich śmierci wyglądają niczym z gangsterskiego kina akcji… Obaj byli wśród ochroniarzy znanego lwowskiego biznesmena Bogdana Kopytko, o którym mówi się, że część jego interesów jest nielegalna, czy wręcz, że jest ważną postacią dużej grupy przestępczej, czytaj: gangsterem.

Samochód którym podróżował próbowano wysadzić w powietrze. Bomba eksplodowała jednak pod samochodem którym jechała jego ochrona. W efekcie wybuchu i strzelaniny zginęły trzy z czterech osób jadących zaatakowanym autem, w tym obaj z chuliganów Karpat.
zamach-0002źródło: @BerdyszW

,

Fani Rapidu Wiedeń postanowili ułatwić życie kibicom gości

Historia światowego ruchu kibicowskiego zna wiele przypadków nieudanych, żeby nie powiedzieć po prostu spie*dolonych, opraw. Albo sektorówka poszła w na sektor do góry nogami, komuś zabrakło kartonów bądź były za małe. Za krótkie pasy materiału, krzywe sektorówki, i tak dalej, i tak dalej. Szczególnie trudno jest konkretnie przygotować się do oprawy na wyjeździe. O ile swoje stadiony i trybuny zna się jak własną kieszeń, o tyle nie zawsze wiadomo jak podejść do sektora gości. Pojemność owszem, zamówić kartony czy sreberka to nie problem. Ale czasami problemem już jest zrobienie czegoś więcej co miałoby dobrze na sektorze gości wyglądać. Tu również zdarzały się za małe, za duże, czy też krzywe oprawy. Często wymiary sektora liczyło się na oko, wyciągało proporcje, analizowało zdjęcia… Z pomocą mogli przyjść gospodarze podający rozmiary klatki, ale i to nie jest codziennością.

Kibice Rapidu Wiedeń ułatwili sprawę wszystkim przyjezdnym którzy chcieliby konkretnie pokazać się na ich stadionie. Z ich inicjatywy na stronie WestStadionu pojawiła się dokładna rozpiska z aktualnymi wymiarami sektora gości. Nawet tymi najmniejszymi, jak 1.60 metra przy którym z wejść. Mamy tu wszystko, wysokość, szerokość w poszczególnych miejscach, wysokość płotu czy nawet szerokości wejść na sektor. Przyznajcie, dość pomocne przy planowaniu oprawy. I dodać trzeba, że takie podejście do tematu nie jest regułą w Polsce, czy w Europie.
rapid-sektor.gosci-0001

,

Poznań: Apel LPU przed niedzielnym meczem z Pogonią

Od początku sezonu toczy się dyskusja na temat spadku formy (na różnych płaszczyznach działania) poznańskich fanatyków. Nie nam oceniać czy w Poznaniu panuje kryzys, jak poważny jest i jakie są jego powody. Wyrazy niezadowolenia z panującej sytuacji widać chociażby w relacjach wyjazdowych kibiców Kolejorza. Widoczny jest też spadek frekwencji na Bułgarskiej, niestety również w Kotle. To co kibicowska Polska nazywa spadkiem formy wydaje się mieć związek z fatalną dyspozycją piłkarzy i w ogóle złym funkcjonowaniem klubu z Bułgarskiej, co ostatnio bardzo często akcentowane jest przez Poznaniaków. Wczoraj na forum Lecha pojawił się taki wpis, podpisany przez poznańskie grupy ultras. Cel jest jasny, mobilizacja i poprawa obecnej sytuacji:

Lech to My. Nie zarządy, piłkarze itd., wśród których – tutaj wszyscy są zgodni – zdarzali się często złodzieje, oszuści, dyletanci, patałachy i łamagi. Bywało biednie, gorzej sportowo, a jednak nasze środowisko kibolskie nie schodziło poniżej pewnego poziomu. Były też wydarzenia na trybunach, które kształtowały je, zmieniały, były kryzysy, wydarzenia graniczne, początki i końce pewnych etapów, były czasy lepsze i gorsze. Zostaliśmy jak każda ekipa doświadczeni współczesnymi problemami – wymianą pokoleniową z ujemnym bilansem ilościowym i jakościowym, upadkiem obyczajów i zasad wśród młodzieży, a także szerokim wachlarzem alternatyw wobec stadionu, gdzie z powodu różnych czynników nie jest już tak swobodnie jak kiedyś. Jednak mimo tych nieciekawych czasów wysiłkiem fanatyków wielokrotnie udawało się przetrwać ciężkie momenty, a w rozrachunku ogólnym utrzymać się w ścisłym topie na polskiej scenie kibicowskiej.

Klub niejednokrotnie zawiódł nasze nadzieje, oczekiwania, zarówno przez nieudolne decyzje w gabinetach prezesów, jak i przez pokaz indolencji na boisku. Prawdziwą porażką i rzeczywistym upadkiem byłaby jednak sytuacja, w której wzięlibyśmy z nich przykład i zrezygnowali z realizacji na trybunach naszych marzeń, porzucili je i przerwali nić łączącą kibiców z Lechem. Krawaciarzy oderwanych od rzeczywistości i nie potrafiących zarządzać klubem matołów było w historii naszego klubu wielu. Trenerów-parodystów również, podobnie jak łamag nazywanych „piłkarzami”, których było jeszcze więcej. Wszyscy oni zmieniali się, odchodzili i przepadali bez echa, zaś na trybunach zawsze byliśmy My. Trybuny należą do nas i odpuszczając je walkowerem wyrządzilibyśmy przede wszystkim sobie ogromną, niepowetowaną krzywdę.

Pierdoleniem w necie, niekonstruktywnym narzekaniem – nic nigdy nie zmienimy, a będziemy wręcz tylko nakręcać przekonanie, że coś się skończyło, że to już nie te czasy, nie ten Lech, stadion, piłkarze, trybuny i co tam jeszcze. Głos trybun żeby coś znaczył – musi być wyraźny i donośny. Tylko nabity Kocioł, który trwa zawsze i wszędzie przy Niebiesko-Białych barwach i Kolejowym herbie, jest później w stanie pokazać i wyrazić co jest nie tak. W momencie rozprężenia, robienia sobie od Lecha wakacji, czy obrażaniu się i rozbijaniu środowiska przekaz się rozmywa. Zrobimy więc wszystko by podnieść się z tego marazmu i niedookreślenia, w którym się znaleźliśmy. Zrobimy to przez realne działania na trybunach. W niedzielę wszyscy przyjdźcie do Kotła. Niech to będzie pierwszy krok do powrotu normalności. Nikt z nas nie chodzi tam tylko dla wyników czy miernot na boisku, a tym bardziej żeby podlizać się krawaciarzom w lożach VIP.

Lech to My, to te trybuny, nie w sensie techniczno-budowlanym, ale w sensie środowiska, tworzonego przez najbliższych ludzi, poznanych właśnie na Bułgarskiej, a także na wyjazdach z których mamy setki wspomnień. Tego nie da się przeliczyć na żadne bejmy i kosztowności, więc nie możemy pozwolić, by marka budowana latami, przez nas, Kiboli jedynego wartego wsparcia klubu na świecie, powoli podupadała.

W niedzielę wszyscy na Lecha!

Ultras Lech ’01
e-Lech ’02
Lech Poznań Ultras

źródło: forum.hejlech.pl