,

Cracovia w Pradze na hokejowej Lidze Mistrzów

Pamiętacie trans na sektorze gości w Szczecinie „Jesteśmy na hokeju”? Zapewne tak, czas więc na relację Cracovii z wyjazdu do Pragi na hokejową Ligę Mistrzów i mecz HC Sparta Praga – Cracovia Kraków. Wielu dziwiło poświęcenie swojego wyjazdu na Pogoń by pojechać do Pragi na hokeja. Dziwi czy nie, warto przeczytać relację z ich wyjazdu! W Pradze pojawiło się prawie 500 kibiców Cracovii, w tym wsparcie ze strony Lecha Poznań i Polonii Warszawa.

Na ten historyczny mecz wielu kibiców Pasów czekało od dawna. Niektórzy już od maja, kiedy dowiedzieliśmy z kim przyjdzie nam się zmierzyć w Hokejowej Lidze Mistrzów, zaczęli planowanie weekendu w stolicy Czech. Na wszelkich portalach bookingowych miejsca w hotelach, hostelach i apartamenty znikały w bardzo szybkim tempie i czasami ciężko było o zarezerwowanie noclegu blisko swoich znajomych, jeśli nie zrobiło się tego w jednym terminie. Jak spora część Pasiaków wie, takie wyjazdy to esencja kibicowskiego życia, więc regularnych wyjazdowiczów nie trzeba było na taką wyprawę namawiać ani przez chwilę. Można nie być nawet fanem hokeja, nie znać zasad, ale na takim meczu trzeba było być!

Do Pragi zdecydowana większość kibiców udała się na własną rękę. Część samochodami, część kursowymi autokarami, część pociągiem. O świrach, którzy wybraliby opcję „pieszą” nie słyszeliśmy, ale może znalazł się ktoś taki ;). Dla wygody kibiców, którzy nie mogli pozwolić sobie na spędzenie dłuższego czasu u naszych południowych sąsiadów, Stowarzyszenie Cracovia to My zorganizowało wyjazd busem, w którym młodzież do lat 18 miała dofinansowane część kosztów podróży.

Już od około godziny 15 pierwsi kibice zaczęli zbierać się pod O2 Areną, gdzie Sparta rozgrywa swoje domowe mecze, a na mieście, w metrze i innych środkach lokomocji z łatwością można było spotkać nasze biało-czerwone barwy. Po wymianie bloczków na bilety, zaczęliśmy zapełniać nasz sektor na hali. Oczywiście najpierw trzeba było pokonać bramki wejściowe, gdzie niczym na lotnisku każdy został skrupulatnie sprawdzony, również przez wykrywacze metalu. W ogóle ochrona na O2 Arenie to osobny temat. W trakcie meczu przyczepili się do flagi „Good Night Left Side” twierdząc, że jest rasistowska.

Na mecz zabraliśmy ze sobą standardowy zestaw do dopingu – bęben + megafon, a Opravcy przygotowali biało-czerwoną sektorówkę „Cracovia Fans”, która została zaprezentowana w trzeciej tercji meczu. Zajęliśmy sektory 116-118, choć niemała część hokejowych zapaleńców szukała lepszych do oglądania meczu miejsc, przez co nasza liczba jest trudna do oszacowania. Przez cały mecz widać było dobrą zabawę w naszym sektorze.

Oficjalnie w Pradze było około 500 kibiców Cracovii. Wywiesiliśmy flagi „JG”, „Hockey Team”, “Opravcy”, „Cracovia Hockey”, „Good Night Left Side”. Oprócz nas, w Pradze pojawili się również przedstawiciele zgód – Polonii z flagą “PW” w 10 osób, Lech około 15, GKS Tychy 5, Sandecja 1. Dziękujemy za wsparcie!

Gospodarze również prowadzili doping przez całe spotkanie, ale w ich „młynie” było wielokrotnie mniej kibiców niż w naszym sektorze. Na całej hali znajdowało się jedynie 2480 widzów.

Jeśli chodzi o aspekty sportowe, to niestety nasi hokeiści przespali początek meczu. Potem gonili wynik do samego końca i sprawienie sensacji było bardzo blisko, ale niestety przegraliśmy 5:4. Niewątpliwie jednak Cracovia zostawiła po sobie dobre wrażenie, bardzo skutecznie odpieraliśmy ataki Sparty, co daje dobry prognostyk na przyszłe mecze.

Po meczu udaliśmy się na jedną z największych atrakcji turystycznych w Pradze – Most Karola, gdzie odpaliliśmy dużą ilość rac, pięknie podświetlając na czerwono całą okolicę. Zaznaczyliśmy również okrzykami kto rządzi w Krakowie i przypomnieliśmy jak się mówi na pewne towarzystwo, które zmienia swoje upodobania w zależności od tego gdzie jej więcej zapłacą 😉

Po wszystkim każda grupka rozeszła się w swoją stronę – część wróciła do Krakowa, a reszta postanowiła sprawdzić jakie nocne rozrywki ma do zaoferowania to czeskie miasto.

Sobota u większości stała pod znakiem zwiedzania. Hradczany, Wieża Eiffela, Dzielnica Żydowska i ogólnie szeroko pojęta Starówka, to tylko kilka obowiązkowych punktów na mapie które trzeba było przy okazji odwiedzić. Jako że pogoda dopisała, niespotkanie znajomej twarzy na którejś z atrakcji graniczyło z cudem.

W niedziele część z nas postanowiło skorzystać z okazji i wybrać się na stadion naszej dawnej zgody – Viktorii Żiżkov, gdzie można było sobie przypomnieć klimat starego stadionu. Na Żiżkovie mówi się, że niedzielne przedpołudnie na Viktorce to klasyk klasyków. Spotkanie drugiego poziomu rozgrywkowego o godzinie 10:15 (!) Viktoria wygrała z MFK Vitkovice 3:0. Na meczu obecnych było 1386 widzów, z czego około 30 Pasiaków, a kibice gospodarzy wielokrotnie pozdrawiali Cracovię, za co otrzymywali od nas brawa.

Nie wszystko, co działo się podczas tego weekendu szło spisać, ale to chyba nawet dobrze. Niech to będzie tylko krótka zajawka dla tych, którzy jeszcze na takim wyjeździe nie byli i niech żałują. Żałują, ale obiecują poprawę i widzimy się na następnej takiej wyprawie! Ku chwale Cracovii!
sparta-cracovia-0004 sparta-cracovia-0005 sparta-cracovia-0006 sparta-cracovia-0007 sparta-cracovia-0003
źródło: FB/Stowarzyszenie-Cracovia-To-My
Foto: GO / CracoviaToMy

, ,

Mobilizacja Widzewa na wyjazd do Białegostoku

Niedawno do Łodzi dotarła informacja o tym, że mecz między rezerwami Jagiellonii a Widzewem zostanie rozegrany na stadionie miejskim a nie na boisku gdzie normalnie grają rezerwy białostockiego klubu. To daje szansę Widzewowi by pojawić się na tym wyjeździe w bardzo dobrej liczbie. Jeżeli prawdą jest, że Jagiellonia gotowa jest przekazać Widzewowi 1000 biletów, ci nie powinni mieć problemów by wypełnić klatkę w Białymstoku. W Łodzi rozpoczęła się mobilizacja by w końcu móc pojechać na swój ligowy wyjazd na dobry stadion w konkretnej liczbie!

Grając w niższych ligach kibice Widzewa odzwyczaili się nieco od dalekich podróży w iście kibolskim stylu. Wkrótce nadarzy się jednak okazja, by znów poczuć te emocje, co wEkstraklasie czy I lidze. Planowana jest bowiem specjalna inwazja na wyjazd doBiałegostoku!

Pisaliśmy już, że spotkanie z rezerwami Jagiellonii odbędzie się na głównym stadionie, na którym fanom RTS nie dane było jeszcze się pojawić na meczu łódzkiej drużyny. Wyjątkiem była tylko podróż z kibicami Ruchu Chorzów. W spotkaniu zaplanowanym na 9 października będzie mogło wziąć aż tysiąc widzewiaków!

Organizatorzy nie skąpili łodzianom wejściówek, a dodatkowo można spodziewać się dodatkowego zainteresowania ze strony gospodarzy. Mecz zbiegnie się bowiem z przerwą na spotkania reprezentacji, więc pierwszy zespół „Jagi” będzie mieć w ten weekend wolne!

Kibice Widzewa na Podlasie udadzą się – a jakże! – pociągiem specjalnym. Cena wyjazdu, wraz z przejazdem pociągiem oraz biletem na mecz, wynosi jedyne 100zł, a dla młodzieży urodzonej do 1999 roku, 50zł! Taka promocja trwać będzie jednak tylko do 18 września. Później wszyscy fani za wyjazd zapłacą 120zł.

źródło: widzewtomy.net

,

Odpowiedź prezydent Zabrza na oświadczenie kibiców Górnika

Wczoraj grupy kibicowskie Górnika Zabrze opublikowały oświadczenie w sprawie sytuacji w klubie, oraz wezwały prezydent Zabrza do spotkania na którym omówiona ma być fatalna sytuacja klubu. W odpowiedzi otrzymali takie oto pismo:

W odpowiedzi na list kibiców z 1 września informuję, że z zadowoleniem odnotowałam fakt spotkania grup kibicowskich Górnika Zabrze wyrażających troskę o los klubu. Podzielając tę troskę jestem otwarta na kolejne spotkanie. W związku z powyższym proszę o zaproponowanie terminu i miejsca spotkania.
Jednocześnie pragnę przypomnieć, że nasz wielki klub Górnik Zabrze, podobnie jak wiele klubów w Polsce, dziś boryka się przede wszystkim z problemami finansowymi. Wielka historia Górnika Zabrze związana była z przemysłem. Po przemianach ustrojowych w 1989 roku zmienił się system finansowania polskiego sportu. Górnik Zabrze, podobnie jak inne kluby stracił dotychczasowych partnerów i został zmuszony do poszukiwania nowych sposobów finansowania działalności. Od tamtego czasu klub borykał się z problemami finansowymi i organizacyjnymi. Pamiętamy, że wiele zasłużonych klubów upadło bądź ma znaczące problemy. W tej sytuacji istotna stała się rola samorządu. Miasto Zabrze było pionierem prywatyzacji klubu, a gdy okazało się, że inwestor o globalnym zasięgu nie był w stanie sprostać finansowo temu zadaniu, ponownie miasto wyszło naprzeciw problemom.
Zabrze zapewniło klubowi właściwe warunki infrastrukturalne podejmując się budowy nowoczesnego stadionu. Podjęliśmy proces odbudowy systemu szkolenia młodzieży. Wypromowaliśmy takich piłkarzy jak Arkadiusz Milik, Michał Pazdan czy Krzysztof Mączyński, którzy przy boku trenera kadry narodowej Adama Nawałki są dzisiaj kluczowymi zawodnikami reprezentacji Polski.
Nagromadzone przez lata problemy powodują konieczność ciągłego korygowania działań. Przykrym doświadczeniem dla nas wszystkich był spadek Górnika z Ekstraklasy. Jednakże trzeba podkreślić, że dzięki staraniom miasta Górnik Zabrze przez całą dekadę konsekwentnie walczy o swoją pozycję. Doświadczenie kilku zasłużonych dla polskiego futbolu klubów pokazuje, że problem nie dotyczy tylko Górnika.
W ostatnich latach miasto prowadzi rozmowy z potencjalnymi współudziałowcami i sponsorami. Efektem było m.in. pozyskanie takich sponsorów jak Kompania Węglowa, Budus czy Allianz.
Warto również dodać, że po spadku Klub nie został pozostawiony sam sobie, lecz otoczony wsparciem Miasta. Podkreślić jednak należy, że za pracę zespołu sportowego odpowiada sztab szkoleniowy, a bieżące zarządzanie Klubem to sfera kompetencji Zarządu pod nadzorem Rady Nadzorczej. Miasto natomiast może zadeklarować troskę o dalsze funkcjonowanie klubu.
Bogatsi o trudne doświadczenia ostatnich miesięcy wszyscy musimy odpowiedzialnie wspierać Górnika. Tak więc – jak zawsze jestem otwarta na spotkania z kibicami.

Małgorzata Mańka-Szulik
Prezydent Zabrza

źródło: FB/TorcidaGórnik

Uliczne harce w Kirgistanie

Ciekawy temat wygrzebał jeden z lepiej poinformowanych użytkowników forum Legii Warszawa. We wtorek przy okazji meczu Kirgistan – Kazachstan doszło do „męskich rozmów” między kibicami Dordoi Biszkek (Kirgistan) a Kairat Alma Ata (Kazachstan). Obie grupy wystawiły po 13 osób, a lepsi okazali się goście z Kazachstanu. News w ramach kibicowskiej ciekawostki z azjatyckich krajów, z małą przestrogą (nie pierwszą zresztą), że również tam można dostać w mordę.

źródło: @BerdyszW

,

ŁKS Łódź odpuszcza wyjazd do Ełku

Kibice ŁKS Łódź postanowili odpuścić wyjazd do Ełku ma mecz z MKS. Jest to podyktowane problemami kibiców Mazura Ełk którzy walczą z władzami klubu grającego obecnie pod nazwą MKS.

Do Ełku nie jedziemy zorganizowaną grupą.

Dlaczego?
W Ełku połączono dwa kluby: Mazur i Płomień i powstał twór MKS. Kibiców ma tylko Mazur i oni walczą o nazwę nowego tworu. Przed sezonem mieli spotkanie z działaczami. Ci im wprost powiedzieli, że jeśli będą bojkotować mecze to i tak kasę będą mieli z kibiców przyjezdnych. Wobec czego poprosili kibiców innych klubów (fakt, w naszej grupie zbyt wielu ekip nie ma), żeby bojkotowały wyjazdy do Ełku.
Dlatego też mając w pamięci solidarność wielu ekip z nami jak nas wyrzucano z ekstraklasy, czy też po upadku sekcji, w ramach solidarności z fanami z Ełku postanowiliśmy dostosować się do prośby kibiców Mazura.

źródło: FB/ŁKSFANS.pl