,

Odrąbana bycza głowa na stadionie w Dynama Drezno

Dead Bull to hasło które wielokrotnie pojawiało się na niemieckich trybunach. Zwykle było przejawem nazwijmy to niechęci do nowego tworu jaki zagościł właśnie w Bundeslidze. Będący uosobieniem modern futbolu klub Rasen Ball Lipsk nie należy do ulubieńców fanatycznej części niemieckich trybun. Spotyka się z hejtem gdziekolwiek tylko przyjdzie mu grać. I to bez względu czy chodzi o pierwszą drużynę czy o rezerwy. W Dreźnie postanowili polecieć jednak po bandzie. Hasła, vlepki, koszulki, oprawy, to wszystko jeszcze nic… z trybuny na stadionie Dynama Drezno rzucono odrąbaną głowę byka… Może krowy, nie zmienia to faktu, że akcja gruba. Znając polityczną poprawność naszych zachodnich sąsiadów będzie z tego niemała afera.
dynamo-rb.lipsk-0002

, , ,

Relacja Elany ze spotkania z Wisłą Płock

Kibolski weekend należał do tych które można określić małym deszczem z dużej chmury. Blisko miało być do spotkania dwóch koalicji ale do niczego w końcu nie doszło. Widzew chciał się odegrać na Śląsku za ich atak podczas wyjazdu RTSu do Lubawy. Znowu do niczego nie doszło. Całkiem przypadkowo pod rękę nawinęła im się Petra, która skorzystała z zaproszenia do walki i podjęła rękawicę. Poniżej relacja z tych wydarzeń autorstwa kibiców Elany:

W piątek (19.08) Młoda Elana wraz z ekipą Widzewa jadąca w pewne miejsce… dość spontanicznie spotyka się z kibolami Petry, która podróżowała na swój mecz do Wrocławia. Trzeba przyznać iż kibice z Płocka od razu korzystają z zaproszenia do „tańca” licząc chyba, że w związku z liczebną przewagą dadzą radę. W sparingu bierze udział ok. 35-40 Nafciarzy oraz cześć toruńsko – łódzkiej załogi , która rozdzieliła się na trasie a konkretnie 15 osób Widzew & 10 osobowa delegacja Elany! Reprezentacja Widzew & Elana szybko wyjaśnia sprawę i udowadnia kto tego dnia wystawił mocniejszy skład. To tyle w temacie.

Widzew & Elana

źródło: FB/elanowcy.pl

, , ,

[Felieton] Grille i grzybobrania czyli weekendowe podchody

Dwie wersje prawdy, czasami nawet trzy przy założeniu, że wliczymy w to kibiconetownię. Jednie wiedzą swoje, drudzy wiedzą lepiej. Słowo przeciwko słowu. Czekaliśmy, wy się obsraliście. To my czekaliśmy ale włączyliście kalkulatory. I tak w kółko. Atmosfera na polskiej scenie kibicowskiej gęstnieje dosłownie z godziny na godzinę. W końcu musi dojść do pierdolnięcia, do konkretnego spotkania, dobrej awantury. Do awantury która przynajmniej na najbliższy czas ustali hierarchię wśród polskich ekip.

Czasy kiedy najmocniejsi godzili się bić banda na bandę niestety minęły. Nastał czas walk koalicja na koalicję. Czy będą one mogły realnie pokazać kto faktycznie jest najmocniejszy? Szczerze w to wątpię. Polska scena kibicowska podzieliła się wyraźnie na 3 obozy. Pierwszy (kolejność przypadkowa!!) stanowi nowa koalicja; Ruch-Widzew-Wisła-Elana i Bóg wie kto tam jeszcze będzie chciał się ogrzać w blasku sławy. Drugi obóz to Lech Poznań do spółki z Łódzkim Klubem Sportowym. Wokół tego układu orbitują ekipy które są zgodami albo jednych albo drugich. Ewentualnie jak w przypadku Cracovii, którzy zgodę mają z jednymi ale ostatnio blisko im też do tych drugich. Powiecie, że to ważne kto z kim. Może i tak, ale ubolewam nad faktem, że nikt nie chce się już bić solo, wszyscy ciągną za sobą jakiś „ogon”.

Trzeci obóz to cała reszta. Sorry panowie, nawet jeżeli wystartujecie w tych zawodach nie macie większych szans na dominację na polskiej scenie. Zgoda Śląsk-Lechia będzie chciała coś udowodnić, pierwsze kroki w tym kierunku nawet już poczynili. Koalicja skupiona wokół HZL nie udowodniła jeszcze swojej siły, owszem pokazali się dobrze na wyjazdach do Sofii czy Belgradu, ale w Polsce nie spotkali się ostatnio z nikim na swoim bądź wyższym poziomie. Głównych rozgrywających na polskiej scenie kibicowskiej nie zaatakują z wiadomych powodów.
Jest jeszcze kilka ekipa które albo chcą pozostać neutralne albo zastanawiają się po której stronie barykady stanąć. Czas pokaże jakie podejmą decyzje.

Trzeba przyznać, że wjazd z buta do Marsylii nowej koalicji trochę rozruszał kibicowską Polskę. Internety leję z kolejnych oświadczeń, ale nie będą w stanie zanegować, że to jednak poważna siła z aspiracjami do rządzenia w Polsce. Po drugiej stronie barykady jest Lech, którego w normalnej walce Ruchowi pokonać się nie udało. Jest też ŁKS, który po wydarzeniach w Poddębicach wyrósł trochę ponad swojego derbowego rywala.

Ambicje jednych, podrażniona duma innych powodują, że każdy weekend (nie tylko ligowy) może przynieść nam bardzo ciekawe wydarzenia. Być może do takich doszłoby już teraz. Wkurwiony atakiem Lechii i Śląska Widzew chciał się odegrać i pokazać swoją siłę. Jak to zwykle w takich przypadkach mamy dwugłos. Jedna strona swoje, druga swoje. Widzew miał zapowiedzieć się, że wjedzie pod stadion Śląska, po czym czekał pod miastem aż Śląsk się zbierze. Widzew zarzuca Śląskowi że na swoim terenie się nie zebrali i do nich nie wyjechali. Śląsk z kolei ciśnie Widzew, że nie miał jaj by wjechać pod kasy tak jak mieli to zrobić. Fakty są takie, że we Wrocławiu czy pod miastem do niczego nie doszło.

Kolejnym epizodem weekendowych polowań miał być wyjazd Kolejorza. Zebrani w dobrej liczbie wspólnie z Cracovią i ŁKSem chcieli spotkać się z koalicją. I tu znowu wracamy do kwestii dwóch punktów widzenia. Lech nie wyda oświadczenia (zrobił to chyba tylko raz, po awanturze w Sarajewie), więc ich wersji w internecie nie zobaczymy. Stawiają się tym samym na przegranej pozycji w kibiconetowych wojenkach, które żywią się oświadczeniami i frejsbukowymi wpisami. Taka ich polityka, wolą swoje udowodnić na ubitej ziemi. Koalicja zarzuca im, że włączyli kalkulatory i się obsrali. Z drugiej strony słychać podobne głosy. Tu faktem jest tylko to, że znowu do niczego nie doszło.

Zobaczymy ile czasu zajmie obu stronom trafienie w końcu na siebie i jaki będzie efekt tego spotkania. Trudno mi uwierzyć w to, że będzie ono miarodajne dla tego kto faktycznie jest w Polsce najlepszy. Oburzy się zaraz reszta Polski, przecież też chcą zaistnieć. Ale panowie, ponownie sorry, nie macie potencjału by dwóm najważniejszym rozgrywającym zagrozić. Z tych weekendowych podchodów, wyjazdów, ustawiania się, z tego wszystkiego co najwyżej dowiemy się która koalicja jest mocniejsza.  Takie czasy niestety…

AdamS

,

Leicester – Arsenal 20.08.2016

Taka niespodzianka z wysp brytyjskich. Leicester – Arsenal. Czyli spotkanie Mistrza Anglii z wicemistrzem. Oprawy nie są normalnym elementem angielskich trybun. Tym bardziej fajnie zobaczyć coś takiego. Kibice Leicester City zarzekają się, że oprawa to ich pomysł i to oni ją zorganizowali. Cóż, wierzyć lub nie, wypada zobaczyć jednak co przygotowano na tym spotkaniu. Żeby nie było za nudno, na trybunach doszło do małej awantury, w której uczestniczyli głównie kibice Leicester, jednak ich próbę dostania się do sektora gości przerwały służby zabezpieczające to spotkanie.
leicester-arsenal-0001 leicester-arsenal-0002 leicester-arsenal-0003 leicester-arsenal-0004 leicester-arsenal-0005 leicester-arsenal-0006

, ,

Jagiellonia Białystok – Lechia Gdańsk 21.08.2016

Ciekawe spotkanie w Białymstoku. Mobilizacja Lechii na ten wyjazd i to na razie ekipa która w tym sezonie najliczniej stawiła się w Białymstoku. Zarówno w klatce jak i na trybunie Jagiellonii odpalono piro! No piro no party!

jagiellonia-lechia-0001jagiellonia-lechia-0008 jagiellonia-lechia-0002 jagiellonia-lechia-0003jagiellonia-lechia-0012jagiellonia-lechia-0006jagiellonia-lechia-0007jagiellonia-lechia-0014jagiellonia-lechia-0009 jagiellonia-lechia-0004jagiellonia-lechia-0011jagiellonia-lechia-0005jagiellonia-lechia-0013jagiellonia-lechia-0010
foto: TT, FB/UJB, FB/LwyPółnocy, FB/lechia.gda.pl, lechia.pl, FB/DzieciBiałegostoku

, ,

Zawisza Bydgoszcz trafia KKS Kalisz

Na wracających z Trójmiasta kibiców KKS Kalisz ustawiła się ekipa bydgoskiego Zawiszy. Spotkanie miało miejsce na autostradzie, komitet powitalny zebrał się w liczbie ok. 80 osób. Wracający z meczu z Bałtykiem Gdynia kaliscy fanatycy nie byli skłonni do bliższego spotkania z Zawiszą, większość udała się w przeciwnym kierunku. Niestety dla ekipy z Kalisza nie wszystkim to się udało i kilka osób musiało bliżej porozmawiać z Zawiszakami.

,

Torcida Split atakuje Armadę Rijeka

Ciekawy wstęp do wieczornego meczu Hajduk Split – HNK Rijeka. Członkowie ekipy Armada Rijeka pojawili się w Splicie już dzisiejszego ranka. Zostali wyczajeni przez Torcidę Split i zaatakowani w knajpie w centrum miasta. Atakujących było więcej niż gości (wg. innych źródeł Armada była w dwukrotnej przewadze liczebnej) z Rijeki, którzy na widok Torcidy musieli salwować się ucieczką w głąb knajpy. W ruch poszły wszystkie barowe sprzęty, knajpa została lekko zdemolowana. Co najmniej jednak osoba została ranna. Okoliczni handlarze wezwali policję, której interwencja zakończyła się zatrzymaniem 34 osób.
hajduk-rijeka-0001 hajduk-rijeka-0002 hajduk-rijeka-0003 hajduk-rijeka-0004 hajduk-rijeka-0005 hajduk-rijeka-0006 hajduk-rijeka-0007 hajduk-rijeka-0008hajduk-rijeka-0009hajduk-rijeka-0010