, ,

Spotkanie na trasie Wisła Płock – Widzew Łódź

Wczorajszy wyjazd Wisły Płock do Wrocławia, zaowocował spotkaniem z Widzewem Łódź. Do nieplanowanego spotkania doszło na trasie, Widzew zaproponował wspólną zabawę, na którą odpowiedziała Wisła postojem. Sama zabawa trwała ok 2 minuty, po stronie Nafciarzy stawiło się 33 osoby w „mieszanym” składzie, zaś ekipa z Łodzi wystawiła 25 osób ze sportowej ekipy.

Zabawa przebiegała według ustalonych zasad i honorowe zwycięstwo odnotowała na swoim koncie ekipa z Łodzi.

, ,

Relacja kibiców Bełchatowa z wyjazdu do Bytomia i ich spotkania z FC Widzewa

Nie było to najlepszy wyjazd w wykonaniu fanatyków GKS Bełchatów, słaba frekwencja na sektorze gości, powrót bez punktów. Jednak to właśnie powrót był tym momentem wyjazdu który mógł być najciekawszy. Na wracających kibiców z Bełchatowa czekała pewna łódzka ekipa. Jaki był przebieg wypadków? Przeczytajcie relację z tego wyjazdu.

Piątkowy wyjazd do Bytomia wyszedł nam poniżej oczekiwań, bo 60 osób to zdecydowanie za mało jak na wizytę na Górnym Śląsku. Jedziemy autokarem i dwiema furami. Podróż w pierwszą stronę bez atrakcji, pod stadionem jesteśmy parę minut przed rozpoczęciem spotkania. Wejście bezproblemowe, dwóch zakazowiczów zostaje pod kasami, a zza kordonu psów obserwuje nas ciekawska miejscowa ekipa. Od czasu naszej ostatniej wizyty w Bytomiu na Olimpijskiej zmieniła się lokalizacja sektora gości. Rozwieszamy „Eskapadę” i leci parę okrzyków z naszej strony, po czym już do końca I połowy nie dopingujemy. Po przerwie było już nieco lepiej w naszym wykonaniu, ale też bez większego animuszu. Porażkę piłkarzy kwitujemy po meczu „Jesteśmy z Wami”.
Miejscowych w młynie około 250-300 osób z niezłym dopingiem. Kilka razy na nas bluzgają. Po meczu, podczas wyjeżdżania z Bytomia, na ulicach czule żegna nas miejscowa patologia i małoletni napinacze wyciągający środkowe palce.
Na powrocie kilkanaście kilometrów przed Bełchatowem czeka na trasie około 20-25 zamaskowanych osób z okolicznych fan-clubów Widzewa (Łask, Sieradz, Pajęczno, itd.), które na widok autokaru natychmiast stającego do nich, niepewnie nawołują nas do starcia. Widząc, iż bez wahania wysypujemy się na nich, nie podejmują żadnej walki i uciekają daleko w ciemny las, porzucając swoje otwarte auta.. To nie pierwszy raz w ostatnim czasie, gdy ich spotkania z nami nie kończą się dla nich pomyślnie 🙂 Do następnego!
Całą akcję obserwuje spokojnie w dwóch radiowozach radomszczańska prewencja. Po zajściu czeka nas długi postój, gdzie psy przez długi czas nie wiedzą za bardzo co robić i nie wypuszczają nas z autokaru. Po przyjeździe licznych posiłków z Bełchatowa i Radomska, urządzają nam pojedyncze wypuszczanie z autokaru, spisywanie z dowodu, kamerowanie i kipisz. Wszystko trwa prawie 2 godziny.
Podsumowując był to słaby liczbowo wyjazd w naszym wykonaniu, do którego dostosowali się również piłkarze swoją porażką. Za tydzień jedziemy do Warszawy na drugą Polonię, gdzie z pewnością musimy wypaść dużo lepiej! Niech każdy wyjazdowicz weźmie sobie to do serca, aby nasza frekwencja w Warszawie wyniosła dużo więcej niż nasz standardowy wyjazdowy poziom!

źródło, foto: FB/Bełchatowianie