, ,

Hit I ligi bez kibiców gości?

W piątek kolejce I ligi w Katowicach dojdzie do starcia GKS Katowice z Zagłębiem Sosnowiec. Niestety wszystko wskazuje na to, że spotkanie to odbędzie się bez kibiców gości. Taką decyzję ma jutro ogłosić wojewoda śląski Jarosław Wieczorek. Zainteresowane kluby zostały już o tej decyzji, na razie nieoficjalnie, poinformowane. W zasadzie wszyscy czekają na oficjalne potwierdzenie, nic nie wskazuje na to by wojewoda zgodził się na udział fanatyków Zagłębia w tym meczu.

Klatka na stadionie przy ulicy Bukowej może pomieścić niewiele ponad 400 osób, i taką właśnie pulę biletów gotów był przekazać gościom GKS Katowice. Swoje trzy grosze do tej decyzji dołożyła zapewne śląska policja, która wskazuje na to, że nie będzie można zapewnić bezpieczeństwa przed, w trakcie i po meczu.

,

Widzew może zagrać z rezerwami Jagiellonii na stadionie miejskim!

Jak podaje portal fanatyków Widzewa – widzewtomy.net, jest duża szansa, że ich drużyna mecz z rezerwami Jagiellonii rozegrany zostanie na 22-tysięcznym stadionie miejskim na którym swoje mecze rozgrywa pierwsza drużyna Jagi. Informacja jest o tyle dobra dla fanów Widzewa, że może to być dla nich jedyna szansa by ten mecz zobaczyć z sektora gości.

Wcześniej władze białostockiego klubu poinformowały kibiców eŁKSy, że nie dostaną biletów na mecz w Białymstoku ponieważ boisko na którym swoje mecze rozgrywają rezerwy Jagi nie ma sektora gości. Fanatycy z białej części Łodzi nie mają co liczyć na możliwość gry na obiekcie miejskim ponieważ w tym samym dniu Jagiellonia rozegra tam spotkanie z Lechią Gdańsk.

W przypadku meczu Widzewa podobnego problemu nie będzie ponieważ jest to termin reprezentacji i Ekstraklasa nie rozgrywa swoich spotkań w ten weekend. Jest więc zatem całkiem realna szansa, że Widzewiacy będą mogli w Białymstoku pojawić się w bardzo dobrej liczbie. To zapewne zmobilizuje również kibiców Jagiellonii by tego dnia pojawić się na meczu rezerw. Jedyną niewiadomą na chwilę obecną jest kwestia organizacji tego meczu jako imprezy masowej, co niekoniecznie musi być dla Jagi i miejscowej policji na rękę. Wtedy zapewne liczba biletów dla fanów Widzewa będzie mniejsza od pojemności klatki.

źródło: jagiellonia.pl. widzewtomy.net

,

Katowicka policja poszukuje fanów Ruchu hasających sobie nocą po Katowicach.

Mogliśmy spodziewać się, że mundurowi nie podarują chorzowskim kibicom ich nocnej eskapady po ulicach Katowic. Hasający sobie po ulicach Katowic kibice Ruchu musieli zrobić niemałe wrażenie na miejscowej policji i władzach miasta. Policja miała mieć wyremontowane 10 radiowozów, oberwało się też straży miejskiej. Według relacji „świadków”, w centrum Katowic zapanować miał istny kibolski armagedon, Niebieska Szarańcza zdemolować miała wszystko co stanęło na jej drodze. Rzeczywistość wyglądała jednak trochę inaczej. Owszem, kilka osób zaproszono do tańca, ale nijak ma się to do relacji „świadków” i mundurowych.

Teraz by wykazać się jakimikolwiek efektami w panice przeglądany jest miejski monitoring, prosi się mieszkańców o przesyłanie materiałów jakie nagrali. Mało tego, komenda w Katowicach powołała specjalną grupę, której zadaniem będzie identyfikacja uczestników nocnych tańców na katowickich ulicach.

,

Young Boys – Borussia Monchengladbach 16.08.2016

Konkretny wyjazd kibiców Borussii Monchengladbach do Berna, dystans jaki dzieli oba miasta to mniej niż 700 kilometrów dlatego goście nie mili problemu by pojawić się w dobrej liczbie. Fanatycy z Monchengladbach zajęli centrum Brna, zorganizowali przemarsz na mecz, a na stadionie zajęli większą część trybuny za bramką. Ich liczba mogła wynieść nawet 8000 osób! Po stronie gospodarzy mała oprawa z pirotechniką. Również goście odpalają piro.
ybb-monchengladbach-0001 ybb-monchengladbach-0002 ybb-monchengladbach-0003 ybb-monchengladbach-0004 ybb-monchengladbach-0004a ybb-monchengladbach-0004b ybb-monchengladbach-0005 ybb-monchengladbach-0006

,

Oprawa ultrasów Dinama Bukareszt na meczu LM

Oprawa ultrasów Dinama Bukareszt na meczu LM? Wait… zdecydowanie coś tu nie pasuje. Owszem, Dinamo Bukareszt nie gra w Lidze Mistrzów. Gra ich kosa – Steaua Bukareszt, czy też FCSB jak mówi się teraz o wieloletnim potentacie rumuńskiego futbolu. O co dokładnie chodzi? Zaczniemy może od krótkiego tła historycznego. Dlaczego Steaua nie jest Steauą…

Otóż jak to w krajach byłego bloku komunistycznego bywa, a w już w tej części Europy najczęściej, po upadku komunizmu do piłki zaczęły się garnąć typy spod ciemnej gwiazdy. Nie dalej jak dwa tygodnie temu pisaliśmy o przebojach CSKA Sofia. Tu scenariusz może nie jest identyczny ale w pewnym sensie podobny. Otóż po upadku komuny wokół najlepszego klubu Rumunii – Steauy Bukareszt, zaczęli się kręcić ludzie o powiedzmy szemranej reputacji. W końcu klub trafił w ręce George Becaliego. Polityka, kombinatora, hochsztaplera. Popularny „Gigi” zaczął rządzić klubem widząc w tym szansę na zarobienie dużych pieniędzy na transferach utalentowanych przecież młodych rumuńskich piłkarzy. Sprawy z wojskiem, które było właścicielem klubu miały zostać poukładane, ale jednak nie na tyle by wszystko nie rypnęło się lata później. W końcu wojsko odzyskało herb i historyczną nazwę klubu. Gigi obiecał kibicom załatwić ten problem, jednak mijały kolejne miesiące i nic w tym temacie się nie działo. Fanatyków klubu już dawno nie ma na trybunach Steauy, odpuścili sobie w chwili z której klub stracił herb i nazwę i musiał grać pod nazwą „FCSB” z jakimś dziwnym logiem.

I teraz dochodzimy do momentu w którym na scenę wkraczają fanatycy Dinama Bukareszt. Becali nie mając nikogo kto mógłby przygotować jakąkolwiek oprawę, musiał posiłkować się ludźmi z zewnątrz. Przecież do Bukaresztu przyjeżdżał wielki Manchester City, trzeba się pokazać. Może przy takim przeciwniku uda się na narodowym stadionie Rumunii uzbierać komplet widzów. Do kompletu zabrakło jakiś 10 tysięcy widzów, za to katastrofa wizerunkowa była już K-O-M-P-L-E-T-N-A. Pomińmy już fakt wyniku, 0:5 przy dwóch niewykorzystanych karnych Aguero… To co ukazało się oczom Becaliego na trybunach musiało zaboleć. Musiał też mieć świadomość, że zobaczy to również większa część piłkarskiej Europy, czy nawet świata.

Nie wiadomo czy pomysł choreografii wyszedł od Becaliego, czy ktoś się do niego zgłosił. Mówi się, że kibice Dinama sami zgłosili się do władz FCSB z propozycją przygotowania czegoś ciekawego na to spotkanie. Jakkolwiek by nie było, wyszło po myśli fanatyków Dinama. Na trybunach ukazał się ogromny napis „Tylko Dinamo Bukareszt”!
steaua-man.city-0003

,

Szwecja – kibic zaatakował bramkarza, przerwano mecz

Mówią, że „na zachodzie” sobie poradzili… Nic bardziej mylnego. Na uważanych za względnie spokojne szwedzkich trybunach też dochodzi do wydarzeń, które władze tego uroczego krają mogą doprowadzić do zawału serca. Nie dalej jak w poniedziałek przerwano, i nie dokończono już, mecz Jonkopings – Ostersunds. Powód? Na murawę wbiegł kibic gospodarzy i zaatakował bramkarza Ostersunds!

Bramkarz Aly Keita padł jak długi po tym ataku. Zanim ochrona zdążyła złapać napastnika, oberwało się jeszcze jednemu z piłkarzy gości. W końcu jednak ochrona dopadła biegającego sobie po murawie kibica, zglebowała i wyprowadziła ze stadionu, zapewne wprost do radiowozu. Sędzia meczu już nie dokończył. I tak oto dokonał się jeden z największych skandali szwedzkiego futbolu ostatnich lat. Napastnik musi spodziewać się niemałej kary, z odsiadką włącznie, klub będzie musiał się tłumaczyć jak to możliwe, że zamaskowany gość wbiegł sobie bez problemu na murawę.
jonkopings-ostersund-0001 jonkopings-ostersund-0002 jonkopings-ostersund-0003 jonkopings-ostersund-0004 jonkopings-ostersund-0005 jonkopings-ostersund-0005a jonkopings-ostersund-0005b jonkopings-ostersund-0006 jonkopings-ostersund-0007 jonkopings-ostersund-0008