, , ,

Oświadczenie Widzewa w sprawie ich przygód na wyjeździe do Lubawy

Nie trzeba długo było czekać na odpowiedź fanatyków Widzewa w sprawie wydarzeń jakie miały miejsce podczas ich wyjazdu do Lubawy. Dotychczas w internecie krążyło kilka wersji tych wydarzeń. Niestety przygoda na trasie, w czasie której do konkretnej awantury i tak nie doszło, doprowadziła do tego, że kibice Widzewa musieli wrócić do Łodzi… Poniżej stanowisko RTSu w tej sprawie:

„W kierunku Lubawy wybrało się ponad 200 kibiców Widzewa (otrzymaliśmy 200 biletów), zdecydowana większość podróżowała 4 autokarami. Za Toruniem gdzie niestety autobusy trochę się rozjechały i nie jechały ścisłym kordonem atakuje koalicja Śląska i Lechii Gdańsk. Wysypują się z lasu blokując całą szerokość drogi i po chwili otaczają pierwszy autobus uniemożliwiając wydostanie się nam z niego całą grupą. Psy prowadzące kordon wypierdalają na wstecznym, dochodzi do jakiejś wymiany w drzwiach, osoby które zdążyły wyskoczyć z autobusu zostają momentalnie przekopane przez liczniejszego wroga któremu najwidoczniej nie zależało na normalnym starciu grupa na grupę. Po jakimś czasie podjeżdżają kolejne dwa autobusy (czwarty dojechał już po wszystkim) jednak kierowcy widząc co się dzieje zatrzymują się sporo wcześniej…
Przeciwnicy zamiast umożliwić normalną konfrontację decydują się na demolowanie autobusów. Po kilkudziesięciu sekundach agresorzy wycofują się w kierunku swoich samochodów, wtedy wysiadamy całą grupą z autobusu. Pojawiają się niestety również psy, na początku kilkunastu dlatego nie zwracając uwagi na nich lecimy za Śląskiem nawołując ich do powrotu. Kilkudziesięciu z nich jeszcze się zatrzymuje ale psów jest jednak już coraz więcej zaczynają ostro gazować i do niczego więcej dojść nie może. Ze strony rywali lecą jeszcze jakieś pojedyncze kamienie, kilka z nich zostaje odrzuconych, rywale ukręcają się do aut i odjeżdżają. My dalej już niestety nie pojechaliśmy bo stan techniczny pojazdów nie nadawał się według psów do dalszej jazdy. Dojeżdżamy autobusami jedynie na dworzec w Toruniu i stamtąd pociągami wracamy do Łodzi.
Podsumowując, mimo iż koalicja Śląsk&Lechia nie bardzo chciała umożliwić nam wydostanie się z autobusu uznajemy ten dzień za naszą porażkę, dobra miejscówka wyczajona przez rywali i mimo obecności psów atak na cały wyjazd Widzewa. Szkoda jedynie, że nie zdecydowaliście się poczekać aż wysiądziemy tylko otoczyliście autobus i jego drzwi uniemożliwiając normalne starcie.W trakcie demolki autokaru wyraźnie dawaliśmy do zrozumienia, że chcemy maksymalnie jednej minuty na wyjście z autokaru i bójkę. Zarzuty iż nie byliśmy chętni do szybkiej wysiadki skomentujemy jedynie przypominając Lechistom awanturę pod Jędrzejowem. Czekaliśmy tam kilkanaście minut aż wszyscy chętni wysiądą z pociągu i dopiero na Wasz znak rozpoczęła się awantura… Nie można było tak? Do szybkiego zobaczenia…”

,

Falubaz w Gorzowie Wielkopolskim

Nie samym futbolem człowiek żyje! Kibolska rywalizacja ma się znakomicie również na żużlu. Przed wami krótka relacja kibiców Falubazu z ich wyjazdu do Gorzowa na żużlowe derby, oraz ze spacerku jaki urządzili sobie po Gorzowie w poszukiwaniu atrakcji:

Na derby do Gorzowa udajemy się w 4 autokary i sporo aut. w dniu meczu znamy treść oprawy którą będą prezentować „kibice” Stali Gorzów gdzie przed zaprezentowaniem przez nich tej oprawy odpowiadamy głośno na jaj treść – „Wasza twierdza rozjebana klękać kurwy na kolana” ! W trakcie przejazdu przez Gorzów na jednej z ulic miasta zmuszamy kierowców aby się zatrzymali i Nas wypuścili, wysypujemy się z dwóch autokarów ekipą w blisko 90 osób w tym 4 Braci z Zagłębia i ruszamy pod stadion z buta idąc tam w około 20 min szukając wrażeń, posypały się szyby w mieszkaniach ludziom którzy się napinali a później krzyczeli „policja łapać tych bandytów, szyby nam wybili w domu” wpadło nam też kilka barw, w ten sposób podchodzimy tak pod same kasy Stali i dopiero jak zleciało się mnóstwo psów to wtedy pikole zaczeli się spinać zza pleców milicji. Ekipy Stali nie stwierdzono nigdzie, tam już jest chyba koniec jak na Apatorze… Pod sektorem gości zaliczamy awanturę z psami za próbę zawinięcia jednego z Nas. Tego dnia mamy solidne wsparcie naszych Braci (UFH) ze Świnoujścia którzy przyjechali autokarem w 50 osób, wszyscy w takich samych koszulkach gdzie wchodząc do Nas na sektor zostali przywitani brawami i głośnym okrzykiem Flota Świnoujście! Mamy ze sobą po jednej fladze Falubazu i Floty lecz flagi nie wchodzą na stadion ponieważ te kurwy jak co sezon robią na złość i nie wpuszczają flag. Nasza liczba na derbach to ponad 900 głów, przez całe spotkanie prowadzimy konkretny doping a mecz wygrywamy w ostatnim biegu! Dziękujemy zgodom za wsparcie! DERBY DLA FALUBAZU !

źródło, foto: FB/KiboleFalubazu