Puchar Polski, II runda, 09.08.2016

Osiem spotkań II rundy Pucharu Polski za nami. Bez rewelacyjnych liczb wyjazdowych, bez ciekawszych wydarzeń na trybunach. Z rozgrywkami pożegnały się już trzy ekstraklasowe drużyny; Korona przegrała z Puszczą Niepołomice, Termalica z Wigrami Suwałki. Odpadła też Cracovia po porażce z Jagiellonią na własnym boisku.

Najciekawiej z dzisiejszych spotkań zapowiadał się pojedynek Zagłębia Sosnowiec z Wisłą Kraków. Wisła już tradycyjnie wspierana była przez Ruch, ale ich liczba na sektorze gości nie była rewelacyjna. W sumie to wg. Wisły 227 osób. Na płocie sektora gości pojawiła się jedna flaga – Wisła Sharks. Gospodarzy wspierała delegacja kibiców Czuwaju Przemyśl.

Symbolicznie swoje wyjazdy zaliczyli kibice Korony Kielce (ok. 50 w Niepołomicach), Jagiellonii (67 osób w Krakowie). Raków obecny w Ostrowcu w ok. 70 osób. I to byłoby na tyle. Na pozostałych stadionach puste sektory gości. W Bielsku-Białej kilka osób z Poznania obecnych na sektorach gospodarzy. Górnik Łęczna konsekwentnie bojkotuje mecze pierwszej drużyny.

Najwyższa frekwencja wśród dzisiejszych spotkań PP to ponad 4500 widzów na meczu Podbeskidzie – Lech, ok. 3500 w Sosnowcu. Jutrzejszy hit tej rundy PP Górnik – Legia zgromadzi prawdopodobnie więcej widzów niż oba te spotkania razem wzięte.

cracovia-jagiellonia-facebook.com-terazpasy-0001

Cracovia – Jagiellonia, foto: FB/terazpasy

cracovia-jagiellonia-facebook.com-terazpasy-0002

Cracovia – Jagiellonia, foto: FB/terazpasy

cracovia-jagiellonia-facebook.com-jagiellonczycy-0001

Cracovia – Jagiellonia, foto: FB/Jagiellonczycy

miedz-gorni.leczna.www.facebook.com-ultrasml-0001

Miedź Legnica – Górnik Łęczna, foto: FB/ultrasml

niepołomice-korona-faceboom.com-korona.kielce.oficjalna-0001

Puszcza Niepołomice – Korona Kielce, foto: FB/korona.kielce.oficjalna

wigry-nieciecza-suwalszczanie.pl-0001

Wigry Suwałki – Termalica Nieciecza, foto: FB/wigry-suwalki

zaglebie.sosnowiec-wisla.krakow-zaglebie.sosnowiec.pl-0002

Zagłębie Sosnowiec – Wisła Kraków, foto: zaglebie.sosnowiec.pl

zaglebie.sosnowiec-wisla.krakow-zaglebie.sosnowiec.pl-0003

Zagłębie Sosnowiec – Wisła Kraków, foto: zaglebie.sosnowiec.pl

kszo-rakow-001

KSZO Ostrowiec – Raków Częstochowa, foto: kibicekszo.com

kszo-rakow-002

KSZO Ostrowiec – Raków Częstochowa, foto: kibicekszo.com

,

Kolejorz w Pucharze Polski w latach 2000-2016

Puchar Polski jest dla wielu klubów szansą by zaistnieć na piłkarskiej mapie Polski, by zmierzyć się z najsilniejszymi klubami czy też „zwiedzić” najnowsze polskie stadionu. Dla fanatyków topowych ekip, które rok w rok kiszą się w tym samym gronie, PP jest szansą by pojechać na stadion którego jeszcze nie odwiedzili.

Niestety przez wiele lat wiele klubów te rozgrywki traktowało po macoszemu, co zdecydowanie nie odpowiadało podejściu kibiców. Nie każdy sezon mógł zakończyć się finałem który byłby również kibicowskim wydarzeniem. Czasy się jednak zmieniają, w tej kwestii chyba na lepsze. Prezesura Zbigniewa Bońka odcisnęła piętno również na tych rozgrywkach. Pojawiły się większe pieniądze za udział czy też zdobycie trofeum. W końcu finał rozgrywany jest na odpowiednim stadionie – Stadionie Narodowym. Móc dopingować z takich trybun chciałaby chyba każda polska ekipa.

Poprzednie sezony układały się tak, że dwa z trzech finałów tam rozegranych to wewnętrzna rywalizacja Lecha Poznań z Legią Warszawa. Kibicowska Polska śmieje się, że to takie rozgrywki w których grają wszyscy a w finale i tak spotkają się Lech z Legią. Niemniej jest to szansa dla innych klubów by móc zagrać na tym stadionie. Jest kilka ekip które mogłyby się pokazać równie dobrze jak Kolejorz z Legią. Najpierw jednak trzeba przedrzeć się przez pułapki zastawione przez kluby z niższych lig, a co najważniejsze, najpierw trzeba tam pojechać. I tak topowe polskie ekipy mają możliwość pojechać do Sanoka, Grudziądza czy Kalisza.

Na stronie fanatyków Kolejorza pojawił się zaje*isty tekst o wyjazdach Lecha w Pucharze Polski od 2000 roku. W tym czasie Kolejorzowi udało się pięciokrotnie zagrać w finale. Jeszcze w czasach kiedy rozgrywano mecz i rewanż, Lech mierzył się w 2004 roku z Legią i ku ogromnej radości w Poznaniu, wygrał ten dwumecz. Później spotykał się z Legią jeszcze trzykrotnie, wszystkie finały przegrywając. Po drodze udało się Lechowi wygrać tylko raz, na Stadionie Śląskim z chorzowskim Ruchem. Tekst kibiców Lecha nie obejmuje jednak tych spotkań, możecie za to znaleźć tam informacje o wszystkich wyjazdach Kolejorza w ciągu ostatnich 16 lat do etapu półfinałów włącznie. Zapraszamy do lektury, którą znajdziecie pod tym linkiem! Znajdziecie tam również link do podsumowania pięciu finałów w jakich Kolejorz zagrał w XXI wieku.

, , ,

Weekendowe wyjazdy fanatyków KSZO Ostrowiec

Fanatycy KSZO w miniony weekend zaliczyli dwa spotkania, pierwsze oczywiście w wykonaniu swojej drużyny, drugie to mecz Kolejorza w Kielcach gdzie wspierali swoich przyjaciół z Poznania. Kilka słów na temat tych wyjazdów od kibiców KSZO:

Pierwszy mecz sezonu 2016/2017 przyszło nam rozegrać w Trzebini z miejscowym MKS-em. Na zbiórce melduje się 100 fanatyków, w tym 5 kibiców Lecha. Z Ostrowca wyruszamy dwoma autokarami z obstawą policji.

Na miejsce docieramy w pierwszej połowie i od razu zaczynamy dopingować naszych piłkarzy. Tego dnia nasz doping stał na dość dobrym poziomie i jak się potem okazało, poprowadził drużynę Tadeusza Krawca do zwycięstwa. Pod koniec meczu opuszczamy stadion i udajemy się w drogę do Kielc, aby wesprzeć Kolejorza w meczu z Koroną. Pod stadionem pojawiamy się przed pierwszym gwizdkiem, jednak wpuszczanie kibiców przebiega bardzo powoli i ostatni z nas wchodzą na sektor dopiero pod koniec pierwszej połowy. Razem z Lechitami dopingujemy piłkarzy, którzy po raz kolejny zawodzą i przegrywają tym razem aż 4:1. Efektem tego były bluzgi, które poleciały w ich kierunku zarówno w trakcie, jak i po meczu. Koroniarze nie wystawili tego dnia młyna, ponieważ wciąż bojkotują mecze domowe. Po odczekaniu kilkudziesięciu minut pakujemy się do autokarów i ruszamy w drogę do Ostrowca, która przebiega bez żadnych przygód.

źródło: kibicekszo.com
foto: pyrusy.pl